Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie traktuje rezerw strategicznych jako mechanizmu stabilizowania bieżących cen zbóż. To najważniejszy wniosek z odpowiedzi resortu na wystąpienie Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych z 5 maja 2026 r., w którym samorząd rolniczy postulował uruchomienie skupu zbóż na potrzeby rezerw strategicznych.
Państwo nie będzie skupować zbóż, by podbić ceny. Jest odpowiedź resortuKRIR argumentowała, iż taki skup mógłby pomóc rolnikom w sytuacji niskich cen i dużej podaży ziarna. Ministerstwo wskazuje jednak, iż zakupy do rezerw mają inny cel: służą bezpieczeństwu państwa i ciągłości zaopatrzenia w sytuacjach kryzysowych, a nie regulowaniu rynku. Podobne stanowisko resortu opisują także branżowe omówienia odpowiedzi MRiRW.
Rezerwy strategiczne mają działać w kryzysie, nie na rynku cenowym
Według MRiRW zakupy realizowane na potrzeby rezerw strategicznych mają charakter planowy. Są prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i przyjętymi założeniami dotyczącymi bezpieczeństwa dostaw.
W praktyce oznacza to, iż państwo gromadzi rezerwy po to, aby móc reagować w sytuacjach nadzwyczajnych: zakłóceń łańcuchów dostaw, kryzysów bezpieczeństwa, problemów z dostępnością żywności lub innych zdarzeń, które wymagają interwencji. Ustawa o rezerwach strategicznych określa m.in. zasady tworzenia, utrzymywania, udostępniania, likwidacji i finansowania takich rezerw.
Resort podkreśla więc, iż rezerwy nie są narzędziem do bieżącego wpływania na ceny zbóż. Ich zadaniem nie jest zdejmowanie nadwyżek z rynku w celu podniesienia cen skupu.
Ceny zbóż zależą od rynku unijnego i światowego
Ministerstwo zwraca uwagę, iż ceny zbóż w Polsce są silnie powiązane z rynkiem unijnym i światowym. To towary masowe, którymi handluje się globalnie, a krajowy rynek nie funkcjonuje w oderwaniu od eksportu, importu, cen frachtu, kursów walut, podaży w basenie Morza Czarnego czy sytuacji na giełdach międzynarodowych.
W odpowiedzi resort wskazuje również, iż nie ma podstaw prawnych do administracyjnego regulowania cen zbóż. Oznacza to, iż państwo nie może po prostu ustalić ceny wyższej niż rynkowa i narzucić jej uczestnikom obrotu.
MRiRW ostrzega także przed skutkami sztucznego utrzymywania cen na poziomie wyższym niż rynkowy. Droższe krajowe zboże mogłoby zostać wypierane przez tańszy surowiec z importu, a polski eksport mógłby stracić konkurencyjność.
Polska musi eksportować ponad 10 mln ton zbóż rocznie
Jednym z kluczowych argumentów resortu jest nadwyżkowy charakter krajowego rynku zbóż. Polska produkuje więcej ziarna, niż jest w stanie zużyć wewnętrznie. Według stanowiska MRiRW około 30 proc. krajowej produkcji, czyli ponad 10 mln ton rocznie, musi znaleźć odbiorców na rynkach zagranicznych.
To oznacza, iż konkurencyjność eksportu jest dla polskiego rynku zbóż sprawą podstawową. jeżeli krajowe ceny byłyby utrzymywane administracyjnie powyżej poziomu rynkowego, część zboża mogłaby mieć problem ze zbytem za granicą. W efekcie zamiast poprawy sytuacji mogłoby dojść do jeszcze większego spiętrzenia podaży w kraju.
Zakaz importu z Ukrainy pozostaje jednym z narzędzi ochrony rynku
Ministerstwo wskazuje, iż działania ograniczające presję importową są prowadzone innymi metodami. przez cały czas utrzymywany jest krajowy zakaz importu do Polski wybranych towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, w tym pszenicy, kukurydzy i rzepaku.
Resort podkreśla, iż towary te mogą przejeżdżać przez terytorium Polski wyłącznie tranzytem. Ma to ograniczać wpływ importu na krajowy rynek, przy jednoczesnym zachowaniu korytarzy transportowych dla handlu międzynarodowego.
To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów cenowych. Polska pozostaje częścią wspólnego rynku UE i działa w warunkach silnej konkurencji międzynarodowej.
