Polska bije rekordy w handlu z Ukrainą. Nadwyżka w wymianie towarowej z naszym wschodnim sąsiadem osiągnęła już 9,7 mld euro, a polskie firmy odpowiadają za blisko 30 proc. całego unijnego eksportu na ukraiński rynek. Jest jednak sektor, w którym sytuacja wygląda odwrotnie. W handlu produktami rolno-spożywczymi Polska przez cały czas więcej importuje z Ukrainy, niż do niej eksportuje. Deficyt wynosi około 309 mln euro.
Polska zarabia miliardy na handlu z Ukrainą. Ale w rolnictwie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Fot. wygenerowane przez AIPolska największym eksporterem do Ukrainy. Rekordowa nadwyżka w handlu
Wymiana handlowa między Polską a Ukrainą osiągnęła rekordowe rozmiary. Z danych przedstawionych przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), opracowanych na podstawie statystyk Eurostatu, wynika, iż wartość polskiego eksportu do Ukrainy wzrosła z 5,2 mld euro w grudniu 2020 roku do 14,1 mld euro w maju 2026 roku.
To wzrost o blisko 169 proc.
W tym samym okresie import towarów z Ukrainy zwiększył się znacznie wolniej – z 2,5 mld euro do 4,4 mld euro, czyli o około 72 proc.
W efekcie dodatnie saldo handlowe Polski wzrosło z 2,7 mld euro do rekordowych 9,7 mld euro.
Co istotne, są to dane liczone jako sumy z ostatnich 12 miesięcy, a nie wyniki wyłącznie za maj 2026 roku.
Polska umocniła jednocześnie pozycję największego unijnego dostawcy towarów na rynek ukraiński. Nasz udział w eksporcie całej Unii Europejskiej do Ukrainy osiągnął 29,5 proc., podczas gdy w grudniu 2020 roku wynosił 22,7 proc.
Drugie miejsce zajmują Niemcy z udziałem 18,5 proc. Kolejne pozycje należą do Węgier, Czech i Włoch.
Rolnictwo wyjątkiem. Polska przez cały czas notuje deficyt w handlu żywnością
Choć całościowy bilans wymiany handlowej jest zdecydowanie korzystny dla Polski, w sektorze rolno-spożywczym sytuacja przedstawia się inaczej.
Żywność i produkty rolne pozostają jedyną główną kategorią towarową, w której Polska notuje ujemne saldo handlowe z Ukrainą.
Według danych BGK deficyt w tej grupie produktów wynosił w maju 2026 roku około 309 mln euro w ujęciu dwunastomiesięcznym.
To jednak znacznie mniej niż w okresie największego napływu ukraińskich produktów rolnych.
W marcu 2023 roku ujemne saldo przekraczało 1,6 mld euro. Oznacza to, iż w ciągu nieco ponad trzech lat deficyt uległ zmniejszeniu o ponad 1,3 mld euro.
Największy wpływ na utrzymujący się deficyt mają tłuszcze i oleje roślinne oraz pasze dla zwierząt.
Dane pokazują więc dwa odrębne zjawiska: Polska osiąga coraz większą nadwyżkę w całym handlu z Ukrainą, ale w obrocie artykułami rolno-spożywczymi przez cały czas pozostaje importerem netto.
Import żywności z Ukrainy wyraźnie mniejszy niż w 2023 roku
Po gwałtownym wzroście importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy w pierwszym okresie wojny nastąpiło wyraźne ograniczenie jego wartości.
W marcu 2023 roku wartość importowanej z Ukrainy żywności przekraczała 2,5 mld euro w ujęciu rocznym. W maju 2026 roku było to już około 1,4 mld euro.
Oznacza to spadek o ponad 1 mld euro.
Zmniejszył się również udział Ukrainy w całkowitym polskim imporcie produktów rolno-spożywczych. W marcu 2023 roku wynosił on 8,4 proc., natomiast w maju 2026 roku około 4 proc.
Mimo tego spadku udział ukraińskiej żywności w polskim imporcie przez cały czas pozostaje wyższy niż przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden wskaźnik. Produkty rolno-spożywcze odpowiadają w tej chwili za 33,3 proc. całego polskiego importu z Ukrainy. W grudniu 2020 roku było to 24,7 proc.
Oznacza to, iż pomimo zmniejszenia wartości importu żywność odgrywa dziś większą rolę w strukturze zakupów z Ukrainy niż przed wojną.
Energia, uzbrojenie i maszyny napędzają polski eksport
Skąd tak duża nadwyżka handlowa Polski?
Według analizy BGK za ponad połowę wzrostu eksportu od początku pełnoskalowej wojny odpowiadają trzy grupy towarów: surowce energetyczne i energia, broń i amunicja oraz sprzęt lotniczy.
Łącznie wygenerowały one 53,4 proc. przyrostu polskiego eksportu do Ukrainy między lutym 2022 roku a majem 2026 roku.
Szczególnie duży wzrost dotyczył energetyki. Wartość sprzedaży surowców energetycznych i energii zwiększyła się ze 100 mln euro pod koniec 2020 roku do 2,7 mld euro w maju 2026 roku.
Jednocześnie największą część polskiego eksportu przez cały czas stanowią pozamilitarne produkty przemysłowe. Ich sprzedaż wzrosła z 4,3 mld euro do około 8 mld euro.
W tej grupie znajdują się m.in. samochody osobowe, sprzęt telekomunikacyjny, maszyny, aparatura elektryczna oraz nawozy.
Dodatnie saldo w handlu pozamilitarnymi produktami przemysłowymi wynosi około 5,1 mld euro, co odpowiada za ponad połowę całkowitej polskiej nadwyżki w wymianie z Ukrainą.
Co te dane oznaczają dla polskich rolników?
Z punktu widzenia rolnictwa najważniejszy wniosek jest taki, iż rekordowa nadwyżka Polski w handlu z Ukrainą nie oznacza równie korzystnego bilansu w sektorze rolno-spożywczym.
Wartość importu żywności wyraźnie zmniejszyła się w porównaniu z rekordowym 2023 rokiem, jednak Polska przez cały czas kupuje od Ukrainy więcej produktów rolno-spożywczych, niż sprzedaje na ten rynek.
Nie oznacza to automatycznie, iż cały import negatywnie wpływa na krajowe rolnictwo. Część sprowadzanych produktów stanowi surowiec dla przemysłu spożywczego i paszowego. Jednocześnie zwiększona podaż importowanych towarów może oddziaływać na konkurencję cenową w poszczególnych segmentach rynku.
Dlatego ocena skutków handlu z Ukrainą dla polskich gospodarstw wymaga analizy konkretnych produktów, ich ilości i cen, a nie wyłącznie ogólnego bilansu handlowego.
Dane BGK pokazują, iż polska gospodarka znacząco zwiększyła sprzedaż na rynek ukraiński. W rolnictwie najważniejszym wyzwaniem pozostaje natomiast ograniczanie nierównowagi handlowej i poprawa możliwości eksportowych polskich producentów żywności.

2 godzin temu













