Prezydencki projekt o ochronie wsi do poprawki. KRIR chce ostrzejszych i jasnych przepisów

1 godzina temu

Prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi ma wzmocnić pozycję rolników w sporach sąsiedzkich i ograniczyć sytuacje, w których normalna działalność gospodarstwa jest traktowana jak uciążliwość nie do zaakceptowania. Kierunek zmian samorząd rolniczy ocenia pozytywnie. KRIR zwraca jednak uwagę, iż część zapisów jest zbyt ogólna i może prowadzić do sporów interpretacyjnych zamiast je rozwiązywać.

Prezydencki projekt o ochronie wsi do poprawki. KRIR chce ostrzejszych i jasnych przepisów

To istotny głos w dyskusji, bo projekt dotyka jednego z najbardziej narastających problemów na terenach wiejskich: konfliktu między produkcją rolną a rosnącą zabudową mieszkaniową. Coraz częściej obok gospodarstw powstają domy osób niezwiązanych z rolnictwem, a później pojawiają się skargi na hałas, zapachy, przejazdy maszyn, prace nocne czy intensywność produkcji.

Projekt ma chronić rolnictwo przed wypychaniem ze wsi

Prezydencki projekt zakłada stworzenie nowych ram prawnych dla funkcjonowania wsi jako miejsca życia, ale też pracy i produkcji żywności. Kancelaria Prezydenta wskazuje, iż przepisy mają sprzyjać modernizacji gospodarstw, wzmacniać pozycję gospodarstw rodzinnych i zapobiegać sytuacjom, w których decyzje sądowe wypychają rolnictwo z terenów wiejskich. Projekt przewiduje także obowiązek podjęcia mediacji przed skierowaniem sprawy do sądu.

Z punktu widzenia rolników to temat bardzo praktyczny. Produkcja rolna nie odbywa się w warunkach laboratoryjnych. Obejmuje przejazdy ciągników, pracę po zmroku w czasie żniw, nawożenie, ochronę roślin, obsługę zwierząt, transport pasz, kiszenie, suszenie i magazynowanie płodów rolnych. Część tych czynności może być uciążliwa dla sąsiadów, ale często wynika z technologii produkcji, pogody i sezonowości prac.

KRIR: kierunek słuszny, ale przepisy wymagają doprecyzowania

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych w piśmie z 27 kwietnia 2026 r. pozytywnie odniósł się do samej inicjatywy. Samorząd rolniczy uznał, iż projekt odpowiada na realne potrzeby rolników i może wzmocnić potencjał produkcyjny wsi.

Jednocześnie izby rolnicze podkreślają, iż ustawa w obecnym brzmieniu powinna zostać dopracowana. Problemem nie jest więc sama idea ochrony funkcji produkcyjnej wsi, ale ryzyko, iż nieostre pojęcia będą różnie interpretowane przez urzędy, sądy, strony sporów i samych rolników.

To najważniejsze zastrzeżenie. Jeżeli ustawa ma dać rolnikom bezpieczeństwo prawne, musi opierać się na jasnych kryteriach, a nie na pojęciach, które każdy może rozumieć inaczej.

„Przeciętna miara” może stać się źródłem sporów

Jedna z uwag KRIR dotyczy art. 3 ust. 2 projektu i użytego tam pojęcia „przeciętnej miary”. Samorząd rolniczy wskazuje, iż nie wiadomo, według jakich kryteriów miałaby być ona oceniana.

W praktyce może to mieć duże znaczenie. Inaczej wygląda „przeciętna miara” działalności w gospodarstwie mlecznym, inaczej w produkcji trzody, inaczej w sadownictwie, a jeszcze inaczej przy usługach rolniczych czy intensywnej produkcji warzywniczej. Także skala gospodarstwa, region, pora roku i technologia produkcji mogą wpływać na to, co jest typowe, a co przekracza standard.

Jeżeli ustawodawca nie wskaże bardziej obiektywnych kryteriów, pojawi się ryzyko niejednolitego stosowania przepisów. To z kolei może prowadzić do sporów, które ustawa miała ograniczać.

Rozwój gospodarstwa nie powinien być traktowany jak naruszenie

Kolejna ważna uwaga dotyczy pojęcia „istotnej zmiany intensywności”. Projekt zawiera definicję tego sformułowania, ale według KRIR przez cały czas opiera się ona na kryteriach ocennych, takich jak „znacząca zmiana sposobu lub skali prowadzenia gospodarstwa”.

Samorząd rolniczy ostrzega, iż bez mierzalnych wskaźników choćby naturalny rozwój gospodarstwa może zostać uznany za zmianę istotną. Przykładem jest zwiększenie obsady zwierząt z 50 do 60 sztuk. Dla rolnika może to być normalny etap rozwoju, dostosowanie do opłacalności produkcji lub wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Dla sąsiada może to już być argument do sporu.

Dlatego KRIR postuluje wprowadzenie jasnych kryteriów, które pozwolą odróżnić zwykłe, stopniowe zwiększanie produkcji od zmian rzeczywiście znaczących, mogących wpływać na nieruchomości sąsiednie.

