Dlaczego John Deere postawił akurat na 8R 280?
Dlaczego akurat najmniejszy mocą 8R? Czy gospodarstwa na “ścianie wschodniej” nie mają innych preferencji zakupowych? Mają, jednak najwyraźniej John Deere chciałby to zmienić. Do kogo więc adresuje ciągnik 8R 280? Ano do tych, którzy potrzebują ciężkiego, komfortowego, mocnego ciągnika, który będzie w stanie uciągnąć chociażby ciężki wóz asenizacyjny na tridemie czy wykonać w szybkim tempie prace uprawowe, a jednocześnie nie chcą wydać fortuny na któryś z ciągników 8R o wyższej mocy.
Cena bliżej 6R, charakter bliżej dużych 8R
Cenowo bowiem ciągnikowi 8R 280 będzie zdecydowanie bliżej do 6R 250 niż do 8R 410, a przypomnijmy, iż w w stosunku do 6R 250 ciągnik będzie miał znacznie większą masę (prawie 12 ton wobec 9,3 t), lepszy uciąg, wielowahaczowe zawieszenie czy układ zmiennego ciśnienia w oponach. To tylko kilka różnic; serie te różnią się diametralnie i nie sposób ich wszystkich wymienić.
To może być najmocniejszy argument za 8R 280
Jednak to, o czym jeszcze trzeba wspomnieć, szczególnie biorąc pod uwagę upodobania polskiego klienta, to różnice pomiędzy silnikami; o ile w 6R 250 pracuje silnik 6,8 l o mocy znamionowej 253 KM, to w 8R znajdziemy silnik zaledwie 27 KM mocniejszy, ale już o pojemności 9 l – to dla wielu na pewno bardzo istotny argument przemawiający za 8R 280.
Prasa, która sama pilnuje pokosu
Wróćmy teraz do drugiego bohatera, prasy V 452 R. Zaprezentowana w zeszłym roku maszyna to odpowiedź na zapotrzebowanie dużych gospodarstw i usługodawców. choćby dwie bele na minutę, cykl wyładunku beli skrócony do ok. 3 sekund, funkcje automatyczne i rotor z maksymalnie 25 nożami to tylko niektóre jej cechy. Najbardziej spektakularną jest jednak zastosowanie systemu Weave Automation, czyli automatycznie sterowanego dyszla, który zadba o to, aby komora prasowania była zawsze równomiernie wypełniona, a na uwrociach podbieracz zawsze podążał za pokosem, tak aby nie pominąć zgrabionego materiału.
Charakterystyczny dyszel prasy V 452 R, fot. mwPodsumowanie
John Deere podczas Zielonego Agro Show nie postawił na największą moc, ale na ciągnik, który stanowi ciekawą alternatywę dla najmocniejszego modelu 6R. Ciągnik, który będzie od niego na pewno skuteczniejszy w ciężkich pracach polowych, a jednocześnie zbliżony cenowo; producent próbuje więc przekonać większe gospodarstwa mleczarskie do cięższej serii ciągników. Zaprezenowano też prasę V 452 R – największą nowość jeżeli chodzi o maszyny do zbioru zielonek spod znaku jelonka. Nowość, która powinna spełnić wymagania dużych gospodarstw i usługodawców.

1 godzina temu















