Wstęp
Seria XLIM od OXVA zdążyła już na dobre zadomowić się na naszym rodzimym rynku. Wszelkie pochlebne opinie i nagrody, które zdobywała i przez cały czas zdobywa, nie były przecież przyznawane jej bezpodstawnie. Mimo iż OXVA nie miała ostatnio zbyt dobrej passy, producent przez cały czas próbuje zaskoczyć nowych użytkowników czymś ciekawym, a starszym oferuje ewolucję swoich poprzednich modeli. Nie inaczej jest zatem tym razem, gdy kolejna generacja urządzenia tej firmy powoli pojawia się na horyzoncie. Przedstawiamy Wam OXVA XLIM 4.
Specyfikacja
OXVA XLIM 4 została wyposażona w akumulator o pojemności 1600 mAh. Taka wartość jest już od pewnego czasu spotykana w tej kategorii urządzeń, dlatego sama pojemność nie jest tutaj szczególnym zaskoczeniem. XLIM 4 oferuje maksymalną moc 30 W, a producent zamiast klasycznej, płynnej regulacji mocy zastosował trzy poziomy pracy: Low, Medium oraz High. interesujące będzie więc sprawdzenie, jak w praktyce nowa generacja wkładów poradzi sobie z dostarczaniem odpowiednich parametrów.

Akumulator uzupełnimy dzięki portu USB-C, który obsługuje ładowanie z prądem do 2 A. Urządzenie nie posiada tym razem klasycznego wyświetlacza. Za komunikację z użytkownikiem odpowiada przycisk umieszczony na przednim panelu oraz pierścień LED. Przycisk pozwala między innymi na zmianę poziomu mocy poprzez dwukrotne kliknięcie, natomiast system świetlny przekazuje informacje dotyczące stanu urządzenia.
Za współpracę z elektroniką odpowiadają kartridże UNITECH 3.0. OXVA deklaruje, iż ich konstrukcja ma wpływać między innymi na sposób dostarczania liquidu, kontrolę jego przepływu oraz zabezpieczenie przed wyciekami. W ofercie znajdują się warianty o opornościach 0,4, 0,6, 0,8 oraz 1,2 Ω, a producent zastosował system napełniania od góry. W przypadku kwestii związanych z zachowaniem wkładów przy różnych rodzajach liquidów warto jednak poczekać na praktyczne testy, zamiast opierać się wyłącznie na deklaracjach producenta.

Wygląd
Pod względem wyglądu XLIM 4 nie próbuje wywracać dotychczasowej konstrukcji serii do góry nogami. Urządzenie przez cały czas zachowuje kompaktową formę charakterystyczną dla rodziny XLIM. OXVA wykorzystała połączenie stopu cynku oraz materiałów IML i PU. Konstrukcja ma 121 mm wysokości, 26,2 mm szerokości i 15,2 mm grubości, a jej masa wynosi 78,1 g.
Producent przygotował aż 10 wariantów kolorystycznych. Wśród nich znajdziemy zarówno bardziej klasyczne wersje, jak i modele wykorzystujące dekoracyjne wzory. Pod tym względem OXVA zdecydowała się na rozwiązanie podobne do tego, które mogliśmy niedawno zobaczyć w Caliburnie G5. Sam projekt pozostaje jednak stosunkowo minimalistyczny — mamy przycisk, pierścień LED, regulację przepływu powietrza oraz charakterystyczną dla serii konstrukcję. I choć materiały powinny dobrze sprawdzić się przy codziennym użytkowaniu, przez cały czas nie jest to Nokia 3310.

Podsumowanie
XLIM 4 jest przede wszystkim rozwinięciem znanej już konstrukcji, a nie próbą stworzenia przez OXVA zupełnie nowej kategorii urządzenia. Producent zwiększył pojemność akumulatora, zastosował nową generację kartridży UNITECH 3.0 i zdecydował się na uproszczony sposób obsługi bez klasycznego wyświetlacza. Zamiast tego otrzymujemy trzy poziomy mocy oraz system sygnalizacji LED.

Czy takie podejście przełoży się na zainteresowanie urządzeniem? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać, szczególnie iż wiele elementów konstrukcji najlepiej zweryfikują dopiero dłuższe testy. Pod względem wizualnym OXVA zdecydowała się na dość minimalistyczny kierunek, a pod względem technicznym mamy tutaj raczej ewolucję poprzednich rozwiązań niż rewolucję. Cena urządzenia również nie pozostało znana, dlatego na pełniejszą ocenę XLIM 4 przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Tymczasem pozostaje obserwować, jak kolejna generacja jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii OXVA zostanie przyjęta na rynku.






