Na początku usłyszeli, iż kupią mieszkania po kosztach budowy. Ostatecznie zaproponowano im wykup po stawkach rynkowych, które okazały się dwukrotnie wyższe od tego, co im obiecano. - Nie spuszczamy broni, to są nasze domy. Będziemy ich bronili - zapowiada w rozmowie z WP Finanse, Szymon Danielczyk, jeden z mieszkańców osiedla.