Rolnik nie powinien miesiącami czekać na decyzję Brukseli, gdy straty spowodowane suszą są już oczywiste i policzone. Polska wraz z innymi państwami UE chce zmiany zasad uruchamiania unijnej pomocy kryzysowej. najważniejszy postulat zakłada automatyczne uruchamianie wsparcia po przekroczeniu określonego poziomu strat w plonach.
Pomoc po suszy ma ruszać automatycznie. Polska składa mocny postulat w UEObecnie pieniądze z unijnej rezerwy rolnej mogą być przeznaczane m.in. na pomoc po wystąpieniu poważnych zjawisk pogodowych, jednak za każdym razem potrzebna jest decyzja Komisji Europejskiej. Zdaniem państw szczególnie narażonych na suszę taki mechanizm działa zbyt wolno.
Pomoc miałaby ruszać po przekroczeniu określonego poziomu strat
Propozycja, którą popiera Polska, zmierza do stworzenia bardziej przewidywalnego mechanizmu. o ile straty w produkcji rolnej przekroczyłyby ustalony próg, pomoc finansowa byłaby uruchamiana bez konieczności każdorazowego oczekiwania na odrębną decyzję Komisji Europejskiej.
Dla gospodarstw oznaczałoby to przede wszystkim skrócenie czasu pomiędzy wystąpieniem szkód a wypłatą środków. Ma to szczególne znaczenie w przypadku suszy, kiedy spadek plonów może gwałtownie przełożyć się na problemy z płynnością finansową i możliwościami sfinansowania kolejnego sezonu.
Rezerwa rolna istnieje, ale jej uruchomienie nie jest automatyczne
W obecnym systemie Wspólnej Polityki Rolnej na rezerwę rolną przeznaczane jest co najmniej 450 mln euro rocznie. Środki mogą być wykorzystywane w sytuacjach poważnych zakłóceń rynku lub wyjątkowych zdarzeń wpływających na produkcję rolną.
Problemem pozostaje jednak nie tylko wysokość środków, ale również procedura ich uruchamiania.
Polska i inne państwa dotknięte niedoborem wody argumentują, iż w sytuacji poważnej klęski rolnicy potrzebują mechanizmu szybkiego reagowania, a nie wielomiesięcznego oczekiwania na decyzje administracyjne.
W propozycjach dotyczących kolejnej perspektywy finansowej UE przewidywane jest również zwiększenie środków przeznaczonych na reagowanie kryzysowe w rolnictwie. Dokumenty unijne zakładają wyraźne wzmocnienie finansowej „poduszki bezpieczeństwa” dla sektora rolnego.
Więcej pieniędzy na ubezpieczenia upraw
Automatyczne uruchamianie pomocy nie jest jedyną zmianą, o której mówi się w kontekście coraz częstszych strat pogodowych.
Jednym z postulatów jest zwiększenie maksymalnego poziomu publicznego finansowania instrumentów ubezpieczeniowych z 70 do 90 proc. Chodzi o zwiększenie dostępności ochrony ubezpieczeniowej w warunkach, gdy susza, grad czy ekstremalne temperatury stają się coraz większym ryzykiem dla produkcji rolnej.
To istotne również z punktu widzenia rynku ubezpieczeniowego. Wraz ze wzrostem częstotliwości szkód pogodowych ubezpieczanie części upraw staje się coraz bardziej ryzykowne i kosztowne.
Bruksela chce przede wszystkim zwiększać odporność gospodarstw
Komisja Europejska zwraca uwagę, iż sama wypłata rekompensat po wystąpieniu suszy nie rozwiąże problemu. Unijna polityka ma coraz mocniej wspierać również działania zapobiegawcze i inwestycje zwiększające odporność gospodarstw na ekstremalne warunki pogodowe.
Chodzi m.in. o dostosowanie technologii produkcji, inwestycje ograniczające ryzyko oraz wykorzystywanie odmian roślin lepiej radzących sobie z niedoborem wody i wysokimi temperaturami.
Skala problemu będzie rosła. Według danych przywoływanych przez instytucje unijne obecne średnie straty w europejskim rolnictwie związane z niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi sięgają dziesiątek miliardów euro rocznie, a w kolejnych dekadach mogą jeszcze wzrosnąć.
Rolnicy w Polsce już mogą zgłaszać straty za 2026 rok
Niezależnie od dyskusji na poziomie UE, w Polsce działa już aplikacja do zgłaszania szkód spowodowanych tegoroczną suszą.
Od 2 lipca 2026 r. producenci rolni mogą składać wnioski o oszacowanie strat, a termin upływa 15 października 2026 r. Z systemu mogą korzystać rolnicy posiadający Profil Zaufany, którzy złożyli wniosek o przyznanie płatności za 2026 rok.
Do momentu podpisania formularza Profilem Zaufanym dane dotyczące strat można uzupełniać i poprawiać. Po podpisaniu wniosku nie ma już możliwości wprowadzania kolejnych zmian. Następnie generowany jest protokół oszacowania strat albo kalkulacja szkód w gospodarstwie.
Sam protokół nie oznacza jednak automatycznej wypłaty pieniędzy. Jest przede wszystkim dokumentem potwierdzającym skalę szkód i może być niezbędny, o ile uruchomiony zostanie program wsparcia dla gospodarstw poszkodowanych przez suszę.
Polska chce zmiany podejścia do pomocy suszowej
Spór na poziomie UE dotyczy więc nie tylko tego, ile pieniędzy powinno trafiać do gospodarstw, ale także tego, jak gwałtownie rolnicy będą mogli je otrzymać.
Polski postulat sprowadza się do stworzenia mechanizmu, który reagowałby na konkretną skalę strat. Gdy określony próg zostałby przekroczony, nie trzeba byłoby rozpoczynać za każdym razem długiej procedury uruchamiania nadzwyczajnej pomocy.
W warunkach coraz częstszych susz może to być jedna z ważniejszych zmian w unijnym systemie zarządzania ryzykiem w rolnictwie. Dla gospodarstwa, które straciło znaczną część plonu, różnica pomiędzy pomocą wypłaconą gwałtownie a wsparciem otrzymanym po wielu miesiącach może mieć zasadnicze znaczenie dla dalszego prowadzenia produkcji.

1 godzina temu
