Koszty produkcji mają być łagodzone m.in. przez działania nawozowe
W odpowiedzi MRiRW wskazuje również, iż sytuacja na rynku zbóż jest omawiana na forum Unii Europejskiej. Komisja Europejska pracuje nad planem nawozowym, który ma zmniejszyć koszty produkcji ponoszone przez rolników. Wśród rozważanych rozwiązań jest m.in. zawieszenie ceł na niektóre nawozy azotowe z państw innych niż Rosja i Białoruś.
Dla producentów zbóż ma to znaczenie, ponieważ rentowność upraw zależy nie tylko od ceny sprzedaży ziarna, ale także od kosztów nawozów, paliwa, energii, usług i finansowania. o ile nie można administracyjnie podnieść cen skupu, jednym z kierunków działań pozostaje ograniczanie kosztów produkcji.
Dopłaty bezpośrednie i paliwo rolnicze jako element stabilizacji dochodów
Resort przypomina, iż podstawowym instrumentem stabilizacji dochodów rolniczych pozostają płatności bezpośrednie realizowane w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. W 2025 r. pula środków na płatności bezpośrednie wynosiła około 15,8 mld zł, w tym około 608 mln zł z budżetu krajowego.
MRiRW wskazuje także na dopłaty do paliwa rolniczego. Od 1 stycznia 2026 r. stawka zwrotu podatku akcyzowego została podwyższona do 1,48 zł za litr oleju napędowego, a w ustawie budżetowej na 2026 r. zabezpieczono 2,013 mld zł na dopłaty do paliwa rolniczego.
Resort przywołuje również pakiet „Ceny Paliwa Niżej”, obowiązujący od 31 marca, obejmujący czasowe obniżenie VAT na paliwa silnikowe, redukcję akcyzy do minimalnego poziomu wymaganego przez UE oraz mechanizm ceny maksymalnej.
Magazyny z KPO mają ograniczać sprzedaż pod presją
Ministerstwo zwraca uwagę na inwestycje w magazynowanie zbóż. Dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy rolnicy mieli zwiększyć zdolności magazynowe o około 1,5 mln ton.
To istotny element polityki rynkowej, choć nie jest to bezpośredni skup interwencyjny. Większe możliwości przechowywania ziarna pozwalają rolnikom nie sprzedawać plonów natychmiast po żniwach, kiedy presja podażowa jest zwykle największa, a ceny często najsłabsze.
Dla gospodarstwa magazyn może oznaczać większą elastyczność sprzedaży. Nie gwarantuje jednak wyższej ceny, jeżeli cały rynek pozostaje pod presją nadwyżek i słabego popytu eksportowego.
Trwają prace nad dodatkowymi formami pomocy
MRiRW informuje również o pracach na poziomie Komisji Europejskiej nad rozwiązaniami umożliwiającymi uruchomienie dodatkowych form wsparcia dla sektorów najbardziej dotkniętych kryzysami gospodarczymi i geopolitycznymi.
W odpowiedzi resort odwołuje się do dokumentu z kwietnia 2026 r. dotyczącego tymczasowych ram pomocy państwa w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie. Wskazano w nim rolnictwo jako sektor, dla którego możliwe jest priorytetowe procedowanie instrumentów pomocowych, w tym środków z Funduszu Solidarności UE oraz Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.
To oznacza, iż resort widzi możliwość wsparcia rolników, ale nie przez wykorzystanie rezerw strategicznych jako narzędzia cenowego.
Rolnicy chcą interwencji, resort wskazuje ograniczenia
Odpowiedź ministerstwa pokazuje różnicę między oczekiwaniami samorządu rolniczego a stanowiskiem administracji. KRIR widzi w skupie zbóż na rezerwy strategiczne sposób na zdjęcie części podaży z rynku i poprawę płynności gospodarstw. Resort odpowiada, iż rezerwy strategiczne nie służą do kształtowania cen i nie mogą zastąpić mechanizmów rynkowych.
Dla rolników najważniejsze pozostaje pytanie, czy dostępne instrumenty — dopłaty bezpośrednie, dopłaty do paliwa, inwestycje w magazyny, ograniczenia importowe i ewentualna pomoc unijna — wystarczą w warunkach niskich cen zbóż i wysokich kosztów produkcji.
Na razie stanowisko MRiRW jest jednoznaczne: zakupy do rezerw strategicznych mają służyć bezpieczeństwu państwa, a nie interwencyjnemu podnoszeniu cen zbóż.

1 godzina temu
















