Ubiegły rok przyniósł wyraźne załamanie w branży ziemniaczanej zarówno w Polsce, jak i całej Europie. W tym sezonie na polu walki pozostali już tylko najwytrwalsi plantatorzy, którzy do produkcji ziemniaków podchodzą z rozsądkiem, doświadczeniem i co ważne – kalkulatorem. Sprawdź, jak osiągać podobne wyniki.
Nowe realia produkcji ziemniaka
Ziemniak pozostawał przez dekady podstawą polskiego rolnictwa. Znajdował swoje miejsce niemal w każdym gospodarstwie rolnym i traktowany był jako roślina „prosta w uprawie” i wybaczająca wszelkie błędy. Współczesna uprawa ziemniaków to jednak balansowanie na cienkiej granicy – pomiędzy wysoką rentownością a dotkliwą stratą w plonach.
Obecnie sektor ziemniaka jest bardzo niestabilny i nieprzewidywalny. Dzieje się tak, ponieważ rosną:
- rygory jakościowe dyskontów handlowych,
- wymogi zakładów przetwórczych,
- wymagania konsumentów.
Dochodzą też nowe problemy z presją i zwalczaniem agrofagów. Wycofywane są kolejne – często skuteczne i nie do zastąpienia – substancje czynne. Na domiar złego prawidłowy wzrost tych roślin hodowlanych utrudniają zmiany klimatyczne i ekstrema pogodowe.
Uprawa ziemniaków stała się zatem dla rolników jednym z najtrudniejszych i najbardziej kapitałochłonnych wyzwań. W tej grze odnajdują się ostatnio już tylko profesjonaliści, często z wieloletnim, a wręcz wielopokoleniowym doświadczeniem.
Podstawowa analizy gleby
Profesjonalny plantator rozpoczyna sezon od analizy zasobności gleby – ze świadomością, iż zmienność parametrów na jednym polu może być ogromna. Zebrane wyniki są niezbędną i cenną bazą do dalszych działań. W arkuszach znajdziemy między innymi takie informacje jak:
- zawartość podstawowych makroskładników,
- zasobność w mikroelementy.
Najważniejszym czynnikiem pozostaje jednak odczyn, a należy pamiętać, iż ziemniak najlepiej rozwija się na glebach o pH 5,5–6,5.
Prawidłowa agrotechnika
Agrotechnika uprawy ziemniaków to nie tylko głęboka orka czy posadzenie bulw. To skomplikowany i wieloetapowy proces, który zaczyna się od precyzyjnego przygotowania stanowiska. Ziemniak ma niezwykle wysokie wymagania co do struktury gleby – musi być ona: luźna,
- głęboko spulchniona,
- pozbawiona zagęszczeń (podeszwy płużnej),
- odkamieniona.
Każdy opór mechaniczny w glebie niesie ryzyko deformacji bulw, co w dzisiejszych czasach oznacza dyskwalifikację produktu rolnego przez odbiorców sieciowych.
Agrofagi – jak zwalczyć to zagrożenie dla ziemniaka?
Znaczącym wyzwaniem w uprawie ziemniaka pozostaje również ich skuteczna ochrona. Rośliny są atakowane przez szereg patogenów: od Phytophthora infestans, przez Alternaria spp, aż do Rhizoctonia solani. Szkodniki te powodują:
- zarazę ziemniaka,
- alternariozę,
- rizktoniozę ziemniaka.
Kolejna grupa to choroby bakteryjne, takie jak mokra zgnilizna bulw, i choroby wirusowe wirus, by wymienić kędzierzawki.
Jakie szkodniki są najgroźniejsze dla ziemniaka?
W przypadku szkodników największym zagrożeniem pozostaje stonka ziemniaczana. Wykazuje ona coraz częściej odporność na powszechnie stosowane substancje czynne insektycydów. Każdy profesjonalista wobec tego stosuje preparaty przemiennie i o odmiennym mechanizmie działania, celując w najmłodsze stadia larwalne (L1–L2). W cieniu stonki „chowają” się jeszcze mszyce będące wektorami chorób wirusowych, szczególnie niebezpiecznych na plantacjach nasiennych. W ich zwalczaniu istotny jest również odpowiedni dobór aficydów (pestycydy do zwalczania mszyc).
