Unijna polityka klimatyczna wchodzi w decydującą fazę, która może na zawsze zmienić oblicze polskiej wsi. Krajowa Rada Izb Rolniczych oficjalnie wezwała Ministra Rolnictwa, Stefana Krajewskiego, do walki o zawieszenie systemów ETS-2 i ETS-3 dla sektora agro. O co dokładnie toczy się gra i dlaczego rolnicy mówią o „błędzie koncepcyjnym”? Wyjaśniamy.
Czym adekwatnie są systemy ETS-2 i ETS-3?
Zanim przejdziemy do postulatów samorządu rolniczego, musimy zrozumieć mechanizm, który budzi taki lęk. System EU ETS (System Handlu Uprawnieniami do Emisji) do tej pory kojarzył się głównie z ciężkim przemysłem i energetyką. Teraz Bruksela chce go rozszerzyć.
- ETS-2: Ma objąć transport drogowy oraz budownictwo (ogrzewanie budynków). Dla rolnika oznacza to bezpośredni wzrost cen paliwa rolniczego oraz kosztów utrzymania budynków inwentarskich czy suszarni.
- ETS-3: To system, który w przyszłości miałby bezpośrednio dotyczyć emisji generowanych przez samą produkcję rolną (np. metan z hodowli zwierząt czy podtlenek azotu z nawożenia).
Dlaczego KRIR bije na alarm? Argumenty za zawieszeniem przepisów
W oficjalnym piśmie z 29 kwietnia 2026 r., będącym pokłosiem XII posiedzenia KRIR VII kadencji, samorząd rolniczy wskazuje na dramatyczne skutki ekonomiczne tych regulacji.
1. Rentowność na granicy wytrzymałości
Polska wieś znajduje się w „oku cyklonu”. Niskie ceny skupu przy jednoczesnych wysokich kosztach nawozów i maszyn sprawiają, iż margines błędu w budżetach gospodarstw przestał istnieć. Nałożenie opłat za emisje w ramach ETS-2 i ETS-3 może – według KRIR – w sposób nieodwracalny zachwiać rentownością, prowadząc do masowych likwidacji gospodarstw.
2. Rolnictwo to nie huta
KRIR podnosi najważniejszy argument: rolnictwo nie jest głównym winowajcą emisji gazów cieplarnianych. W przeciwieństwie do fabryk, rolnictwo ma zdolność do pochłaniania dwutlenku węgla (przez glebę i rośliny). Próba wtłoczenia żywej produkcji biologicznej w ramy sztywnych, „przemysłowych” limitów emisyjnych jest uznawana za szkodliwą koncepcję, która nie bierze pod uwagę specyfiki pracy z naturą.
3. Efekt domina: Droższy chleb i mięso
To nie tylko problem rolników. System ETS-2 i ETS-3 zadziała jak dodatkowy podatek pośredni. Koszty zakupu uprawnień do emisji zostaną nieuchronnie przerzucone na kolejne ogniwa łańcucha dostaw.
„Koszty wynikające z zakupu uprawnień do emisji zostaną przerzucone na gospodarkę żywnościową, które ostatecznie poniosą konsumenci” – czytamy w stanowisku Izb.
Zarząd KRIR oczekuje od resortu rolnictwa twardej postawy na forum Unii Europejskiej. Postulat jest jasny: całkowite zawieszenie wdrażania tych systemów wobec rolnictwa. Polska, jako kraj o silnym sektorze agro, powinna przewodzić koalicji państw, które sprzeciwiają się dodatkowym obciążeniom dla producentów żywności.
Czy polska dyplomacja zdoła wywalczyć ustępstwa w Brukseli?
źródło: KRIR

1 godzina temu
![Susza w Polsce: Gdzie jest najgorzej? [RAPORT IUNG]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2026/04/Zrzut-ekranu-2026-04-29-o-19.21.30.png)











