Orlen wyrasta na głównego rozgrywającego w jednym z najważniejszych projektów petrochemicznych w Polsce. Koncern zawarł przedwstępną umowę, na mocy której przejmie pełną kontrolę nad spółką Grupa Azoty Polyolefins (GAP). To nie tylko transakcja biznesowa, ale przede wszystkim potężny zastrzyk gotówki, który ratuje inwestycję „Polimery Police” przed widmem upadłości.
Miliardy na ratunek i restrukturyzację
Zgodnie z zapisami porozumienia, Orlen zapewni finansowanie o łącznej wartości 1,35 mld zł. Środki te są niezbędne do dokończenia skomplikowanego procesu restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Choć umowa przedwstępna jest już faktem, finalizacja całej transakcji planowana jest na III kwartał 2026 roku.
Proces ten nie jest jednak automatyczny. Aby transakcja doszła do skutku, musi zostać spełnionych kilka kluczowych warunków:
- Zatwierdzenie przez sąd tzw. układu częściowego.
- Zawarcie porozumień z wierzycielami.
- Uzyskanie niezbędnych zgód administracyjnych (w tym m.in. organów antymonopolowych).
Ciekawym elementem umowy jest zastosowanie mechanizmu earn-out. Pozwala on na wypłatę części wynagrodzenia dla wierzycieli w przyszłości (nawet do 12 lat), o ile spółka osiągnie konkretne cele finansowe lub operacyjne.
Koniec sporów z wykonawcą
Kluczowym elementem „czyszczenia przedpola” pod inwestycję jest zakończenie wielomiesięcznego sporu z generalnym wykonawcą projektu – firmą Hyundai Engineering Co.
Strony wypracowały ugodę, która zakłada, iż kontrakt na realizację projektu zostanie uznany za definitywnie rozwiązany ze skutkiem od 1 września 2025 roku. Orlen, występując w roli gwaranta, zapewni środki na spłatę zobowiązań wobec Koreańczyków (w tym 118 mln zł tuż po zamknięciu transakcji). Co istotne, obie strony zrzekają się wzajemnych roszczeń, co definitywnie kończy spory arbitrażowe.
Nowa strategia Grupy Azoty: powrót do korzeni
Dla Grupy Azoty oddanie kontroli nad projektem Polimery Police to moment „oddechu”. Prezes zarządu, Marcin Celejewski, nie ukrywa, iż transakcja jest punktem zwrotnym dla firmy.
„Przekazując projekt w ręce partnera o silnych kompetencjach w obszarze downstreamu petrochemicznego, uwalniamy organizację od części długu, który ogranicza naszą elastyczność operacyjną” – podkreśla Celejewski.
Dla Azotów oznacza to możliwość powrotu do ich „fundamentu”, czyli produkcji nawozów, przy jednoczesnym odzyskaniu należności w wysokości blisko 54 mln zł.
Stabilność dla regionu
Z perspektywy lokalnej, przejęcie przez Orlen to przede wszystkim gwarancja bezpieczeństwa. Małgorzata Królak, prezes GA Polyolefins, zaznacza, iż porozumienie pozwala uniknąć najczarniejszego scenariusza, czyli upadłości spółki. To kluczowa informacja dla tysięcy pracowników i stabilności ekonomicznej całego regionu zachodniopomorskiego.
Po sfinalizowaniu przejęcia, obie grupy kapitałowe – Orlen i Azoty – zamierzają kontynuować współpracę handlową, jednak już na czysto rynkowych zasadach. Do czasu ostatecznego domknięcia transakcji, Grupa Azoty przedłużyła porozumienia z bankami finansującymi do końca kwietnia 2026 roku.
źródło: money.pl

12 godzin temu
![Ceny świń w dół. Sprawdź, ile zakłady płacą za tuczniki [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/01/h_795568_1280.webp)












