Koszty energii elektrycznej mogą ponownie stać się jednym z głównych problemów domowych budżetów. Według szacunków analityków Biura Maklerskiego Pekao rachunki gospodarstw domowych mogą wzrosnąć choćby o około 19 proc. W przeliczeniu na przeciętne gospodarstwo oznaczałoby to dodatkowo około 276 zł rocznie. To jednak nie jedyny problem – droższa energia może pośrednio podnosić również ceny żywności, usług i produkcji przemysłowej.
Rachunki za prąd mogą wystrzelić. Podwyżki choćby o 19 proc. Fot. wygenerowane przez AINie tylko rachunek w domu. Energia uderza także w koszty produkcji
Najbardziej odczuwalna dla odbiorców będzie oczywiście sama podwyżka rachunków za energię. Przy wzroście rzędu kilkunastu procent koszt energii ponownie zacznie mocniej obciążać gospodarstwa domowe, zwłaszcza te o większym zużyciu prądu.
Znacznie szersze konsekwencje mogą jednak pojawić się w gospodarce. Energia jest podstawowym kosztem działalności zakładów produkcyjnych, przetwórstwa spożywczego, chłodni, magazynów, handlu i usług.
Jeżeli firmy zapłacą więcej za energię, część tych kosztów może zostać przeniesiona na odbiorców w cenach produktów i usług. W przypadku rolnictwa i przetwórstwa będzie to szczególnie widoczne tam, gdzie zużycie energii jest wysokie – m.in. w chłodnictwie, produkcji mleka, suszeniu zbóż, przechowalnictwie czy produkcji zwierzęcej.
276 zł więcej rocznie – tak wyglądają szacunki
Z przywoływanej analizy Biura Maklerskiego Pekao wynika, iż przeciętny rachunek gospodarstwa domowego może zwiększyć się w skali roku o około 276 zł.
Prognozowany wzrost taryfy ma sięgać choćby 19 proc.
Nie oznacza to jednak, iż każdy odbiorca zapłaci dokładnie o tyle więcej. Ostateczna wysokość rachunku zależy m.in. od zużycia energii, taryfy, operatora oraz poszczególnych składników opłat.
Podawana kwota jest więc szacunkiem pokazującym skalę możliwej zmiany, a nie jednakową podwyżką dla wszystkich gospodarstw.
Koniec osłon może być kluczowym momentem
Na poziom rachunków wpływa nie tylko sama cena energii na rynku, ale również mechanizmy osłonowe stosowane przez państwo.
W ostatnich latach gospodarstwa domowe były chronione przed pełnym przełożeniem cen rynkowych na rachunki. Wygaszanie takich mechanizmów oznacza, iż coraz większą część rzeczywistych kosztów energii ponosi bezpośrednio odbiorca.
Dlatego choćby przy stabilizacji cen hurtowych zmiana zasad ochrony odbiorców może powodować wzrost końcowego rachunku.
Dlaczego energia w Polsce przez cały czas jest problemem?
Na cenę energii wpływa kilka elementów jednocześnie.
Jednym z nich pozostaje struktura polskiego systemu elektroenergetycznego i przez cały czas duże znaczenie źródeł konwencjonalnych. Koszt produkcji energii z paliw kopalnych jest powiązany m.in. z cenami paliw oraz kosztami uprawnień do emisji CO₂ w systemie ETS.
Do tego dochodzą wydatki na modernizację sieci, rozwój nowych mocy wytwórczych, bilansowanie systemu oraz inwestycje związane z transformacją energetyczną.
W praktyce rachunek za energię nie jest więc prostym odzwierciedleniem ceny jednej megawatogodziny na rynku hurtowym.
Rolnicy także odczują wzrost cen energii
Dla gospodarstw rolnych energia elektryczna jest coraz istotniejszym elementem kosztów.
Dotyczy to zwłaszcza produkcji wymagającej ciągłego zasilania urządzeń – obór mlecznych, chlewni, kurników, chłodni, przechowalni warzyw i owoców czy systemów wentylacyjnych i paszowych.
Wyższe rachunki mogą więc bezpośrednio pogorszyć opłacalność produkcji.
Problem jest większy w gospodarstwach, które nie mają własnych źródeł energii lub magazynów energii i pozostają całkowicie uzależnione od sieci.
Droższy prąd może wrócić do konsumenta w cenach żywności
Wzrost cen energii rzadko zatrzymuje się na rachunku przedsiębiorcy.
Jeżeli piekarnia, mleczarnia, ubojnia, chłodnia lub zakład przetwórczy ponoszą wyższe koszty energii, mogą próbować rekompensować je poprzez podwyżki cen produktów.
Dlatego podwyżka taryf może działać dwutorowo: najpierw podnosi rachunek za prąd, a następnie może pojawić się w wyższych cenach towarów i usług.
W przypadku żywności jest to szczególnie ważne, ponieważ energia jest wykorzystywana praktycznie na każdym etapie – od gospodarstwa, przez przetwórstwo i magazynowanie, aż po sklep.
Najważniejsze będą konkretne decyzje taryfowe
Prognoza wzrostu o 19 proc. nie pozostało równoznaczna z ostateczną skalą podwyżek dla wszystkich odbiorców.
Kluczowe będą zatwierdzane taryfy, sytuacja na rynku hurtowym oraz decyzje dotyczące dalszego funkcjonowania mechanizmów osłonowych.
Już teraz jednak analizy pokazują, iż energia może ponownie stać się jednym z głównych czynników podbijających koszty utrzymania gospodarstw domowych i prowadzenia działalności gospodarczej.
Dla rolnictwa oznacza to kolejne ryzyko kosztowe w sytuacji, gdy wiele gospodarstw już walczy z wysokimi cenami paliw, nawozów i środków produkcji.

5 godzin temu

![Pszenica tanieje, ale inne zboża ruszyły w górę. Jakie są dziś ceny skupu? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/945545.webp)














