Firmy handlowe dobrze weszły w 2026 rok. Subindeks Barometru EFL dla handlu na I kwartał br. wyniósł 53,4 pkt., co oznacza wprawdzie lekki spadek względem poprzedniego kwartału, ale wciąż utrzymuje branżę wyraźnie powyżej progu ograniczonego rozwoju.
O dobrych nastrojach decydują przede wszystkim prognozy sprzedaży: 25 proc. przedsiębiorców liczy na wzrost obrotów, a tylko nieliczni obawiają się spadków. Jednocześnie widać większą ostrożność w podejściu do inwestycji, bo choć 13 proc. firm planuje je zwiększyć, to 30 proc. zapowiada ich ograniczenie.
– Początek roku w handlu wygląda obiecująco przede wszystkim pod względem sprzedaży. Już co czwarta firma spodziewa się wzrostu obrotów, co pokazuje, iż przedsiębiorcy liczą na ożywienie popytu. Jednocześnie widać wyraźną ostrożność inwestycyjną – więcej firm planuje ograniczyć inwestycje niż je zwiększyć. To sygnał, iż branża wierzy w popyt, ale wciąż działa w warunkach podwyższonej niepewności i dlatego bardzo uważnie podchodzi do wydatków rozwojowych – mówi Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce z Grupy EFL.
Solidny wynik handlowy
Sektor handlowy, po bardzo dobrej końcówce roku, kiedy odnotował najwyższy wynik wśród wszystkich sektorów (54,9 pkt.), kontynuuje dobrą passę. Wartość Barometru EFL dla firm handlowych na I kwartał br. jest co prawda niższa niż kwartał wcześniej i wyniosła 53,4 pkt., jednak jest to jeden z najwyższych wyników branżowych i wciąż powyżej progu OR (50 pkt.).
Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt oznacza, iż występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, iż warunki te są niekorzystne.
Zakupowy początek roku
Wartość subindeksu handlu powyżej progu ograniczonego rozwoju to efekt między innymi jeszcze bardziej optymistycznych prognoz dot. sprzedaży. 25 proc. przedsiębiorstw handlowych prognozuje jej wzrost, a tylko 2 proc. obawia się spadku w pierwszych miesiącach tego roku. Kwartał temu 21 proc. liczyło na wzrost obrotów, a 1 proc. obawiało się ich spadku.
Istotną częścią całego sektora handlowego jest e-commerce. Z danych GUS wynika, iż ta część rynku rosła stabilnie w 2025 roku, konsekwentnie zwiększając swój udział w ogólnej sprzedaży detalicznej do średnio 9,1 proc., z 8,9 proc. w 2024.
Optymizm sprzedażowy przekłada się na dobre prognozy dotyczące kondycji finansowej. 25 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, podczas gdy kwartał wcześniej ten odsetek wynosił 23 proc. Tylko 3 proc. firm obawia się pogorszenia finansowej strony biznesu.
Mniej inwestycji
W przypadku inwestycji wciąż mamy przewagę pesymistów nad optymistami i tutaj ta luka się powiększyła 13 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje, a aż 30 proc. planuje mniej inwestować. Kwartał wcześniej plan większych zakupów miało 9 proc. handlowców, a 14 proc. wskazywało na ich redukcję.
Optymizmem napawają także prognozy dotyczące zapotrzebowania finansowego. 7 proc. handlowców wskazuje na wzrost zapotrzebowania na dodatkowe fundusze, kwartał wcześniej taką deklarację złożyło 10 proc. firm. To o tyle optymistyczny wniosek, iż w tej chwili leasing czy kredyt częściej służą do regulowania bieżących zobowiązań, niż do finansowania inwestycji.

6 godzin temu






![[WYWIAD] Elżbieta Kutrasińska, Redkom Development: plan na ten rok to 90 tys. mkw.](https://retailnet.pl/wp-content/uploads/2026/03/redkom-2.jpg)

