Regulacyjny tor przeszkód

kolejnakolej.info 3 dni temu

Na sytuację rynku transportu kolejowego w Polsce negatywnie wpływają działania regulacyjne polskiego ustawodawcy. Koszty świadczenia usług związanych z transportem kolejowym coraz częściej nie wynikają wyłącznie z bieżącej działalności (w tym zdarzeń losowych czy mechanizmów wolnorynkowych); ogromny wpływ mają na nie obciążenia publicznoprawne. Innymi słowy: obecna sytuacja kolei nie jest wyłącznie wynikiem działania mechanizmów rynkowych. Polska jako państwo robi zbyt mało dla rozwoju tego sektora, co jest szczególnie widoczne na tle celów Unii Europejskiej, która promuje kolej jako najbardziej ekologiczny środek transportu.

Pułapki definicyjne i unijne standardy

Jednym z jaskrawych przykładów braku konsekwencji regulatora jest kwestia przepisów dotyczących infrastruktury kolejowej oraz obiektów infrastruktury usługowej (OIU).
Nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym2 (dalej: UoTK) z 2017 r. miała ujednolicić polskie prawo z unijną dyrektywą kolejową3 i zapewnić wszystkim przewoźnikom równy dostęp do infrastruktury kolejowej i OIU, ale rzeczywistość zweryfikowała te zamiary. Transport pasażerski skorzystał na zmianach, ale sektor transportu kolejowego towarów wciąż nie może nabrać odpowiedniego tempa rozwoju.

Niepewność regulacyjna zaczyna się już na poziomie definicji przyjętych na gruncie polskich regulacji UoTK – w szczególności w zakresie definicji infrastruktury kolejowej. Dyrektywa kolejowa podchodzi do niej w sposób elastyczny, dopuszczając możliwość uznania za infrastrukturę elementów, które nie zostały wprost wymienione w definicji. Polski ustawodawca poszedł w przeciwnym kierunku, tworząc katalog zamknięty. Doprowadziło to do absurdalnej sytuacji: jeżeli dany element infrastruktury nazywa się w dokumentach wewnętrznych zarządcy lub operatora nieco inaczej niż w ustawie, nie może zostać uznany za element infrastruktury kolejowej na gruncie UoTK. Co więcej, niespójności widać również w różnych wersjach językowych dyrektywy kolejowej – podczas gdy w większości wersji językowych unijnej dyrektywy mowa jest o „peronie towarowym”, w polskiej wersji widnieje znacznie węższa „rampa towarowa”. Brak jednolitych przepisów unijnych i krajowych, które określają zakres definicyjny infrastruktury kolejowej, prowadzi do sytuacji, w której na terytorium różnych państw członkowskich UE przewoźnicy kolejowi, zarządcy infrastruktury kolejowej oraz operatorzy OIU muszą mierzyć się z różnymi regulacjami, wpływającymi choćby na zakres udostępnianej infrastruktury kolejowej.

Szymon Chyra

Doradca podatkowy, Senior Manager w kancelarii Andersen

Henryk Zielaskiewicz

Przewodniczący Krajowej Komisji Przewozów Intermodalnych SITK RP

Idź do oryginalnego materiału