
- Rolnik w Hiszpanii czy Grecji ma tańsze nawozy, produkuje taniej i jest bardziej konkurencyjny. Tymczasem polski rolnik kupuje nawozy po pełnej cenie, ma wyższe koszty produkcji i przegrywa konkurencję. Pytanie jest proste: dlaczego inni potrafią gwałtownie uruchomić dopłaty do nawozów, a w Polsce rolnik znowu musi czekać? – pyta Ruch Młodych Farmerów.
















