Narodowy przewoźnik oszacował utracone przychody na ok. 2 mln zł w związku z nieuruchomieniem zapowiadanych połączeń przez czeskiego przewoźnika RegioJet. Informację tę przekazał sejmowej komisji infrastruktury Janusz Malinowski, prezes zarządu spółki. Straty dotyczą okresu między 14 grudnia a 4 stycznia, czyli pierwszych tygodni obowiązywania nowego rocznego rozkładu jazdy.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami 4 pociągi PKP Intercity miały zostać zastąpione kursami RegioJet. Choć zmiany znalazły się w rozkładzie obowiązującym od 14 grudnia, czeski przewoźnik ostatecznie nie uruchomił zapowiadanych połączeń. W efekcie na tych trasach nie kursowały ani pociągi PKP Intercity, ani składy RegioJet.
Jak wyjaśniał Janusz Malinowski, sytuacja została naprawiona dopiero 5 stycznia, kiedy – po korekcie rozkładu jazdy – PKP Intercity przywróciło pociągi w miejsce połączeń, które miały obsługiwać składy RegioJet. Między 14 grudnia a 5 stycznia 4 połączenia te w ogóle nie były realizowane, co bezpośrednio przełożyło się na spadek przychodów spółki. Według wyliczeń przedsiębiorstwa straty z tego tytułu sięgnęły 2 mln zł.
Czeski RegioJet już 11 grudnia 2025 r. zapowiedział, iż wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy rozszerzy działalność w Polsce, jednak w mniejszym zakresie niż pierwotnie planowano. Zamiast 6 par pociągów na trasie Kraków – Warszawa uruchomiono 3 połączenia dziennie, a kolejne miały być wprowadzane stopniowo. Od 14 grudnia przewoźnik ograniczył także liczbę kursów między Warszawą a Trójmiastem.
Sprawą zajmuje się Urząd Transportu Kolejowego (UTK), który 17 grudnia wszczął postępowanie administracyjne. Dotyczy ono podejrzenia naruszenia zbiorowych interesów pasażerów poprzez niewykonanie – od 14 grudnia 2025 r. – obowiązku realizacji 23 połączeń na trasach Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Warszawa – Poznań.
Fot. Adrian Hryniuk – zdjęcie poglądowe
Zobacz również:

14 godzin temu







