Myślisz o spaleniu włókniny? To najprostsza droga do utraty dopłat. Wiceminister ostrzega!

1 godzina temu
Zdjęcie: Spalanie agrowłókniny


Szybkie pozbycie się „rolniczych śmieci” może stać się najdroższą decyzją w historii Twojego gospodarstwa. Wiceminister Klimatu i Środowiska, Mikołaj Dorożała, opublikował w mediach społecznościowych bezkompromisowy wpis, który elektryzuje branżę. Stawka jest potężna: od wysokich mandatów po całkowite wstrzymanie przelewów z ARiMR.

Finansowy wyrok na własne życzenie. Ile możesz stracić?

Wiceminister Dorożała stawia sprawę jasno: „Twoje pole to Twoja fabryka, a Twoja ziemia to Twój kapitał. Nie niszcz go jednym nierozważnym ogniskiem”. jeżeli myślisz, iż spalenie kilku bel agrowłókniny ujdzie Ci na sucho, spójrz na twarde liczby, które mogą zrujnować płynność finansową gospodarstwa:

1. Cięcia dopłat ARiMR: Od 3% do 100%

Spalanie plastików na polu to drastyczne złamanie norm warunkowości. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie ma tu dużego pola do negocjacji:

  • Standardowe naruszenie skutkuje obcięciem płatności o 3%.
  • W przypadku uznania działania za celowe lub powtarzalne, sankcja rośnie do 15%.
  • W skrajnych przypadkach rolnik może stracić nawet 100% dopłat bezpośrednich za dany rok! Przy kilkudziesięciu hektarach to kwoty idące w dziesiątki tysięcy złotych.

2. Kary z WIOŚ: choćby 1 000 000 zł?

Choć najwyższe wymiary kar dotyczą firm, to administracyjne kary pieniężne za nielegalne przetwarzanie odpadów (czyli ich spalanie poza instalacjami) są dla osób fizycznych i rolników wyjątkowo dotkliwe. Mandat karny od policji to zaledwie początek problemów – postępowanie z Inspektoratu Ochrony Środowiska może zakończyć się karą sięgającą wielu tysięcy złotych.

Wiceminister wylicza powody, dla których państwo tak surowo karze za ogniska z agrowłókniny:

  • Zniszczenie kapitału glebowego: Spalanie polipropylenu uwalnia dioksyny i furany. To najgroźniejsze trucizny świata, które osiadają na polu. Ziemia staje się „biologicznym trupem”, a wyprodukowane na niej warzywa mogą nie przejść badań jakościowych.
  • Bomba onkologiczna: Koszty leczenia raka płuc czy zaburzeń hormonalnych, wywołanych wdychaniem oparów z plastiku, są niewspółmierne do jakichkolwiek oszczędności na utylizacji. „Ten dym wraca na Twój talerz” – ostrzega Dorożała.

Zamiast kary – legalne rozwiązanie. Jak nie stracić?

Ministerstwo przypomina, iż istnieją bezpieczne i darmowe (lub tanie) sposoby na pozbycie się problemu:

  • BDO to podstawa: Uporządkuj dokumentację odpadową, aby móc legalnie przekazać surowiec.
  • Gminne zbiórki i PSZOK: Wiele gmin, korzystając z dotacji NFOŚiGW, organizuje darmowe odbiory folii i włóknin rolniczych.
  • Recykling: Czysty polipropylen to surowiec, za który wyspecjalizowane firmy mogą wystawić Ci odpowiednie zaświadczenie, chroniące Cię przed kontrolą.
Idź do oryginalnego materiału