Przyroda kontra rolnictwo – ta nierówna walka trwa od kilku dni na terenie niemal całej Polski. Fala arktycznego powietrza, która rozlała się nad krajem, wystawia plantatorów na najcięższą próbę od lat. Niestety, najgorsze uderzenie mrozu jest prognozowane właśnie na dzisiejszą noc.
Arktyczny oddech nad plantacjami
Kolejne nocne spadki temperatur systematycznie dewastują plantacje, nie dając roślinom czasu w odbudowę tkanek. Meteorolodzy nie pozostawiają złudzeń: w nocy ze środy na czwartek słupki rtęci przy gruncie mogą wskazać drastyczne -9°C a lokalnie choćby do -12°C!. Sytuację pogarsza brak wilgoci w glebie oraz przenikliwy, suchy wiatr.
Krytyczny moment dla wiśniowych sadów
W najtrudniejszym położeniu znaleźli się producenci wiśni, zwłaszcza popularnej odmiany Łutówka. Drzewa te weszły właśnie w fazę pełnego kwitnienia, czyli moment swojej największej wrażliwości biologicznej. Przy spadkach temperatury sięgających -6°C na wysokości koron, kwiaty zostają trwale uszkodzone, co w praktyce oznacza wyrok dla tegorocznych zbiorów. W wielu regionach kraju znalezienie nieprzemarzniętego zawiązka staje się zadaniem niemal niemożliwym.
Truskawki pod presją mrozu
Równie dramatyczne meldunki spływają z plantacji truskawek. Choć rolnicy dwoją się i troją, stosując osłony i zraszanie, mróz penetruje uprawy, niszcząc pierwsze, najbardziej wartościowe kwiatostany. Efektem tych anomalii będzie nie tylko mniejszy plon, ale też znaczne przesunięcie startu sezonu – eksperci szacują, iż pierwsze polskie truskawki trafią do sprzedaży z co najmniej 10-dniowym opóźnieniem.
Hazard pod gołym niebem
Współczesne sadownictwo staje się coraz bardziej ryzykowne. Producenci podkreślają, iż klimat stał się całkowicie nieprzewidywalny, a tradycyjne metody ochrony roślin przestają wystarczać wobec tak gwałtownych zjawisk. Rosnące koszty produkcji w połączeniu z ryzykiem utraty całości zbiorów stawiają pod znakiem zapytania opłacalność wielu gospodarstw.
Ceny owoców w nowym sezonie
Skutki tej mroźnej wiosny odczujemy wszyscy podczas letnich zakupów w 2026 roku. Drastyczne ograniczenie podaży owoców na rynku hurtowym nieuchronnie przełoży się na wysokie ceny detaliczne. Konsumenci muszą przygotować się na to, iż polskie owoce w tym sezonie mogą stać się towarem luksusowym, a ich dostępność będzie mocno ograniczona przez cały okres wakacyjny.

2 godzin temu












