
- W tym roku rolnicy często nie mieli gdzie sprzedać swoich ziemniaków ponieważ nasz rynek został zalany ziemniakami z Niemiec i Holandii. Władze tych państw w sposób pośredni dopłacają do eksportu, a nasze ministerstwo na to nie reaguje. Polskie władze powinny zgłosić takie praktyki do Światowej Organizacji Handlu, ale tego nie robią – twierdzi Marcin Wroński ze związku zawodowego rolnictwa Samoobrona.