Do nowych zagrożeń przybierających na sile należy zaliczyć:
- drutowce,
- pędraki.
Ich masowe występowanie jest widoczny szczególnie w ostatnich latach – między innymi w obecnym suchym sezonie. Zwalczanie jest jednak coraz trudniejsze, szczególnie po wycofaniu zapraw stosowanych na sadzeniaki. Obecna sytuacja wymaga więc od plantatorów szczególnej troski o prawidłowy płodozmian oraz wdrażania metod biologicznych. W ochronie chemicznej – i tylko przeciwko drutowcom – pozostały już zaledwie trzy substancje czynne (lambda-cyhalotryna, cypermetryna i teflutryna).
Konieczne nawadnianie
Ziemniak jest gatunkiem o stosunkowo płytkim systemie korzeniowym i wysokich potrzebach wodnych – szczególnie w fazie kwitnienia i tuberyzacji (zawiązywania bulw). Deficyty opadów w tym okresie skutkują więc utratą plonu ogólnego. Woda wpływa nie tylko na ilość, ale i na jakość plonu. Jej znaczące braki w kluczowych fazach przyczyniają się do:
- wzrostu występowania parcha zwykłego,
- pękania bulw,
- wtórnych wzrostów.
Z kolei nadmiar wody – szczególnie przy wysokich temperaturach – to idealne warunki do rozwoju chorób bakteryjnych.
Fot. M. PiśnyWystępujące najczęściej długotrwałe okresy suszy z gwałtownymi ulewami sprawiają, iż uprawa ziemniaków bez nawadniania to w tej chwili swego rodzaju hazard. Profesjonalne gospodarstwa rolne inwestują w deszczownie szpulowe i mostowe (pivoty), a choćby w nawadnianie kropelkowe. Zarządzanie wodą staje się więc kluczową umiejętnością w uprawie ziemniaka.
Nowoczesne technologie i rozwiązania

Każdy profesjonalista korzysta w tej chwili w uprawie ziemniaka z systemów wspomagania decyzji (DSS) czy stacji meteorologicznych. Nie stosuje nawożenia „standardowego”, ale precyzyjnie uzupełnia braki z wykorzystaniem zmiennego dawkowania (VRA). Ten system oparty jest na mapach zasobności, co pozwala:
- optymalizować koszty,
- dbać o środowisko.
Precyzja liczy się także podczas wysadzania bulw.
Znaczącym ułatwieniem dla gospodarstw jest także telematyka, czyli możliwość całkowicie zdalnego nadzorowania wszystkich maszyn. Technologia umożliwia monitorowanie:
- parametrów wykonywanej pracy.
- lokalizacji urządzeń,
Fot. M. PiśnySystem zbiera, przetwarza i zapisuje wszystkie niezbędne dane, co pozwala na kontrolowanie produkcji i przeprowadzanych zabiegów.
Hierarchia plonu i jakości ziemniaka
Obecnie plantatorzy nie walczą już o rekordowe zbiory. Dlaczego? Bo wysoki plon ogólny ziemniaka (np. 50–80 t/ha) nie jest już gwarancją sukcesu. Na rynku ziemniaka mamy nową hierarchię wartości. Teraz liczy się plon handlowy i jakość surowca, czyli gładka, jasna skórka bez plam oraz brak ciemnienia miąższu. Istotna jest również:
- zawartość suchej masy,
- zawartość skrobi (dla przemysłu),
- typ kulinarny (dla konsumenta).
W przechowalnictwie liczy się natomiast zdolność do długiego przechowywania ziemniaka bez utraty turgoru i bez kiełkowania bulw.
