Milion ton nadwyżki ziemniaków. Co z dopłatami?

2 godzin temu

Rolnicy liczyli na dopłaty do ziemniaków zalegających w magazynach, jednak odpowiedź resortu rolnictwa nie pozostawia złudzeń. Ministerstwo przyznaje, iż rynek znalazł się pod ogromną presją nadwyżek produkcyjnych, ale zamiast bezpośredniego wsparcia finansowego proponuje inne rozwiązania. Powód problemu jest jeden – rekordowe zbiory, których krajowy rynek nie był w stanie wchłonąć.

Milion ton nadwyżki ziemniaków. Co z dopłatami?

Ziemniaków jest za dużo. Rekordowe zbiory uderzyły w ceny

Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w odpowiedzi na wystąpienie Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych, zbiory ziemniaków w 2025 roku wyniosły około 7 mln ton. To aż o 18,4 proc. więcej niż rok wcześniej i jednocześnie najwyższy wynik od 2022 roku.

Problem polega na tym, iż krajowe zużycie ziemniaków utrzymuje się na poziomie około 6 mln ton rocznie. Oznacza to, iż na rynku pojawiła się nadwyżka sięgająca choćby 1 mln ton.

Tak duża ilość ziemniaków przełożyła się na silną presję podażową i gwałtowny spadek cen. Wielu producentów do dziś przechowuje towar w magazynach, nie mogąc znaleźć opłacalnych odbiorców.

Dlaczego rolnicy zasiali więcej ziemniaków?

Według resortu rolnictwa przyczyną obecnej sytuacji była bardzo dobra koniunktura z poprzednich sezonów.

Przez ostatnie trzy lata ceny ziemniaków utrzymywały się na wysokim poziomie, a produkcja była opłacalna. Zachęciło to wielu gospodarzy do zwiększenia areału upraw w 2025 roku. Efekt okazał się jednak odwrotny od oczekiwań – wzrost produkcji doprowadził do nadpodaży, a następnie do załamania rynku.

W rezultacie Polska wyprodukowała więcej ziemniaków, niż była w stanie sprzedać na rynku krajowym i zagranicznym.

Resort próbował ratować rynek

Ministerstwo podkreśla, iż podejmowało działania mające pomóc w zagospodarowaniu nadwyżek.

Odbyły się spotkania z przedstawicielami branży przetwórczej oraz sieci handlowych. To właśnie sklepy detaliczne odpowiadają za sprzedaż około 40 proc. całej produkcji ziemniaków w Polsce.

Sieci handlowe zaangażowały się w promocję polskich ziemniaków z 2025 roku. W sklepach pojawiły się specjalne ekspozycje, materiały promocyjne, informacje w gazetkach reklamowych oraz czasowe obniżki cen.

Zdaniem resortu działania te częściowo pomogły ograniczyć nadwyżki, jednak nie rozwiązały problemu w pełni.

Dopłat do ziemniaków nie będzie?

KRIR apelowała o uruchomienie dopłat dla producentów, którzy przez cały czas przechowują niesprzedane ziemniaki. Z odpowiedzi ministerstwa wynika jednak, iż resort nie zapowiedział wprowadzenia takiego mechanizmu.

Zamiast tego wskazał na możliwość skorzystania z preferencyjnych pożyczek oferowanych przez KOWR dla przedsiębiorców zajmujących się skupem, przechowywaniem i przetwarzaniem produktów rolnych.

To oznacza, iż producenci oczekujący bezpośredniego wsparcia do przechowywanych ziemniaków mogą być rozczarowani.

Pożyczka do 5 mln zł. Kto może skorzystać?

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa prowadzi program pożyczkowy mający pomóc przedsiębiorcom utrzymać płynność finansową w okresie trudnej sytuacji gospodarczej.

Finansowanie można przeznaczyć m.in. na:

  • skup, przechowywanie i przetwarzanie produktów rolnych,
  • spłatę zobowiązań wobec dostawców produktów rolnych,
  • regulowanie bieżących zobowiązań związanych z działalnością,
  • spłatę kredytów obrotowych i inwestycyjnych,
  • spłatę rat leasingowych.

Maksymalna kwota pożyczki wynosi 5 mln zł, a okres finansowania może sięgać 5 lat.

Oprocentowanie tylko 2 proc.

Pożyczki udzielane są z oprocentowaniem na poziomie 2 proc. w ramach dostępnego limitu pomocy de minimis.

To w tej chwili jedno z najtańszych źródeł finansowania dostępnych dla przedsiębiorstw działających w sektorze rolno-spożywczym.

Choć wsparcie nie rozwiązuje problemu nadwyżek ziemniaków, może pomóc firmom skupowym, przechowalniom i zakładom przetwórczym utrzymać płynność finansową do czasu poprawy sytuacji rynkowej.

Rolnik nie będzie tłumaczył się z pracy? Szykują się ważne przepisy

Rolnicy czekają na konkrety

Sytuacja na rynku ziemniaków pokazuje, jak gwałtownie dobra koniunktura może zamienić się w kryzys nadprodukcji. Rekordowe zbiory, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się sukcesem, dziś są źródłem problemów dla wielu gospodarstw.

Na razie resort rolnictwa nie zapowiedział uruchomienia dopłat do niesprzedanych ziemniaków. Rolnicy oczekują jednak dalszych działań, ponieważ część ubiegłorocznych zbiorów przez cały czas pozostaje w magazynach, a ceny w wielu regionach wciąż nie gwarantują opłacalności produkcji.

Idź do oryginalnego materiału