Polska wołowina pod wspólną marką. Branża chce walczyć jakością, nie tylko ceną

1 godzina temu

Polska wołowina ma być sprzedawana nie tylko jako surowiec, ale jako rozpoznawalny produkt z konkretnym pochodzeniem, jakością i wartością. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wspiera branżę hodowlaną i mięsną w budowie marki „Polska Wołowina”. Cel jest jasny: wzmocnić pozycję producentów, ograniczyć presję cenową i lepiej wykorzystać potencjał eksportowy polskiej żywności.

Polska wołowina pod wspólną marką. Branża chce walczyć jakością, nie tylko ceną. Fot. MRiRW

Polska żywność jest ceniona, ale często pozostaje anonimowa

Polska od lat zwiększa eksport produktów rolno-spożywczych. W 2004 roku jego wartość wynosiła około 5,4 mld euro, a w 2025 roku przekroczyła już 58 mld euro. To pokazuje skalę zmian, jakie zaszły po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Problem polega jednak na tym, iż wiele polskich produktów za granicą przez cały czas funkcjonuje bardziej jako tani, dobry surowiec niż jako rozpoznawalna marka.

Resort rolnictwa chce to zmienić. Dotyczy to szczególnie sektora wołowiny, który ma duży potencjał eksportowy, ale jednocześnie jest narażony na silną konkurencję cenową.

– Polska żywność powinna być naszą marką, ale dziś w wielu miejscach na świecie wciąż jest produktem anonimowym. Chcemy to zmienić i budować rozpoznawalność konkretnych, silnych marek, także w sektorze wołowiny. Dzięki tej inicjatywie możemy skuteczniej promować nasze produkty i zwiększać ich wartość – podkreślił minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Branża podpisała porozumienie. Chodzi o markę „Polska Wołowina”

28 kwietnia 2026 roku w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawiciele branży hodowlanej i mięsnej podpisali porozumienie dotyczące współpracy przy projekcie „Budowa marki Polska Wołowina”.

To istotny sygnał dla całego rynku. Największe zakłady mięsne, odpowiadające za ponad połowę ubojów i większość eksportu, zdecydowały się działać wspólnie. W praktyce oznacza to próbę odejścia od modelu, w którym głównym argumentem sprzedażowym jest cena.

Wspólna marka ma kojarzyć się z jakością, pochodzeniem, standardami produkcji i zaufaniem. Ma być wykorzystywana zarówno na rynku krajowym, jak i w eksporcie. Dla rolników oznacza to szansę na lepsze powiązanie ich pracy z końcową wartością produktu.

– Rzadko udaje się zebrać cały sektor i uzgodnić konkretne działania. Tu mamy strategię, program i ludzi, którzy biorą za to odpowiedzialność. To daje realną szansę na zmianę – powiedział minister Stefan Krajewski.

Mniej walki ceną, więcej wartości dla producenta

Budowa silnej marki ma znaczenie nie tylko promocyjne. To także narzędzie ekonomiczne. Bez rozpoznawalnej marki polska wołowina łatwiej wpada w konkurencję cenową z importem z krajów, gdzie koszty produkcji są niższe. W takiej sytuacji presja spada najczęściej na producentów, czyli rolników.

Resort rolnictwa wskazuje, iż wspólna marka może pomóc w budowaniu stabilniejszego rynku. Warunkiem ma być oparcie jej na mierzalnych standardach jakości, a nie wyłącznie na hasłach promocyjnych. To istotne, bo marka sektorowa będzie wiarygodna tylko wtedy, gdy za nazwą pójdą konkretne wymagania i powtarzalna jakość produktu.

– Chcemy połączyć cały łańcuch – od rolnika, przez przetwórstwo, po eksport. Tylko wtedy ta wartość zostaje w Polsce i pracuje dla naszych producentów – zaznaczył minister Stefan Krajewski.

Dla hodowców bydła mięsnego i gospodarstw utrzymujących bydło w systemach mieszanych najważniejsze jest właśnie to, czy projekt przełoży się na realną pozycję w łańcuchu dostaw. Sama promocja nie wystarczy, jeżeli większa wartość produktu nie będzie dzielona uczciwie między kolejne ogniwa rynku.

