Cena diesla w hurcie (20.03.2026): Piątkowy poranek przynosi kolejny wstrząs na rynku paliw. Mimo iż czwartkowa sesja na rynkach światowych dała chwilę oddechu – ropa Brent zwolniła w okolicy 110 USD/b, a złoty umocnił się do dolara o 5 groszy – PKN Orlen zdecydował się na kolejne drastyczne podwyżki. Od dzisiaj cena diesla w hurcie wynosi rekordowe 6 737 PLN/mł netto, co po doliczeniu 23% VAT daje astronomiczną kwotę 8,29 zł za litr brutto.
Ten paradoks rynkowy wynika z faktu, iż polskie rafinerie nie patrzą na cenę surowej ropy, ale na notowania gotowych paliw na giełdach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia). Tam olej napędowy od początku wojny podrożał aż o 80%, napędzany paniką i spekulacją o braku fizycznego produktu w Europie. W efekcie, choćby przy stabilniejszej ropie, Orlen podnosi stawki, realizując rekordowe marże rafineryjne.
Dla rolników sytuacja jest patowa. W debacie publicznej często mówi się o powrocie do 8% VAT (wzorem 2022 roku), jednak dla rolnika-VAT-owca taki ruch jest neutralny. Realnym kosztem produkcji pozostaje cena diesla w hurcie netto, która od wybuchu wojny wzrosła o blisko 2 złote na litrze. Prawdziwą ulgę przyniosłaby obniżka akcyzy, ale tu rząd zwleka, obawiając się o system zwrotu podatku akcyzowego dla rolników. Niższa akcyza „w pompie” oznaczałaby mniejszą podstawę do zwrotu, co wymagałoby natychmiastowej zmiany ustawowej, by rolnicy nie stracili na dopłatach.
Obecnie budżet państwa inkasuje „wojenną dywidendę” – kwota VAT w każdym litrze ON wzrosła od 27 lutego o 45 groszy (z 1,10 zł do 1,55 zł). Przy obecnych nożycach cenowych (drożejące paliwo vs taniejące zboża), bez systemowej interwencji w ceny netto, tegoroczne siewy mogą okazać się najbardziej deficytowymi w historii nowożytnego rolnictwa.
Źródło cen: PKN Orlen

5 godzin temu
















