Pszenica wystrzeliła! Spekulanci rozkręcili rynek mimo nadpodaży

2 godzin temu

Ostatnie dni na światowych giełdach zbóż przyniosły wyraźne ożywienie. Notowania pszenicy na amerykańskiej giełdzie w Chicago osiągnęły najwyższy poziom od czerwca 2025 roku, co natychmiast przełożyło się na wzrosty również w Europie – na paryskim MATIF-ie.

Pszenica wystrzeliła! Spekulanci rozkręcili rynek mimo nadpodaży

To dynamiczne odbicie zaskakuje, bo w tle przez cały czas utrzymują się czynniki wskazujące na dużą podaż. Na rynku globalnym dostępne są znaczne ilości ziarna z półkuli południowej, zwłaszcza z Argentyny i Australii. Mimo to inwestorzy zaczęli grać pod inne scenariusze.

Fundusze napędziły wzrosty

Za gwałtownym ruchem cen stoją przede wszystkim działania kapitału spekulacyjnego. Kluczowym zjawiskiem było masowe zamykanie krótkich pozycji przez fundusze inwestycyjne.

W praktyce oznacza to, iż inwestorzy, którzy wcześniej grali na spadki, zaczęli odkupować kontrakty, co automatycznie podbija ceny.

W liczbach wyglądało to wyraźnie:

  • redukcja krótkiej pozycji netto o ponad 17 tys. kontraktów w Chicago,
  • zamknięcie blisko 9 tys. kontraktów na pszenicę twardą (Kansas).

Tego typu ruchy często prowadzą do gwałtownych, krótkoterminowych wzrostów, które nie zawsze mają silne oparcie w fundamentach rynku.

Fot. ewgt

Mniej zasiewów w USA – impuls dla rynku

Dodatkowym impulsem były dane z amerykańskiego Departamentu Rolnictwa. Według najnowszych prognoz areał zasiewów pszenicy w USA ma spaść do 45 mln akrów, czyli o około 300 tys. mniej niż rok wcześniej.

Choć zmiana nie jest ogromna, rynek zareagował bardzo nerwowo. W sytuacji napiętej równowagi między podażą a popytem choćby niewielkie korekty prognoz mogą wywołać silne reakcje cenowe.

Co ciekawe, inwestorzy całkowicie zignorowali słabsze dane eksportowe. Sprzedaż pszenicy z USA spadła aż o 41% tydzień do tygodnia, a mimo to ceny rosły.

Efekt domina: kukurydza i rzepak też w górę

Wzrosty nie ograniczyły się tylko do pszenicy. Ruch na rynku objął także inne surowce rolne.

Kukurydza na MATIF podrożała do około 191,75 EUR/t, wspierana prognozami spadku areału zasiewów w USA. Jeszcze większe znaczenie miała sytuacja na rynku energii.

Rzepak utrzymał się w okolicach 488,50 EUR/t, korzystając z wzrastających cen ropy. Drożejąca ropa zwiększa opłacalność produkcji biopaliw, co bezpośrednio wpływa na popyt na surowce oleiste.

Polityka i sądy też mieszają na rynku

Na nastroje inwestorów wpłynęły również wydarzenia polityczne w Stanach Zjednoczonych. Amerykański Sąd Najwyższy unieważnił część ceł wprowadzonych wcześniej przez administrację Donalda Trumpa.

Decyzja ta została odebrana jako sygnał możliwego złagodzenia napięć handlowych, co przełożyło się m.in. na wzrosty cen soi, która zakończyła tydzień na poziomie ponad 417 USD/t.

Pogoda i geopolityka podbijają ryzyko

Rynki rolne coraz mocniej reagują także na czynniki zewnętrzne. W centrum uwagi znalazły się warunki pogodowe i napięcia międzynarodowe.

W USA pojawiają się obawy o:

  • suszę na Środkowym Zachodzie,
  • możliwe mrozy w rejonie Kansas.

Z kolei we Francji nadmierne opady pogorszyły stan upraw – udział pszenicy w dobrej i bardzo dobrej kondycji spadł do 88%.

Dodatkowo napięcia na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny ropy (ponad 71 USD za baryłkę Brent) zwiększają koszty transportu i produkcji, co przekłada się na ceny surowców rolnych.

Decyzja zapadła: więcej czasu w realizację inwestycji A1.4.1 w ramach KPO

Wzrosty na kredyt czy początek trendu?

Obecna sytuacja rodzi najważniejsze pytanie: czy mamy do czynienia z trwałym odwróceniem trendu, czy jedynie krótkotrwałym rajdem spekulacyjnym?

Z jednej strony przez cały czas mamy do czynienia z wysoką globalną podażą zbóż.
Z drugiej – rosnąca liczba czynników ryzyka sprawia, iż rynek staje się coraz bardziej nerwowy.

Dla rolników oznacza to jedno:
ceny mogą rosnąć szybko, ale równie gwałtownie mogą się odwrócić, zwłaszcza jeżeli fundamenty rynku nie potwierdzą obecnych wzrostów.

Idź do oryginalnego materiału