Kluczowy zbyt i kontrakcja
Niezwykle ważna jest kontraktacja, czyli gwarancja zbytu, a nie tylko produkcja na wolny rynek. w tej chwili towarowa produkcja ziemniaków „w ciemno” może być prostą drogą do bankructwa. Profesjonaliści opierają swój biznes na kontraktacji, zawierając umowy z zakładami przetwórczymi (frytki, chipsy, skrobia) czy grupami producenckimi dostarczającymi towar do marketów.
Kontraktacja daje stabilizację produkcji ziemniaka, ale wymaga jednak ogromnej dyscypliny. Odbiorca przemysłowy narzuca konkretną:
- odmianę,
- technologię uprawy,
- rygorystyczne terminy dostaw.
Tymczasem wolny rynek (giełdy, handel workowy) to pewna szansa na wyższą cenę w okresie wiosennym. Długie przechowywanie bulw ziemniaka (do marca lub kwietnia) wymaga jednak również profesjonalnych przechowalni z kontrolą temperatury i wilgotności. Taka strategia pozostaje jedynie pewnym uzupełnieniem, często obarczonym ogromną zmiennością cenową, która w latach urodzaju nie pokrywa choćby kosztów zbioru.
Wymagający konsumenci
Rosnące wymagania konsumentów ziemniaka narzucają również plantatorom konkretne oczekiwania, takie jak:
- małe opakowania,
- bulwy myte,
- bulwy obrane
- bulwy zapakowane próżniowo.
Należy też wspomnieć, iż szczególną uwagę zwraca się na typ odmiany, np. odmiana ziemniaka typu A (sałatkowa) po ugotowaniu nie rozsypuje się na talerzu. Liczy się również bezpieczeństwo produktu, czyli minimalna dozwolona ilość pozostałości środków ochrony roślin, a najlepiej zerowa. To wymusza na rolnikach inwestycje w nowoczesne linie do sortowania, mycia i pakowania oraz certyfikację gospodarstw (np. GlobalGAP).
Jak profesjonalnie uprawiać ziemniaki?

Zdecydowanie tak. Wysokie „progi wejścia”, ogromne koszty operacyjne i rygory jakościowe sprawiają, iż z rynku wycofują się amatorzy i gospodarstwa rolne nieposiadające:
- specjalistycznej wiedzy,
- maszyn,
- narzędzi.
Dla tych rolników, którzy podejmą wyzwanie i postawią na profesjonalizm, ziemniak pozostaje mimo wszystko jedną z najbardziej dochodowych i satysfakcjonujących upraw na rynku.
Wykorzystać potencjał
Polska ma ogromny potencjał eksportowy i przetwórczy. Jesteśmy jednym z największych producentów ziemniaków w Unii Europejskiej, a nasze zakłady przetwórcze należą do najnowocześniejszych na świecie. Szansą jest też rosnący rynek produktów bio oraz ziemniaków o podwyższonych walorach prozdrowotnych (np. odmiany o kolorowym miąższu bogate w antocyjany).
Warunki sukcesu w produkcji
Dobre plony są w tej chwili efektem trzech zasadniczych czynników – są to:
- inwestycje,
- genetyka,
- doskonalenie własnych kompetencji.
Konieczne są dziś zakup nowoczesnych maszyn, takich jak sadzarki precyzyjne, kombajny z separatorami kamieni, a także wdrożenie systemów nawadniania. W uprawie ziemniaka niezbędne okazują się też inwestycje w profesjonalne przechowalnie z kontrolą atmosfery.
Fot. M. PiśnyPotrzeba nadto kwalifikowanego materiału sadzeniakowego i nowoczesnych odmian ziemniaka. Trzeba liczyć się z tym, iż sadzenie „własnych” bulw przez kilka lat z rzędu to pewny spadek plonu i nagromadzenie chorób wirusowych. Ziemniak co roku uczy nas czegoś nowego, dlatego profesjonalista to ten, który potrafi wyciągać wnioski z porażek i nieustannie aktualizuje swoją wiedzę agronomiczną.

1 godzina temu












