Mikołaj Dorożała odchodzi z resortu klimatu. Wokół jego działań od miesięcy narastały kontrowersje

1 godzina temu

Mikołaj Dorożała kończy pracę w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Polityk, który od 2023 roku pełnił funkcję podsekretarza stanu i Głównego Konserwatora Przyrody, 4 września poinformował o złożeniu rezygnacji. Jego odejście kończy okres pełen sporów dotyczących gospodarki leśnej, ochrony przyrody i polityki wobec myśliwych.

Mikołaj Dorożała odchodzi z resortu klimatu. Wokół jego działań od miesięcy narastały kontrowersje Fot: Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Jeszcze dzień wcześniej media informowały, iż Dorożała został odwołany i pożegnał się z pracownikami resortu. W piątek sam zainteresowany przedstawił jednak swoją wersję wydarzeń.

„Złożyłem rezygnację z funkcji Podsekretarza Stanu i Głównego Konserwatora Przyrody w Ministerstwie Klimatu i Środowiska” – poinformował.

Tym samym jego misja w resorcie, rozpoczęta w 2023 roku, dobiegła końca.

Od miesięcy rosła presja na jego odejście

Pozycja Dorożały od dłuższego czasu była przedmiotem politycznych sporów. Jednym z jego najostrzejszych krytyków był wicepremier i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

W kwietniu 2026 roku mówił wprost, iż wiceminister „narobił dużo głupich rzeczy” i „już dawno powinien odejść”. Zarzucał mu także niezrozumienie realiów gospodarki leśnej oraz problemów środowiska leśników.

Dorożała odpowiedział wtedy, iż nie jest przywiązany do stanowiska i jest gotów ponieść konsekwencje politycznych sporów.

Deklarował także, iż jeżeli reforma gospodarki leśnej zostanie cofnięta, może odejść z resortu.

Leśnicy, myśliwi i gospodarka leśna – tu było najwięcej sporów

Dorożała należał do najbardziej wyrazistych członków kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

W resorcie odpowiadał przede wszystkim za kwestie ochrony przyrody i leśnictwa. To właśnie w tych obszarach dochodziło do najostrzejszych sporów z częścią środowisk związanych z Lasami Państwowymi, przemysłem drzewnym i łowiectwem.

Krytycy zarzucali mu nadmierne ograniczanie gospodarczego wykorzystania lasów oraz zbyt daleko idące zmiany dotyczące polityki łowieckiej.

Po jego odejściu z resortu z satysfakcją wypowiedziała się m.in. wiceprezes PSL Urszula Pasławska. Od dawna krytykowała ona jego politykę wobec środowiska myśliwych.

Kontrowersje również wokół kryzysu ekologicznego

Jednym z wydarzeń, które ciążyły na politycznym wizerunku Dorożały, był kryzys ekologiczny z 2024 roku. Był on związany z sytuacją na jeziorze Dzierżno Duże i Odrze.

W czasie, gdy trwały działania służb i rosło zainteresowanie opinii publicznej, Dorożała przebywał na urlopie. Jako Główny Konserwator Przyrody był wówczas krytykowany za nieobecność w czasie kryzysu.

Już wtedy pojawiały się spekulacje, iż jego pozycja w resorcie może osłabnąć. Ostatecznie utrzymał jednak stanowisko przez kolejne dwa lata.

Dorożała broni swojego dorobku

Odchodząc z ministerstwa, Dorożała przedstawił swoją kadencję jako okres znaczących zmian w ochronie przyrody.

Wśród najważniejszych osiągnięć wymienił m.in. zatrzymanie wycinek w najcenniejszych lasach. Wskazał też utworzenie ponad 200 nowych rezerwatów przyrody. Wspomniał także działania dotyczące ochrony terenów w ramach Tarczy Wschód oraz zmiany w polityce łowieckiej.

Wskazał również na utworzenie rezerwatu Bliżyńskie Lasy Naturalne o powierzchni blisko 3 tys. hektarów. Dodatkowo wspomniał o wykreśleniu pięciu zagrożonych gatunków ptaków z listy łowieckiej.

Podkreślał przy tym, iż ochrona przyrody pozostanie jednym z głównych obszarów jego dalszej działalności.

Odejście kończy jeden z bardziej konfliktowych okresów w resorcie

Rezygnacja Dorożały zamyka okres, w którym polityka leśna i łowiecka była jednym z głównych źródeł napięć nie tylko w samym resorcie. Była też jednym z głównych źródeł napięć wewnątrz koalicji rządzącej.

Spór dotyczył w praktyce dwóch różnych wizji zarządzania lasami. Z jednej strony znajdowały się postulaty zwiększenia ochrony najcenniejszych obszarów przyrodniczych. Z drugiej – argumenty dotyczące stabilności gospodarki leśnej, dostępności drewna i interesów lokalnych społeczności.

Odejście Mikołaja Dorożały może więc oznaczać nie tylko zmianę personalną. Może również oznaczać początek korekty polityki resortu wobec lasów, łowiectwa i ochrony przyrody.

Burzowy wrzesień. Najpierw chłód i ulewy, potem prawie 30°C
Idź do oryginalnego materiału