„Najpierw właśni rolnicy”. OOPR ostro o wsparciu ukraińskiego sektora mleczarskiego!

1 godzina temu

Narasta napięcie wśród producentów mleka. Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR) w ostrych słowach odniósł się do informacji o możliwym wsparciu dla ukraińskiego sektora mleczarskiego, które miałoby sięgnąć choćby 160 euro dopłaty do jednej krowy. Zdaniem rolników to sygnał, iż polityka rolna UE zaczyna iść w kierunku, który budzi poważne obawy o przyszłość europejskiej produkcji.

„Najpierw własni rolnicy”. OOPR ostro o wsparciu dla Ukrainy i sytuacji rynku mleka

„To tworzy nierówne warunki konkurencji”

W swoim stanowisku OOPR nie pozostawia wątpliwości. Organizacja zwraca uwagę, iż europejscy rolnicy funkcjonują dziś pod ogromną presją ekonomiczną, a jednocześnie rynek coraz szerzej otwierany jest na produkty spoza UE.

Jak podkreślają rolnicy, problem nie dotyczy samego wsparcia dla Ukrainy, ale zasad konkurencji. Produkcja poza Unią odbywa się bowiem często w innych realiach – bez tak restrykcyjnych norm środowiskowych, dobrostanowych i kontrolnych, które obowiązują w UE.

W efekcie – jak wskazuje OOPR – europejski rolnik zostaje postawiony w sytuacji, w której musi produkować drożej, a konkurować z tańszym importem.

Spadające ceny i rosnące koszty

Stanowisko protestu wpisuje się w coraz trudniejszą sytuację sektora mleczarskiego. Rolnicy zwracają uwagę, iż ceny skupu mleka spadły w ostatnim czasie o około 18–22 proc., co bezpośrednio uderza w dochody gospodarstw.

Jednocześnie ograniczono wsparcie w postaci dopłat dobrostanowych – ich poziom, według OOPR, spadł o około 13 proc. W tym samym czasie koszty produkcji pozostają wysokie, szczególnie w obszarze pasz, nawozów, paliwa i energii.

To zestawienie powoduje, iż wielu producentów znalazło się w sytuacji, w której marże są minimalne lub wręcz ujemne.

Najdroższy moment sezonu dopiero przed rolnikami

Rolnicy podkreślają, iż obecne problemy zbiegają się z okresem największych wydatków w gospodarstwach. Wiosna to czas intensywnych prac polowych – pierwszych pokosów traw, siewów kukurydzy i przygotowania zaplecza paszowego.

To właśnie wtedy gospodarstwa muszą ponosić największe nakłady finansowe, często jeszcze przed uzyskaniem przychodów z produkcji.

W ocenie OOPR oznacza to, iż presja ekonomiczna może się w najbliższych tygodniach jeszcze pogłębić.

Import i wsparcie zewnętrzne – podwójna presja

Dodatkowym problemem, na który wskazują rolnicy, jest napływ produktów mleczarskich spoza Unii Europejskiej. W połączeniu z ewentualnym wsparciem finansowym dla producentów z państw trzecich tworzy to – zdaniem protestujących – „skrajnie nierówną konkurencję”.

OOPR zwraca uwagę, iż taka polityka prowadzi do sytuacji, w której:

  • unijni producenci ponoszą wyższe koszty,
  • jednocześnie konkurują z tańszym importem,
  • a rynek nie zapewnia im stabilności cenowej.

„Najpierw zabezpieczyć własnych rolników”

W swoim stanowisku organizacja formułuje jasny postulat: priorytetem powinna być stabilizacja europejskiego rolnictwa.

Rolnicy podkreślają, iż wsparcie dla partnerów zewnętrznych nie powinno odbywać się kosztem producentów z UE. W ich ocenie najpierw należy:

  • ustabilizować rynek wewnętrzny,
  • poprawić opłacalność produkcji,
  • zapewnić równe warunki konkurencji.

Dopiero w dalszej kolejności – jak wskazują – można rozważać szersze wsparcie dla sektorów rolnych poza Unią.

Coraz więcej napięć w rolnictwie

Stanowisko OOPR wpisuje się w szerszy trend narastających napięć w europejskim rolnictwie. Połączenie spadających cen, rosnących kosztów i presji importowej sprawia, iż producenci coraz częściej otwarcie krytykują kierunek polityki rolnej.

Dla wielu gospodarstw najważniejsze staje się dziś nie tylko utrzymanie produkcji, ale także jej opłacalność w kolejnych sezonach.

Tuczniki tanieją z tygodnia na tydzień. Hodowcy w bardzo trudnej sytuacji

Czas decyzji dla polityki rolnej

Głos rolników jest jednoznaczny: bez szybkich działań wsparcie dla sektora może okazać się spóźnione.

Jak podkreśla OOPR, sytuacja wymaga pilnej reakcji, bo – jak wskazują rolnicy – jeśli dziś nie zostaną wprowadzone realne mechanizmy ochrony rynku, jutro może nie być już czego stabilizować.

Idź do oryginalnego materiału