Mediacja z udziałem izby rolniczej? Samorząd mówi: tak

Pozytywnie oceniono natomiast pomysł udziału przedstawiciela adekwatnej miejscowo izby rolniczej w postępowaniu mediacyjnym. To rozwiązanie może mieć duże znaczenie, bo spory dotyczące działalności rolniczej często wymagają znajomości realiów gospodarstwa.

Osoba z izby rolniczej może pomóc wyjaśnić, które działania są typowe dla produkcji rolnej, jakie prace wynikają z technologii, a które sytuacje rzeczywiście mogą wymagać korekty. Taka wiedza może być przydatna zarówno dla rolnika, jak i dla sąsiada, który nie zna specyfiki produkcji.

Mediacja ma sens tylko wtedy, gdy nie sprowadza się do formalności. o ile ma realnie zapobiegać procesom sądowym, powinna opierać się na merytorycznej ocenie i znajomości lokalnych warunków.

Izby rolnicze chcą mieć większą rolę przy ocenie gospodarstw

KRIR proponuje także zmianę art. 7 ust. 2. Chodzi o to, aby obok wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego w przepisie wskazać również adekwatną miejscowo izbę rolniczą.

W praktyce rolnik mógłby wtedy wybrać, czy ocenę gospodarstwa oraz potwierdzenie prawidłowego prowadzenia działalności rolniczej przygotuje ośrodek doradztwa rolniczego, czy izba rolnicza. Zdaniem samorządu rolniczego takie rozwiązanie zwiększyłoby elastyczność i pozwoliło lepiej wykorzystać instytucje, które znają lokalne warunki produkcji.

To istotne, bo w sporach o działalność rolniczą często liczą się szczegóły: sposób prowadzenia produkcji, technologia, sezonowość prac, normy dobrej praktyki rolniczej i zgodność z obowiązującymi przepisami.

Pouczenie dla kupujących nieruchomości na wsi powinno być szersze

Jednym z istotnych elementów projektu jest informowanie osób nabywających nieruchomości na wsi o tym, iż w sąsiedztwie może być prowadzona działalność rolnicza. Według doniesień o projekcie, kupujący mają mieć świadomość, iż życie na wsi może oznaczać sąsiedztwo produkcji rolnej, a nie wyłącznie ciszę i rekreacyjny krajobraz.

KRIR postuluje jednak doprecyzowanie art. 10. Zdaniem samorządu przepis powinien obejmować wszystkie nieruchomości, na których realnie prowadzona jest działalność rolnicza. Izby proponują także odniesienie do konkretnych stref planistycznych: SJ – strefy wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną, SZ – strefy wielofunkcyjnej z zabudową zagrodową, SR – strefy produkcji rolniczej oraz SO – strefy otwartej.

Dodatkowo samorząd rolniczy chce, aby obowiązek pouczenia obejmował również nieruchomości położone w określonej odległości od tych stref, przykładowo do 200 metrów od ich granic. Argument jest praktyczny: oddziaływanie działalności rolniczej nie kończy się dokładnie na granicy działki czy strefy planistycznej.

Wieś to nie tylko miejsce zamieszkania, ale też produkcji

Cała dyskusja wokół projektu sprowadza się do jednej zasadniczej kwestii: jak pogodzić prawa mieszkańców wsi z prawem rolników do prowadzenia produkcji. Nie da się ignorować uciążliwości, ale nie można też traktować zwykłej działalności rolniczej jak anomalii.

Wieś zmienia się od lat. Przybywa nowych mieszkańców, rośnie presja budowlana, zmienia się struktura społeczna. Jednocześnie rolnictwo musi się rozwijać, modernizować i zwiększać efektywność. Bez tego trudno mówić o bezpieczeństwie żywnościowym i konkurencyjności gospodarstw.

Dlatego przepisy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi mogą być potrzebne. Muszą być jednak napisane tak, aby nie tworzyły nowych konfliktów. Rolnik powinien wiedzieć, jakie działania są chronione, sąsiad powinien wiedzieć, czego może się spodziewać, a urzędy i sądy powinny mieć jasne kryteria oceny.

Grypa ptaków wraca z dużą siłą. Są najnowsze dane GLW

Dobre intencje nie wystarczą. Potrzebne są konkretne definicje

Stanowisko KRIR pokazuje, iż środowisko rolnicze nie odrzuca projektu. Przeciwnie — widzi w nim potrzebny kierunek zmian. Warunkiem skuteczności ustawy jest jednak precyzja.

Niejasne pojęcia, takie jak „przeciętna miara” czy „istotna zmiana intensywności”, mogą w praktyce stać się słabym punktem nowych przepisów. o ile mają chronić rolników przed nieuzasadnionymi roszczeniami, muszą być oparte na mierzalnych, sprawdzalnych i możliwych do stosowania kryteriach.

Ochrona produkcyjnej funkcji wsi jest potrzebna, ale nie może być hasłem. Musi stać się realnym narzędziem, które daje rolnikom stabilność prowadzenia gospodarstw, a mieszkańcom wsi jasne zasady współistnienia.

Idź do oryginalnego materiału