Opłacalność, młodzi ludzie i kompetencje zdecydują o przyszłości rolnictwa zrównoważonego

1 godzina temu

Rolnictwo zrównoważone ma potencjał i działa w całym łańcuchu żywności. Przekonanie, iż jest inaczej, to największa bariera jego upowszechnienia. Członkowie Zarządu ASAF o tym, co zmieni tę percepcję, dlaczego sektor potrzebuje nowego pokolenia i jak wyglądała ich droga z do zrównoważonego rolnictwa i żywności.

Jarosław Wańkowicz
Moja kooperacja ze Stowarzyszeniem sięga praktycznie jego założenia. Ideę rolnictwa zrównoważonego realizowałem już kilkanaście lat temu — najpierw w ramach projektu, a potem, chcąc dotrzeć z tą wiedzą do szerszego grona rolników i całego społeczeństwa, współtworzyliśmy stowarzyszenie.

Z rolnictwem jestem związany od dziecka — wychowywałem się w pobliżu gospodarstwa i ukończyłem studia o profilu rolniczym. Już na studiach idea zrównoważenia była mocno promowana, choć trudno było ją przełożyć na codzienną praktykę. Zmieniło się to, gdy zacząłem pracę w Farm Frites Poland:

„Wymagający klienci okazali się świetnym motorem zmian — wymagali praktyk zrównoważonych od dostawców surowca, a fabryki odpowiadały na te oczekiwania”.

„Najbardziej zależy mi na upowszechnianiu naszej wiedzy i wdrażaniu jej w praktyce — szczególnie wśród młodych pokoleń, żeby przyszli rolnicy działali świadomie, w duchu zrównoważonego i regeneratywnego rolnictwa”.

Agata Stolarska
Ze Stowarzyszeniem jestem związana niemal od jego początków — przez lata angażowałam się w jego działania z ramienia Timac Agro Polska, szczególnie w obszarze praktycznego wdrażania zasad zrównoważonego rolnictwa w gospodarstwach. Bardzo bliski jest mi też projekt Agro Woman, w którym pełnię rolę mentorki. Przez ostatnie dwa lata byłam Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej. Dołączenie do Zarządu traktuję jako naturalny kolejny krok i możliwość wniesienia swojego doświadczenia oraz kompetencji menedżerskich w pracę na rzecz zrównoważonego rolnictwa i żywności.

Mój związek z rolnictwem wynika z 25 lat pracy zawodowej i codziennego kontaktu z rolnikami, którzy mierzą się z realnymi wyzwaniami produkcyjnymi i środowiskowymi. Przez ten czas miałam możliwość obserwować praktycznie wszystkie ogniwa łańcucha produkcji i śledzić, jak zmienia się otoczenie rynkowe, legislacyjne i środowiskowe. Idea zrównoważenia jest mi bliska, bo łączy troskę o efektywność gospodarstw z odpowiedzialnością za glebę, środowisko i przyszłe pokolenia — i wierzę, iż tylko takie podejście pozwala budować trwałe i odporne rolnictwo.

„Najbardziej zależy mi na dotarciu do młodych ludzi i pokazaniu im, iż branża agro może być atrakcyjną, nowoczesną i dającą realne perspektywy ścieżką zawodową.

Chciałabym, żebyśmy wspólnie zmienili sposób, w jaki młode pokolenie postrzega wieś — pokazując jej potencjał, różnorodność i znaczenie dla całego społeczeństwa”.

dr Jerzy Próchnicki
Ponad trzy lata przed formalnym powstaniem Stowarzyszenia przystąpiłem do projektu propagującego rolnictwo zrównoważone w Polsce razem z przedstawicielami Farm Frites Poland, Grupy Żywiec i ProCam. Do Zarządu trafiłem przede wszystkim z potrzeby dzielenia się wiedzą, doświadczeniem i przemyśleniami o tym, jakich zmian wymaga rolnictwo w zmieniającym się świecie.

Choć pochodzę z rodziny prawniczej, wychowywałem się w gospodarstwach dziadków — rolników i pszczelarzy. Studia rolnicze były naturalnym wyborem. Ciekawość zaprowadziła mnie do bardzo zróżnicowanych prac naukowych, a stąd było już blisko do całościowego spojrzenia na rolnictwo i produkcję żywności.

„ASAF jest tworem unikalnym — rzadko spotykanym choćby w skali europejskiej. Łączy bardzo zróżnicowane podmioty rynkowe wokół wspólnego celu: zrównoważenia gospodarki przez naprawę rolnictwa i odbudowę zasobów środowiska.

Konsekwentne utrzymanie tego kierunku będzie najlepszą gwarancją trwałości Stowarzyszenia i jego znaczenia — niezależnie od zmian koniunktury”.

