Gdy światowe giełdy zbóż zmagają się z presją niskich cen, z Indii napływają zaskakujące wieści. Rekordowe zasiewy pszenicy w Indiach (drugi największy producent na świecie) są faktem. Powierzchnia uprawy pszenicy ozimej (rabi) osiągnęła oszałamiające 33,42 mln hektarów, co stanowi wzrost o 2% względem i tak wysokiej bazy z ubiegłego roku. Pytanie, które zadają sobie rolnicy w Europie, brzmi: jak to możliwe, iż przy najniższych od lat cenach globalnych, indyjski rolnik tak chętnie zwiększa produkcję?
Odpowiedź nie leży w prawach wolnego rynku, ale w potężnym systemie wsparcia państwowego, który czyni z Indii „rolniczą wyspę” odizolowaną od światowych zawirowań.
Gwarantowany zysk kontra martwe prawo UE
Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest porównanie systemów ochrony cen. W Unii Europejskiej cena interwencyjna pszenicy od lat pozostaje na poziomie 101,31 EUR/t (ok. 430 PLN/t). Przy obecnych kosztach paliwa, energii i pracy, kwota ta jest reliktem przeszłości, który nie pokrywa choćby połowy nakładów poniesionych przez polskiego rolnika.
Tymczasem w Indiach mechanizm MSP (Minimum Support Price) działa jako główny silnik gospodarki wiejskiej. Na sezon 2025/26 rząd w Nowym Delhi podniósł cenę wsparcia do poziomu ok. 280 EUR/t (ok. 1180–1200 PLN/t). Jest to cena, po której państwowe agencje mają obowiązek skupić ziarno od rolnika. Gwarantuje ona tamtejszym producentom marżę na poziomie ok. 100% powyżej kosztów produkcji. Podczas gdy Europejczyk drży o notowania MATIF, Hindus sieje z pewnością zysku obiecanego przez rząd.
Produkcja głównych upraw w Indiach (FAO) – wykres

Historia uczy czujności: Potencjał „uśpionego giganta”
Choć w tej chwili Indie skupiają się na konsumpcji wewnętrznej, rynek nie może zapominać o ich ogromnym potencjale eksportowym. Historia pokazuje, iż Indie potrafią błyskawicznie wejść do gry o globalny rynek. Jeszcze niedawno, w okresie 2021/22, kraj ten wyeksportował rekordowe ponad 10 mln ton pszenicy, stając się kluczowym dostawcą alternatywnym po wybuchu wojny na Ukrainie.
To dowód na to, iż gdy wewnętrzne zapasy zostaną odbudowane, a cena na świecie stanie się atrakcyjna, Indie potrafią w krótkim czasie zalać rynek wolumenem, który rzuca wyzwanie największym eksporterom. Rekordowy areał zasiewów jest fundamentem, który może pozwolić na powtórkę tego scenariusza.
Wojna w WTO: Czy to nieuczciwa konkurencja?
Indyjski sukces odbywa się jednak w atmosferze międzynarodowych protestów. W listopadzie 2024 roku pięć potęg rolniczych – USA, Australia, Kanada, Argentyna i Ukraina – oficjalnie zakwestionowało w WTO indyjski program wsparcia. Skarżący udowadniają, iż Delhi drastycznie zaniża skalę dopłat. Według ich wyliczeń, realne wsparcie dla indyjskiej pszenicy wynosi nie przepisowe 10%, a od 60% do choćby 80% wartości ziarna. To sprawia, iż rekord zasiewów jest postrzegany przez światowych eksporterów jako efekt rażącego naruszania zasad wolnego handlu.
Dotacje, które zmieniają zasady gry
Opłacalność w Indiach wspierana jest również przez drastycznie niskie koszty wejścia. Rolnicy korzystają z ogromnych subsydiów do nawozów (głównie mocznika) oraz darmowej lub skrajnie taniej energii elektrycznej do pomp nawadniających. To sprawia, iż pszenica stała się dla nich „bezpieczną przystanią” – uprawą o niskim ryzyku i gwarantowanym zbycie na potrzeby ogromnych programów socjalnych karmiących 800 mln obywateli.
Czy rynek ma się czego bać?
Paradoksalnie, te same wysokie dotacje, które napędzają rekordy produkcji, chronią w tej chwili rynek przed nagłym załamaniem cen. Przy wewnętrznej cenie wsparcia na poziomie 1200 PLN/t, indyjska pszenica jest w tej chwili po prostu… za droga na eksport. Bez dodatkowych dopłat eksportowych nie jest ona w stanie konkurować z tańszym ziarnem z Europy czy basenu Morza Czarnego.
Właśnie dlatego giełdy na początku 2026 roku reagują spokojnie, a choćby notują lekkie wzrosty. Rynek rozumie, iż rekordowe 119 mln ton, które Indie planują zebrać, w pierwszej kolejności zasili puste magazyny strategiczne. Jednak pamięć o 10 mln ton eksportu sprzed kilku lat nakazuje analitykom uważnie obserwować każdą decyzję rządu w Delhi dotyczącą zniesienia blokady handlowej.

1 dzień temu













