Paliwowy szok na stacjach. Tak drogo nie było od miesięcy

1 godzina temu

Początek tygodnia przyniósł kolejne mocne podwyżki na stacjach paliw. Po wygaśnięciu programu osłonowego CPN i ponownym wzroście cen ropy na światowych giełdach olej napędowy na wielu stacjach przekroczył 7 zł za litr. Benzyna Pb95 także gwałtownie zbliża się do tej granicy, a autogaz okazuje się wyraźnie droższy, niż wynikało z wcześniejszych prognoz.

Paliwowy szok na stacjach. Tak drogo nie było od miesięcy

Dla gospodarstw rolnych podwyżki oznaczają wzrost kosztów prac żniwnych, transportu ziarna i przygotowania stanowisk pod kolejne zasiewy. Szczególnie dotkliwy jest wzrost cen diesla, ponieważ to właśnie olej napędowy odpowiada za znaczną część wydatków paliwowych w produkcji roślinnej.

Diesel przekroczył 7 zł za litr

Porównanie cen na wybranych stacjach pokazuje, iż olej napędowy kosztuje w tej chwili od około 6,89 do 7,09 zł/l. Najniższe stawki odnotowano na stacjach przy hipermarketach, natomiast największe sieci oferowały paliwo przeważnie powyżej 7 zł/l.

Przykładowe ceny oleju napędowego wynosiły:

Auchan – około 6,89 zł/l,
Circle K, Orlen i Amic – około 7,08 zł/l,
BP – około 7,09 zł/l.

Są to ceny zaobserwowane na wybranych stacjach, dlatego lokalnie mogą występować różnice. Kierowcy powinni sprawdzać stawki w swojej okolicy, ponieważ choćby w obrębie jednej sieci mogą one zależeć od lokalizacji, konkurencji i kosztów dostaw.

Benzyna coraz bliżej psychologicznej granicy

Benzyna Pb95 pozostaje nieco tańsza od diesla, ale także wyraźnie podrożała. Na analizowanych stacjach jej cena wynosiła od około 6,68 do 6,92 zł/l.

Najniższą stawkę oferowała stacja Auchan. Na Orlenie, Circle K i Amic litr benzyny kosztował około 6,89 zł, natomiast na BP cena dochodziła do 6,92 zł/l.

Przy utrzymaniu obecnej presji na rynku hurtowym przekroczenie 7 zł za litr benzyny na części stacji nie jest wykluczone. Duże znaczenie będą miały ceny ropy, kurs złotego wobec dolara oraz marże stosowane przez sprzedawców.

LPG zaskoczył jeszcze bardziej

Największe rozbieżności między wcześniejszymi prognozami a rzeczywistymi cenami dotyczą autogazu. Analitycy wskazywali na przedział około 3,16–3,23 zł/l, tymczasem na wielu sprawdzonych stacjach LPG kosztowało już od 3,47 do 3,49 zł/l.

Na Amic cena wynosiła około 3,47 zł/l, natomiast na Orlenie, BP i Circle K sięgała 3,49 zł/l.

Różnica względem prognoz przekraczała więc miejscami 25 groszy na litrze. Pokazuje to, iż rynek detaliczny może reagować na zmiany z różnym opóźnieniem, a średnie krajowe nie zawsze odpowiadają cenom widocznym na konkretnym pylonie.

Prognozy zostały osiągnięte już na początku tygodnia

Według e-petrol.pl ceny benzyny Pb95 w tygodniu rozpoczynającym się 13 lipca miały mieścić się w przedziale 6,78–6,92 zł/l. Dla oleju napędowego prognozowano 6,94–7,09 zł/l, a dla LPG 3,16–3,23 zł/l.

Biuro Reflex wskazywało natomiast średnie poziomy:

  • Pb95 – około 6,95 zł/l,
  • diesel – około 7,20 zł/l,
  • LPG – około 3,18 zł/l.

Ceny na części stacji już na początku tygodnia osiągnęły górne granice przewidywań dla benzyny i diesla. Oznacza to, iż przy dalszym wzroście cen hurtowych detaliczne stawki mogą ponownie zostać skorygowane.

Dlaczego paliwa ponownie drożeją?

Obecny wzrost cen ma kilka przyczyn. Pierwszą jest zakończenie rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Wraz z jego wygaśnięciem przestały obowiązywać czasowe mechanizmy ograniczające koszt paliw, w tym preferencje podatkowe i rozwiązania dotyczące maksymalnych cen.

Drugim czynnikiem jest wzrost notowań ropy oraz gotowych paliw na rynkach międzynarodowych. Rynek reaguje przede wszystkim na napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i obawy dotyczące ciągłości dostaw.

Znaczenie ma także kurs dolara. Ropa i paliwa są rozliczane na światowych rynkach w amerykańskiej walucie, dlatego osłabienie złotego podnosi koszty importu choćby wtedy, gdy cena surowca pozostaje względnie stabilna.

Dla rolników najważniejszy jest wzrost ceny oleju napędowego

Podwyżki zbiegają się z okresem intensywnych prac polowych. W wielu gospodarstwach realizowane są żniwa, transport płodów rolnych i uprawa ścierniska. Kolejne tygodnie przyniosą także przygotowanie pól oraz siew rzepaku ozimego.

Przy cenie diesla wynoszącej 7,07 zł/l zatankowanie 500 litrów kosztuje około 3535 zł. Gdyby paliwo kosztowało 6,50 zł/l, taki sam zakup wyniósłby 3250 zł. Różnica to 285 zł na jednym tankowaniu.

W gospodarstwach zużywających w okresie kilka lub kilkanaście tysięcy litrów podwyżka o kilkadziesiąt groszy może zwiększyć koszty produkcji o kilka tysięcy złotych.

Rząd obserwuje rynek, ale nie zapowiada szybkiej interwencji

Wiceminister energii Konrad Wojnarowski poinformował, iż resort analizuje sytuację i bierze pod uwagę różne scenariusze. Powrót programu osłonowego miałby jednak nastąpić tylko w przypadku dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Ewentualne przywrócenie dopłat, obniżek podatków lub innych mechanizmów wymagałoby uzgodnień z Ministerstwem Finansów i uczestnikami rynku. Nie wskazano przy tym konkretnej ceny paliwa, której przekroczenie automatycznie uruchomiłoby pomoc.

Poprzedni program CPN wygasł z końcem czerwca. Według szacunków Ministerstwa Finansów jego koszt wyniósł około 4,7 mld zł.

Różnica 20–30 groszy ma znaczenie

Przy obecnych cenach warto porównywać stacje, szczególnie przed zakupem większej ilości paliwa. Różnica między najtańszym i najdroższym dieslem w analizowanym zestawieniu wynosiła około 20 groszy na litrze.

Przy zakupie 1000 litrów oznacza to oszczędność rzędu 200 zł. Trzeba jednak uwzględnić koszt dojazdu, jakość paliwa, dostępne rabaty oraz warunki sprzedaży dla gospodarstw i firm.

Emeryt, ale przez cały czas rolnik. Izby chcą szybszego dostępu do sanatoriów KRUS

Podwyżki mogą jeszcze się nie zakończyć

W najbliższych dniach kierunek cen będzie zależał głównie od sytuacji na rynku ropy, notowań produktów gotowych oraz napięć geopolitycznych. o ile presja na ceny hurtowe się utrzyma, kolejna korekta na pylonach będzie prawdopodobna.

Diesel już przekroczył 7 zł za litr, benzyna gwałtownie zbliża się do tej granicy, a LPG okazał się znacznie droższy od wcześniejszych prognoz.

Idź do oryginalnego materiału