Karolina Felczak-Konarska
W Stowarzyszeniu byłam aktywna jako członkini — reprezentowałam je na spotkaniach branżowych, a najbliższe mi tematy to integrowana ochrona roślin, doświadczalnictwo i analiza gleby. Dziś jako Dyrektorka ds. Badań i Rozwoju w firmie Procam pracuję w tych samych obszarach: ogrodnictwo i rolnictwo oparte na praktykach zrównoważenia, integrowanej ochrony i nawożenia.

Z branżą agro jestem związana od ponad 15 lat — wystarczająco długo, by obserwować zmiany rynkowe i samodzielnie wdrażać rozwiązania, które trafiały na rynek.

„Staram się być stałym łącznikiem między światem nauki a praktyką. Ten wymiar jest mi bliski też osobiście: prowadzę z mężem gospodarstwo sadownicze i na co dzień widzę, jak ważne jest łączenie zrównoważonych metod uprawy z integrowaną ochroną.

Najbardziej zależy mi na współpracy i zaangażowaniu wszystkich firm członkowskich w realizowane przez nas projekty”.

Michał Siwek
Moja kooperacja ze Stowarzyszeniem rozwijała się stopniowo — przez udział w inicjatywach branżowych, merytoryczny dialog i wspólne organizowanie spotkań wokół transformacji sektora Food & Agri. Te doświadczenia utwierdziły mnie w przekonaniu, jak ważne jest łączenie perspektyw rolników, biznesu, nauki i regulatora. Z punktu widzenia sektora finansowego coraz wyraźniej widać, iż rolą banków — zgodnie z kierunkiem regulacyjnym — jest przekierowywanie kapitału w stronę podmiotów działających na rzecz zrównoważonej transformacji. Wejście do Zarządu traktuję jako możliwość wniesienia tej perspektywy i wsparcia skalowalnych inicjatyw.

Mój związek z rolnictwem wynika z wieloletniej pracy w sektorze Food & Agri i codziennej współpracy z całym łańcuchem wartości — od producentów rolnych przez przetwórstwo i handel po partnerów finansowych. W BNP Paribas Bank Polska odpowiadam m.in. za projekty z zakresu rolnictwa regeneratywnego, dekarbonizacji i bioróżnorodności.

„Zrównoważony rozwój traktuję jako praktyczny kierunek wzmacniania odporności sektora, bezpieczeństwa żywnościowego i długoterminowej wartości biznesowej.

Najbardziej zależy mi na tym, żeby rolnictwo regeneratywne nabrało skali — przez pokazanie jego realnej opłacalności i roli jako narzędzia adaptacji do zmian klimatu. Wciąż funkcjonuje przekonanie, iż to podejście kosztowne i trudne do wdrożenia. Chciałbym, żeby Stowarzyszenie pomogło je odczarować — pokazując konkretne modele biznesowe i ekonomiczne korzyści dla rolników oraz całego łańcucha wartości. Tylko wtedy rolnictwo regeneratywne wyjdzie poza pilotaże i stanie się realnym kierunkiem transformacji sektora”.

Karolina Tarnawska
Moja droga w Stowarzyszeniu zaczęła się w 2019 roku — zostałam wtedy pierwszą kobietą w naszym Zarządzie. Od tamtej pory aktywnie go współtworzę, zapraszam do niego wartościowych ludzi i z bliska obserwuję, jak organizacja rośnie w siłę. Z mojej inicjatywy powstało AgroWoman, a od tego momentu obie organizacje blisko ze sobą współpracują, tworząc przestrzeń, która łączy kobiety z sektora agro i daje im realny głos w środowisku. To moja trzecia kadencja i tym bardziej cenię zaufanie, jakim obdarzają mnie członkowie Stowarzyszenia.

Rolnictwo zrównoważone jest mi bliskie, bo postrzegam je jako jeden z kluczowych obszarów dla przyszłości gospodarki, społeczeństwa i środowiska. Zawodowo wywodzę się ze świata finansów i zakupów i od lat widzę, jak duży wpływ ma ta branża na cały łańcuch wartości, a w efekcie na jakość żywności, która trafia na nasze stoły.

„Wierzę, iż rozwój rolnictwa musi iść w parze z odpowiedzialnością — wobec ludzi, natury i kolejnych pokoleń.

Najbardziej zależy mi na tym, żeby Stowarzyszenie przez cały czas rosło jako istotny głos w obszarze zrównoważonego rolnictwa i żywności. Chciałabym też, żeby jego działania naturalnie współgrały z inicjatywą Agro Woman i wzajemnie się wzmacniały. To ma dla mnie osobisty wymiar — jako mama trzech córek myślę o tym, jaką przyszłość zostawiamy tej branży i kolejnym pokoleniom”.

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności

Idź do oryginalnego materiału