Rewolucja w duńskich chlewniach. Rząd mrozi nowe inwestycje, rolnicy mówią o „zamknięciu branży”

2 godzin temu
Zdjęcie: Ceny tuczników


Dania – jeden z największych producentów wieprzowiny w Europie – naciska hamulec bezpieczeństwa. Rząd w Kopenhadze podjął decyzję o wprowadzeniu tymczasowego moratorium na budowę oraz rozbudowę konwencjonalnych ferm trzody chlewnej. Choć władze przekonują, iż to najważniejszy krok w stronę ekologii i poprawy losu zwierząt, w środowisku rolniczym wybuchła burza.

Cel rządu: Uniknąć nietrafionych inwestycji

O nowym zakazie poinformował minister ds. przyrody i ochrony zwierząt, Christian Rabjerg Madsen. Szef resortu podkreśla, iż decyzja ma jasny cel: zapobiec sytuacji, w której hodowcy inwestują ogromne środki w infrastrukturę niedostosowaną do przyszłych, znacznie surowszych norm środowiskowych i dobrostanowych.

Zasady moratorium i wyjątki od zakazu

Nadrzędną ideą rządu jest transformacja duńskiego rolnictwa. Nowe przepisy mają oficjalnie wejść w życie po czterotygodniowych konsultacjach społecznych. Zielone światło na jakiekolwiek prace otrzymają jedynie te gospodarstwa, których projekty bezpośrednio służą ochronie klimatu lub poprawie warunków bytowych zwierząt – i to pod warunkiem, iż modernizacja nie wiąże się ze zwiększeniem powierzchni upraw ani samych mocy produkcyjnych. Dotychczas złożone wnioski mają być jeszcze rozpatrywane przez lokalne gminy na starych zasadach.

Ostra riposta branży: „Rząd nakłada na nas knebel”

Ostrzenie na te doniesienia zareagowała branża rolnicza. Duński Związek Rolników (L&F) zarzuca rządowi niekonsekwencję i paraliżowanie sektora.

– Rząd deklaruje chęć poprawy dobrostanu zwierząt, a jednocześnie blokuje inwestycje, które jako jedyne mogą to umożliwić – celnie zauważa Hans Christian Gæmelke, przewodniczący sekcji ds. trzody chlewnej w L&F. – Większy komfort i swoboda ruchu zwierząt wymagają po prostu dodatkowej przestrzeni. Bez budowy nowych obiektów utkwimy w miejscu. Zamiast rozwijać branżę zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, rząd po prostu nakłada na nią knebel.

Paraliż finansowy i niepewność na wsi

L&F ostrzega, iż konsekwencje moratorium będą odczuwalne niemal natychmiast, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Zamrożenie prawa do rozbudowy oznacza wstrzymanie bieżących projektów i utratę płynności finansowej wielu gospodarstw. Banki już teraz sygnalizują brak gotowości do kredytowania inwestycji rolniczych w warunkach pełnej niepewności prawnej.

Co dalej z duńską wieprzowiną?

Przyszłość duńskiego sektora wieprzowiny ma rozstrzygnąć się podczas nadchodzących negocjacji w tzw. formule czterostronnej. Przy jednym stole zasiądą przedstawiciele rządu, organizacji ekologicznych i ochrony zwierząt, związków zawodowych branży spożywczej oraz samych rolników. Do czasu wypracowania nowego porozumienia duński przemysł mięsny pozostanie jednak w stanie głębokiego zawieszenia.

źródło: sn.dk

Idź do oryginalnego materiału