Podczas gdy białoruskie władze informują o kolejnych sukcesach swoich producentów maszyn rolniczych na arenie eksportowej, nieco inny obraz wyłania się z narracji antyrządowej organizacji BELPOL i opozycyjnego serwisu “Lustro”. Z informacji uzyskanych przez tą pierwszą, a pochodzących z białoruskiego Ministerstwa Przemysłu, wynika, iż białoruscy producenci maszyn rolniczych mają mieć spore kłopoty na rynkach eksportowych, owocujące zamykaniem kolejnych przedstawicielstw w wielu krajach.
MTZ Belarus znika z Unii Europejskiej
Ten fakt jest dość oczywisty z dwóch powodów. Po pierwsze przede wszystkim ze względu na kwestię norm emisji spalin, które uniemożliwiają sprzedaż ciągników na terenie Wspólnoty (choć jak wiemy, nie zawsze tak było), po drugie zaś sankcje nałożone przez nią na białoruski reżim za liczne przewiny tj. naruszenia praw człowieka czy wsparcie wojskowe dla Rosji w agresji przeciwko Ukrainie.
I tak, w tej chwili w tracie przymusowego wygaszania jest działalność dwóch spółek w Irlandii; pierwsza to Belarus Equipment, działajaca w kraju od lat 90., będąca w 100-procentach własnością MTZ Belarus, druga to Minsk Tractor Plant Ltd., w której MTZ ma pakiet większościowy udziałów. Obydwie nie prowadzą już dostaw produktów.
Bat Agro Trade to z kolei bułgarski importer MTZ Belarus będący w pełni własnością firmy z Mińska; jej konta bankowe są w tej chwili zamrożone, nie jest rzecz jasna prowadzona żadna działalność związana ze sprzedażą maszyn. Zamykana jest także spółka na Słowacji, a los hiszpańskiego przedstawicielstwa właśnie się waży.
Problemy poza Europą
O ile jednak z wymienionych już powodów politycznych i homologacyjnych problemy na rynku unijnym są oczywiste, to nie tylko na nim Białorusini mają zgryzoty.
Harbin Dong Jin Minsk Tractor, czyli spółka joint venture z chińską grupą Dong Jin działająca od 2010 roku jest właśnie wygaszana. Czyżby Państwo Środka wykiwało białoruskich sojuszników ostrzących sobie zęby na ogromny chiński rynek na wzór zachodnich koncernów motoryzacyjnych? Z mapy znika również Belarus-Mekong, przedstawicielstwo w Kambodży oraz importer w Egipcie. O losie przedstawicielstw MTZ Belarus i Gomselmash na Ukrainie chyba nie trzeba wspominać – aktywa MTZ-Belarus-Ukraine zostały w 2025 roku przejęte przez ukraińskie służby.
Wobec niepokojów politycznych waży się los otwarcia przedstawicielstwa firmy w Wenezueli. w tej chwili MTZ Belarus ma 13 zagranicznych przedstawicielstw: 5 w Rosji, ponadto w Kazachstanie, Serbii, Mołdawii i na Węgrzech.
Gomselmash wykiwany w Indiach?
W 2017 roku w Indiach powołano do życia spółkę joint venture Gomselmash India Private z udziałami 50/50 należącymi do białoruskiej firmy i biznesmena Darshan Singh Rana. Choć plany były szerokie i obejmowały produkcję, sprzedaż i serwis maszyn nie tylko w Indiach, ale w całej Azji Południowej i w Afryce, poza sprzedażą dwóch maszyn do 2021 roku w ramach spółki nie zrobiono prawie nic, zaś w latach 2021-2023 nie prowadzono żadnej działalności. Mało tego, jak przytacza serwis “Lustro”, znak towarowy białoruskiej firmy został zarejestrowany bez jej zgody na rzecz syna dyrektora joint venture, Sudhira Rany i w tej chwili jest przedmiotem sporu prawnego.
Trzeba jednak przyznać, iż MTZ radzi sobie w Indiach przyzwoicie, a ciągniki pod marką Darsh Belarus są tam z powodzeniem sprzedawane.
Jaka jest prawda?
Nerwowe ruchy Aleksandra Łukaszenki; zmiany w zarządzie MTZ Belarus motywowane m.in. chęcią zwiększenia sprzedaży ciągników poza granicami kraju w połączeniu z pozyskanymi przez BELPOL dokumentami składają się w spójną całość; białoruskie marki maszynowe mają poważne wyzwania na rynkach zagranicznych.
Czy Indie staną się remedium na te kłopoty? Historia ekspansji w tym kraju Gomselmasha na pewno daje białoruskiemu dyktatorowi wiele do myślenia…

3 godzin temu








![Jakie są ceny nawozów w Polsce na początku lutego? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/02/596482.webp)






