
Wyobraźcie sobie: w środku miasta, między blokami, marketami, rondami i osiedlowymi trawnikami lata sobie 68 gatunków motyli dziennych. Nie jakieś tam pospolite ćmy, tylko prawdziwe, kolorowe dzienne piękności – te same, które kojarzymy z łąk, miedz i leśnych duktów. A jednak radzą sobie w zurbanizowanym krajobrazie. To nie bajka, tylko twarde dane z wieloletnich badań naukowców z Uniwersytetu Zielonogórskiego.


















