Nawigacja GPS w ciągniku. Jak wybrać odpowiedni system do gospodarstwa? Odpowiadamy

2 godzin temu

Dziś precyzyjne prowadzenie maszyny pozwala ograniczyć zużycie nawozów, środków ochrony roślin i paliwa, a przy okazji odciąża kierowcę podczas wielogodzinnej pracy. Tylko jak wybrać odpowiedni system i na co zwrócić uwagę przed zakupem?

Nawigacja rolnicza przestała być gadżetem

Jeszcze do niedawna wielu rolników patrzyło na nawigację GPS jak na kosztowną zabawkę dla dużych gospodarstw. Tymczasem rzeczywistość gwałtownie zweryfikowała takie podejście. Rosnące ceny nawozów, środków ochrony roślin i paliwa sprawiły, iż każdy niepotrzebny przejazd zaczął kosztować coraz więcej.

Podczas siewu, nawożenia czy oprysków choćby doświadczony operator nie jest w stanie przez cały dzień utrzymać idealnej szerokości roboczej. Pojawiają się nakładki lub omijaki, a te oznaczają straty.

Nawigacja eliminuje ten problem, prowadząc ciągnik po wyznaczonym torze z dokładnością od kilkunastu centymetrów do choćby 2–3 cm przy wykorzystaniu korekcji RTK.

Korzyści są łatwe do zauważenia:

  • mniejsze zużycie nawozów i środków ochrony roślin,
  • ograniczenie liczby przejazdów,
  • oszczędność paliwa,
  • lepsze wykorzystanie szerokości roboczej maszyn,
  • większa wydajność operatora,
  • mniejsze zmęczenie podczas pracy.

Nie bez znaczenia jest również komfort. Zamiast nieustannie pilnować śladu przejazdu, kierowca może skoncentrować się na pracy agregatu i jakości wykonywanego zabiegu.

Ofert na nowe systemy autoprowadzenia jest sporo, fot. A. Ładowski

Jaka dokładność GPS jest potrzebna?

To pierwsze pytanie, jakie warto sobie zadać przed zakupem.

Jeżeli nawigacja ma służyć głównie do uprawy przedsiewnej, bronowania czy koszenia, często wystarczą systemy o dokładności 15–20 cm. jeżeli ta wartość wydaje się wam duża, to jest to zwykle połowa szerokości tylnej opony ciągnika – tak na to popatrzmy.

Gdy jednak mówimy o siewie punktowym, uprawie rzędowej czy precyzyjnym nawożeniu, warto rozważyć rozwiązania wykorzystujące korekcję RTK. W takim przypadku dokładność przejazdów może wynosić zaledwie kilka centymetrów, a co najważniejsze – jest powtarzalna z sezonu na sezon.

Dla wielu gospodarstw najlepszym kompromisem okazują się systemy pośrednie, oferujące dokładność kilku-kilkunastu centymetrów przy znacznie niższych kosztach niż pełne RTK.

Dobierz nawigację do ciągnika, a nie odwrotnie

Przy zakupie warto pamiętać, iż nie każda nawigacja będzie jednakowo dobrze współpracowała z każdym ciągnikiem.

  • W nowszych maszynach wyposażonych w magistralę ISOBUS oraz przygotowanie pod automatyczne prowadzenie montaż jest zwykle prostszy i pozwala wykorzystać pełnię możliwości systemu.
  • Starsze ciągniki również można wyposażyć w GPS, jednak często wymaga to zastosowania dodatkowych silników elektrycznych na kierownicy lub specjalnych zestawów hydraulicznych.

Przed zakupem warto sprawdzić:

  • kompatybilność z elektroniką ciągnika,
  • możliwość współpracy z ISOBUS,
  • dostępność automatycznego prowadzenia,
  • możliwość rozbudowy systemu w przyszłości,
  • dostępność serwisu i części zamiennych.

Nawigacja powinna być inwestycją na lata, dlatego dobrze, gdy można ją później przenieść do kolejnego ciągnika lub rozbudować o nowe funkcje.

