Sąd Okręgowy w Koszalinie zasądził 500 tysięcy złotych odszkodowania i niecałe dwa tysiące złotych renty dla pana Marcina, który poślizgnął się na peronie, wpadł pod pociąg i stracił nogę. Do wypadku doszło w grudniu 2013 roku, kiedy 31-letni wówczas pan Marcin wysiadał z pociągu na oblodzonym i nieoświetlonym peronie kolejowym w Świdwinie. Upadł tak nieszczęśliwie, iż odjeżdżający skład uciął mu nogę. Pociąg zatrzymał się dopiero po kilkudziesięciu kilometrach.