Eksport ma być mocnym filarem projektu

Polska wołowina od lat jest ważnym towarem eksportowym. Resort rolnictwa podkreśla, iż prowadzi działania na rzecz otwierania i poszerzania dostępu do kolejnych rynków. W ostatnim czasie szczególnie istotne są rozmowy z krajami azjatyckimi.

Minister Stefan Krajewski wskazał, iż w Japonii zniesiono ograniczenia wiekowe dla wołowiny i realizowane są działania dotyczące szerszego dostępu dla produktów przetworzonych. Rozmowy mają przyspieszać również w Korei.

– W Japonii znieśliśmy ograniczenia wiekowe dla wołowiny i rozszerzamy dostęp dla produktów przetworzonych. W Korei widzimy przyspieszenie rozmów. Prowadzimy też uzgodnienia z kolejnymi krajami – wskazał minister.

To ważne, bo rynki pozaunijne często dają możliwość sprzedaży produktów o wyższej wartości. Wymagają jednak stabilnej jakości, jasnej identyfikacji pochodzenia i konsekwentnej promocji. Właśnie w tym miejscu wspólna marka może stać się dla branży realnym narzędziem handlowym.

Rynek krajowy też ma znaczenie

Projekt „Polska Wołowina” nie ma być kierowany wyłącznie na eksport. Ministerstwo chce także wzmacniać popyt w kraju. To ważne, bo mimo dużego potencjału produkcyjnego Polska wciąż nie wykorzystuje w pełni własnego rynku konsumenckiego.

– Za mało korzystamy z własnej wołowiny. Musimy to zmienić. Coraz więcej osób zwraca uwagę na pochodzenie żywności i wybiera produkty polskie. Chcemy ten kierunek wzmacniać – powiedział minister Stefan Krajewski.

Promocja polskich produktów ma być prowadzona m.in. we współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. Chodzi zarówno o działania krajowe, jak i zagraniczne. Dla konsumenta marka ma być prostym sygnałem: produkt pochodzi z polskiego sektora i spełnia określone standardy.

W tle także EUDR i warunki dla sektora

Przedstawiciele branży podczas spotkania dziękowali ministrowi także za działania dotyczące odłożenia terminu wprowadzenia przepisów związanych z unijnym rozporządzeniem w sprawie wylesiania, czyli EUDR. Dla sektora mięsnego i hodowlanego to temat istotny, bo nowe wymogi mogą oznaczać dodatkowe obowiązki dokumentacyjne i organizacyjne.

Branża podkreśla również znaczenie działań promocyjnych na rzecz polskiej żywności. Bez wspólnej strategii sektor może przez cały czas sprzedawać dużo, ale zbyt często poniżej swojego potencjału wartościowego.

Polska wołowina jako element szerszej strategii

Ministerstwo rolnictwa traktuje projekt jako część większego planu wzmacniania polskiej żywności na świecie. Chodzi o to, aby krajowy sektor rolno-spożywczy nie był wyłącznie dostawcą surowca, ale coraz częściej sprzedawał produkty pod własną, rozpoznawalną marką.

– Polska nie ma wielu surowców naturalnych, ale ma coś bardzo cennego – żywność. To może być nasza przewaga i nasza marka na świecie – zaznaczył minister Stefan Krajewski.

Obowiązkowe szczepienia drobiu w Wielkopolsce. Nowe przepisy dla hodowców kur i indyków

Dla rolników najważniejsze będzie teraz to, czy porozumienie branży przełoży się na praktykę: wyższe standardy, lepszą promocję, stabilniejsze relacje w łańcuchu dostaw i większą wartość pozostającą w kraju. jeżeli tak się stanie, marka „Polska Wołowina” może być czymś więcej niż hasłem promocyjnym. Może stać się narzędziem wzmacniania całego sektora — od gospodarstwa po eksport.

Idź do oryginalnego materiału