Prawdziwa perełka doliny Popradu. Kameralne uzdrowisko kusi ciszą i dawną architekturą

19 godzin temu
To uzdrowisko, które wiele razy zmieniało swoje oblicze. Zachwycił się nim choćby sam Józef Dietl, nazywany ojcem polskiej balneologii. Dziś Dom Zdrojowy jest jedną z odrestaurowanych perełek tej miejscowości, ale nie jedyną. Czy warto jechać do Żegiestowa? Znajdziesz tam widoki jak z pocztówki.
Żegiestów-Zdrój znajduje się w sercu Doliny Popradu, w Beskidzie Sądeckim, na granicy ze Słowacją. Słynie z wód mineralnych, spokojnej atmosfery i niezwykłego położenia między stromymi zboczami gór. To jedno z najmniejszych polskich uzdrowisk, którego klimat uchodzi za wyjątkowo leczniczy. Przed wojną tętniło życiem jako luksusowy kurort, a dziś, po wielu zawirowaniach, odzyskuje dawny blask. I choć jego dzieje są burzliwe, powrót do świetności sprawia, iż znów przyciąga kuracjuszy i turystów.


REKLAMA


Zobacz wideo "Sanatorium Miłości" z bliska! Oto najpiękniej położone uzdrowisko w Polsce


Co z Domem Zdrojowym w Żegiestowie? Ponownie otworzył swe podwoje 1 maja 2025 roku
Historia Żegiestowa zaczęła się w połowie XIX wieku i od razu nabrała tempa. W 1846 roku Ignacy Medwecki, węgierski szlachcic i zarządca pobliskich kąpielisk, dostrzegł wartość tutejszych źródeł mineralnych. Wykupił ziemię w dolinie Szczawnika i postawił pierwszy dom zdrojowy. To był początek drogi, która prowadziła w stronę uzdrowiska. Jego syn rozwijał temat dalej, a prawdziwy przełom przyniosła linia kolejowa Tarnów-Leluchów, biegnąca przez Żegiestów. Pociągi dowoziły tu nie tylko kuracjuszy, ale także prestiż. Mała miejscowość nagle rozjarzyła się na mapie Europy.
Największy rozkwit nadszedł w dwudziestoleciu międzywojennym. Wtedy powstały obiekty, które dziś uchodzą za architektoniczne perły: modernistyczny hotel "Wiktor", Dom Zdrojowy autorstwa Adolfa Szyszko-Bohusza oraz pijalnia "Anna". Właśnie tu Jan Kiepura planował wznieść swoją "Patrię", ale zaporowe ceny działek sprawiły, iż przeniósł plany do Krynicy. Żegiestów pozostał dzięki temu bardziej kameralny, choć przez cały czas uchodził za prestiżowy kurort. W latach 30. życie tętniło na deptaku, a eleganckie wille i pensjonaty wspinały się po stromych zboczach Popradu.


W czasie okupacji los nie był łaskawy dla tej malowniczej miejscowości. "Wiktora" zamieniono w szpital wojskowy i centrum szkoleniowe, a sam Hitler rozważał stworzenie tu swojej letniej rezydencji. Po wojnie kurort przejął Fundusz Wczasów Pracowniczych. Od tej pory był bardziej "dla ludu", tracąc dawną elegancję. Lata 90. przyniosły kolejne ciosy. Wiele budynków popadło w ruinę, a Dom Zdrojowy stał opustoszały. Dopiero ostatnie lata przyniosły wyraźną zmianę. Znaleźli się inwestorzy, którzy tchnęli w Żegiestów nowe życie, a odrestaurowane Sanatorium "Wiktor" i Dom Zdrojowy w tym roku znów zaczęły wyznaczać rytm uzdrowiska.
Kto raz był w Żegiestowie, ten tęskni nieustannie
- pisał w XIX wieku Józef Dietl. I trudno o lepsze podsumowanie. Bo ta malownicza miejscowość wciąż łączy mikroklimat, mineralne wody i architekturę, która przypomina o jej dawnych czasach świetności.


Co można zobaczyć w Żegiestowie-Zdroju? Poczujesz tu wyjątkową aurę
Żegiestów to miejsce, które najlepiej odkrywa się powoli, spacerując wzdłuż doliny Popradu. Serce uzdrowiska stanowi Dom Zdrojowy i otaczający go skwer. Nieopodal znajduje się kościółek św. Kingi z początku XX wieku, usytuowany na skarpie. Spacer prowadzi dalej ku pijalni zdrojowej "Anna", zachwycającej położeniem w zacisznej dolince. Wzdłuż deptaka można podziwiać przedwojenne pensjonaty, charakterystyczne dla Żegiestowa - wąskie, wysokie,


"wgryzione" w zbocze, z tarasami wychodzącymi na Poprad.
Nie sposób pominąć Łopaty Polskiej, zakola rzeki, które nadało nazwę temu miejscu. To właśnie tutaj wznosi się monumentalny "Wiktor", uznawany za jedną z ikon polskiego modernizmu. Obok zachowała się willa "Księżówka", dawny pensjonat dla duchownych. Sama Łopata zachwyca słońcem, plażami nad Popradem i trasami spacerowymi prowadzącymi wokół zakola. Z tarasów roztacza się widok, który kuracjusze zapamiętują na długo.


Do Żegiestowa można przyjechać samochodem, ale wielu wybiera pociąg. Malownicza linia kolejowa biegnie wzdłuż Popradu, a XIX-wieczny tunel kolejowy dodaje podróży klimatu. Okoliczne szlaki zachęcają do pieszych wycieczek, np. na Jaworzynę Krynicką czy Pustą Wielką. Dla miłośników rowerów droga doliną Popradu to atrakcja sama w sobie.
Żegiestów-Zdrój to nie tylko historia i architektura, ale także natura. Cisza, lasy i mineralne źródła tworzą atmosferę, której nie sposób znaleźć w większych kurortach. To miejsce, w którym czas płynie wolniej, a każdy spacer staje się częścią opowieści o dawnym i współczesnym uzdrowisku. Wolisz odwiedzać większe, czy mniejsze kurorty? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.


Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału