Susza w Polsce: Gdzie jest najgorzej? [RAPORT IUNG]

1 godzina temu
Zdjęcie: Susza w Polsce: Gdzie jest najgorzej? [RAPORT IUNG]


Zasoby wody zgromadzone po zimie są już na wyczerpaniu. Mimo lokalnych frontów opadowych w połowie kwietnia, obecne analizy nasycenia gleby wskazują na powrót dotkliwej suszy rolniczej. Dane z Puław alarmują o spadkach wilgotności w warstwie ornej choćby do poziomu 10%. Dla zbóż i rzepaku, wchodzących w najważniejsze fazy rozwojowe, nadchodzące suche dni maja mogą oznaczać nieodwracalną redukcję potencjału plonowania

Krytycznie niskie nasycenie gleby wodą

Analizy dla państw Europy Środkowo-Wschodniej nie pozostawiają złudzeń – susza glebowa rozlewa się na coraz większe obszary. Najtrudniejsza sytuacja panuje w centralnej i zachodniej Polsce. W tych regionach względne nasycenie gleby wodą w wierzchniej warstwie (0-40 cm) osiąga drastycznie niski poziom, miejscami spadając do zaledwie 10% (na mapach oznaczone kolorem intensywnie brązowym).

Szczególnie niepokojące dane napływają z Wielkopolski. Z wyjątkiem jej środkowej części, region ten jest mocno przesuszony. W niektórych gminach wilgotność warstwy ornej oscyluje w granicach 25%, co przy intensywnym wzroście roślin w tym okresie stanowi poważne zagrożenie dla potencjału plonowania.

Wilgotność gleby przedstawia aktualną, modelowaną zawartość wody w glebie (opartą na modelu bilansu wodnego SoilClim), wyrażoną jako procent dostępnej dla roślin wody, tj. objętości wody pomiędzy pojemnością polową a punktem trwałego więdnięcia.. źródło: IUNG

Aktualną sytuację można na bieżąco śledzić na stronach projektów:

Prognozy na maj: Chwilowa poprawa to za mało

Choć w najbliższych dniach spodziewane są fronty deszczowe, które mogą przynieść ulgę głównie w południowo-zachodniej części kraju, eksperci ostrzegają przed nadmiernym optymizmem.

  • Krótkotrwały efekt: Opady, które wystąpiły po pierwszej dekadzie kwietnia, tylko na moment poprawiły sytuację.
  • Negatywny trend: Prognozy numeryczne na pierwsze dni maja wskazują na ponowny, gwałtowny spadek wilgotności gleby.

Bez systematycznych i umiarkowanych opadów, woda zmagazynowana po zimie gwałtownie wyparuje, pozostawiając rośliny bez ochrony w kluczowych fazach rozwojowych.

Susza hydrologiczna i niskie stany rzek

Problem nie ogranicza się jedynie do pól uprawnych. Na mapach hydrologicznych Polski coraz częściej pojawia się kolor czarny, symbolizujący strefę wód niskich. Na dzień 28 kwietnia 2026 r. stany niemal wszystkich rzek układały się w dolnych granicach normy.

Oficjalnie potwierdzono już wystąpienie suszy hydrologicznej w kilku kluczowych regionach:

  1. Dorzecze Noteci: Odcinek górnej Noteci (od gminy Chodecz do Więcborka).
  2. Mazowsze: Rzeka Radomka na całej swojej długości.
  3. Śląsk: Górny odcinek Warty (od Poraja do ujścia Liswarty).

Dla porównania, stan Warty w Poznaniu wynosił pod koniec kwietnia zaledwie 168 cm, a bilans wodny na zbiorniku Jeziorsko (odpływ większy niż dopływ) pokazuje, jak trudne jest w tej chwili zarządzanie zasobami wodnymi.

Kumulacja zagrożeń: Susza i przymrozki wiosenne

Rośliny osłabione brakiem wody są znacznie bardziej podatne na uszkodzenia termiczne. w tej chwili plantacje muszą mierzyć się z „podwójnym uderzeniem” – deficytem wilgoci oraz przymrozkami. Jest to szczególnie groźne dla rzepaku w fazie pąkowania i kwitnienia oraz dla sadów.

Ważne dla rolników: Zgodnie z nowymi wytycznymi resortu rolnictwa obowiązującymi od 2025 roku, zmieniono definicję przymrozków wiosennych. w tej chwili okres ich występowania, uznawany przez komisje klęskowe, został wydłużony i trwa od 1 kwietnia do 30 czerwca.

Oznacza to, iż wszelkie szkody spowodowane spadkiem temperatury poniżej 0°C w tym terminie mogą być podstawą do ubiegania się o odszkodowania, jeżeli dojdzie do uszkodzenia roślin lub utraty plonu.

źródło: IUNG

Idź do oryginalnego materiału