Monitor i menu systemu powinno być jasne i czytelne, nie tylko w pełnym słońcu, ale także w samej obsłudze, fot. Adam Ładowski

Maszyny współpracujące są równie ważne

Błędem jest patrzenie na GPS wyłącznie przez pryzmat ciągnika. Największe korzyści pojawiają się wtedy, gdy system współpracuje z maszynami towarzyszącymi.

Nowoczesne opryskiwacze mogą automatycznie wyłączać sekcje robocze w miejscach już opryskanych. Rozsiewacze nawozów ograniczają nakładki na uwrociach, a siewniki precyzyjne utrzymują idealne prowadzenie względem wcześniejszych przejazdów.

W praktyce oznacza to nie tylko oszczędność materiału, ale również bardziej wyrównane plony i lepsze wykorzystanie potencjału pola.

Im bardziej zaawansowany park maszynowy, tym większe znaczenie ma kompatybilność systemów elektronicznych.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze wyświetlacza?

Rolnicy często skupiają się na dokładności sygnału, zapominając o elemencie, z którym operator ma kontakt przez cały dzień.

Dobry monitor powinien oferować:

  • dużą przekątną ekranu,
  • wysoką jasność obrazu,
  • intuicyjne menu,
  • możliwość pracy w rękawicach,
  • odporność na kurz i wibracje.

Nawet najlepszy odbiornik GPS nie będzie wygodny w użytkowaniu, jeżeli obsługa wymaga ciągłego przeklikiwania się skomplikowanym menu.

Samodzielny montaż czy pomoc serwisu?

Najprostsze systemy prowadzenia równoległego można często zamontować samodzielnie. Wystarczy zamocować antenę, podłączyć monitor i przeprowadzić podstawową konfigurację. Sytuacja zmienia się jednak przy automatycznym prowadzeniu.

Tutaj konieczne może być:

  • podłączenie do czujników układu hydraulicznego,
  • kalibracja czujników skrętu,
  • konfiguracja zaworów sterujących,
  • ustawienie parametrów ciągnika.

Nieprawidłowo wykonany montaż może skutkować utratą dokładności lub niestabilną pracą układu. Dlatego przy bardziej zaawansowanych systemach warto skorzystać z pomocy autoryzowanego serwisu.

Błędy w montażu i kalibracji nawigacji, mogą prowadzić do problemów z prawidłowym prowadzeniem, graf. Adam Ładowski

Kalibracja decyduje o dokładności

Montaż to dopiero początek. Równie ważna jest prawidłowa kalibracja. Operator musi wprowadzić do systemu między innymi:

  • szerokość roboczą maszyny,
  • rozstaw osi ciągnika,
  • położenie anteny GPS,
  • przesunięcia względem osi maszyny.

Pozornie niewielki błąd kilku centymetrów może później powodować systematyczne odchylenia na całym polu. Po zakończeniu konfiguracji warto wykonać próbny przejazd i sprawdzić, czy ciągnik dokładnie utrzymuje wyznaczoną linię AB.

GPS to dopiero początek rolnictwa precyzyjnego

Dla wielu gospodarstw zakup nawigacji jest pierwszym krokiem w stronę rolnictwa precyzyjnego. Z czasem system można rozbudować o mapowanie plonów, zmienne dawkowanie nawozów, dokumentację zabiegów czy zarządzanie flotą maszyn.

Jeszcze niedawno rozwiązania te kojarzyły się z największymi gospodarstwami. Dziś coraz częściej trafiają także do średnich i mniejszych producentów rolnych.

I trudno się temu dziwić. W czasach, gdy każda tona nawozu i każdy litr paliwa kosztują coraz więcej, precyzja staje się nie luksusem, ale zwyczajnie dobrym gospodarowaniem pieniędzmi. GPS w ciągniku nie sprawi wprawdzie, iż plony wzrosną same z siebie, ale może skutecznie pomóc ograniczyć koszty ich wyprodukowania.

A to często najlepsza inwestycja, jaką można dziś zrobić w technikę rolniczą.

Idź do oryginalnego materiału