Nowy Fendt 500 Vario DP: więcej AGCO w Fendcie. Co to będzie? Co to będzie?

3 godzin temu

Fendt odświeżył serię 500 Vario tak gruntownie, iż adekwatnie mamy do czynienia z zupełnie nowym ciągnikiem. Pod zielono-szarym lakierem kryje się teraz znacznie więcej rozwiązań z rodzinnego koncernu AGCO.

Nowy silnik AGCO Power, przekładnia VarioDrive i system DynamicPerformance sprawiają, iż „pięćsetka” staje się nie tylko młodszym bratem serii 600, ale także bardzo poważnym graczem w segmencie uniwersalnych ciągników premium.

Fendt najwyraźniej doszedł do wniosku, iż nie ma sensu poprawiać czegoś po trochu, skoro można zbudować to od nowa. I tak właśnie powstała nowa generacja ciągników 500 Vario DP. Maszyna została zaprojektowana od podstaw, a jej zadanie jest jasne – wypełnić lukę pomiędzy kompaktowymi modelami a większą serią 600 Vario.

Więcej AGCO w Fendcie

Największa zmiana kryje się pod maską. Przez lata seria 500 Vario korzystała z jednostek Deutz, które, trzeba przyznać, radziły sobie bardzo dobrze. Jednak czasy się zmieniają, a koncerny lubią korzystać z własnych zasobów. Dlatego teraz miejsce silnika Deutz zajął nowy, czterocylindrowy AGCO Power Core 50.

To pięciolitrowa jednostka, dobrze znana już z większego Fendta 600 Vario. Można więc śmiało powiedzieć, iż w nowym 500 Vario jest więcej AGCO niż kiedykolwiek wcześniej. I nie jest to bynajmniej wada – wręcz przeciwnie.

Własny silnik oznacza łatwiejszą integrację z pozostałymi układami maszyny, a także uproszczenie obsługi serwisowej. Co ciekawe, silnik obywa się bez układu recyrkulacji spalin EGR.

Zamiast tego zastosowano zestaw znany z nowoczesnych konstrukcji: filtr cząstek stałych DPF, układ SCR oraz katalizator utleniający DCC. Mniej komplikacji w jednym miejscu, więcej skuteczności w drugim.

Teraz miejsce silnika Deutz zajął nowy, czterocylindrowy AGCO Power Core 50, fot. źródło Fendt

Moc pod kontrolą – i z zapasem

Dotychczasowe modele 512, 513, 514 i 516 ustępują miejsca nowej rodzinie: 513, 514, 515 i 516 Vario. Oferują one odpowiednio 134, 144, 154 i 164 KM.

Ale to jeszcze nie wszystko. System DynamicPerformance, czyli firmowy „zastrzyk energii”, potrafi dorzucić dodatkowe 10 KM wtedy, gdy ciągnik naprawdę tego potrzebuje. A potrzebować może często – choćby podczas pracy z WOM-em, przy dużym obciążeniu hydrauliki, pracy klimatyzacji, sprężarki czy wentylatora chłodnicy. Innymi słowy: kiedy robi się gorąco, Fendt po prostu podkręca tempo.

Przegląd modeli nowej serii 500, graf. źródło Fendt

VarioDrive – napęd, który myśli za operatora

Nowy Fendt 500 Vario DP otrzymał przekładnię TA120 pracującą w systemie VarioDrive. To rozwiązanie, które do tej pory kojarzyliśmy raczej z większymi modelami.

Układ samodzielnie i płynnie rozdziela moment obrotowy pomiędzy przednią i tylną osią. Bez przełączania trybu polowego i drogowego, bez zastanawiania się, co i kiedy włączyć. Ciągnik sam wie, gdzie skierować moc.

Efekt? Lepsza trakcja, mniejsze ugniatanie gleby i większa stabilność zarówno na polu, jak i na drodze. A przy okazji mniej pracy dla operatora, który może skupić się na tym, co naprawdę ważne.

„Wciąganie w zakręt” – czyli fizyka po bawarsku

Brzmi jak chwyt marketingowy? Trochę tak. Ale działa. System niezależnego napędu przedniej osi sprawia, iż ciągnik dosłownie „ciągnie” się w zakręt. Podczas nawrotów i manewrów czuć, iż przednia oś aktywnie pomaga w skręcie.

W praktyce oznacza to mniejszy promień zawracania, łatwiejsze manewrowanie i lepszą przyczepność. Na ciasnym podwórku, w oborze czy na uwrociach – różnicę da się odczuć od razu.

Fendt iD – niskie obroty, duże możliwości

Nowa „pięćsetka” pracuje zgodnie z filozofią Fendt iD. To koncepcja, która zakłada osiąganie maksymalnego momentu obrotowego przy możliwie niskich obrotach silnika.

W praktyce przy 40 km/h silnik pracuje zaledwie przy 1300 obr./min, a przy 50 km/h osiąga około 1600 obr./min. To nie tylko oszczędność paliwa, ale także mniejsze zużycie podzespołów i wyższy komfort pracy. Ciszej, spokojniej i – co najważniejsze – taniej.

Lżejszy, ale bardziej użyteczny

W porównaniu z serią 600 Vario nowy Fendt 500 Vario DP jest lżejszy o niemal tonę. To spora różnica, zwłaszcza gdy liczy się nacisk na glebę.
Standardowa masa całkowita wynosi 11,75 tony, ale dzięki korzystnemu stosunkowi masy własnej do dopuszczalnej masy całkowitej ładowność sięga aż 4,9 tony. To oznacza, iż ciągnik bez problemu poradzi sobie z ciężkim osprzętem zawieszanym zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Niby średnia klasa, ale ambicje premium

Nowy Fendt 500 Vario DP to nie tylko lifting, ale pełnoprawna generacyjna zmiana. Producent postawił na unifikację rozwiązań w ramach koncernu AGCO, a jednocześnie przeniósł do średniej klasy technologie znane z większych i droższych modeli.

Więcej AGCO w Fendcie? Zdecydowanie tak. I wygląda na to, iż wyszło mu to na dobre. Bo jeżeli już pożyczać od starszego brata, to najlepiej jego najmocniejsze strony.

Idź do oryginalnego materiału