Dlaczego tradycyjny siew rzepaku przestał wystarczać?
W gospodarstwie Arkadiusza Siemaszkiewicza z miejscowości Zabłotce w powiecie jarosławskim w woj. podkarpackim punktowy siew rzepaku został wdrożony jako technologia, która ma przede wszystkim poprawić jakość wschodów i wyrównanie plantacji. Doświadczenia z tradycyjnym siewem w technologii bezorkowej pokazały, iż w warunkach suchych choćby niewielkie niedokładności w odkładaniu nasion mogą wpływać na rozwój roślin. W przypadku rzepaku, gdzie istotne znaczenie ma równomierna obsada i szybki start, precyzja siewu okazała się kluczowa.
Väderstad Tempo 6 – precyzja przy prędkości 16 km/h
Z tego względu zdecydowano się na wykorzystanie siewnika punktowego Väderstad Tempo 6 z 2022 roku. Maszyna ta została zaprojektowana z myślą o bardzo dokładnym odkładaniu pojedynczych nasion przy wysokiej wydajności roboczej. Dość wspomnieć, iż siew wykonywany jest z prędkością roboczą na poziomie 15-16 km/h bez strat w jakości. W praktyce oznacza to możliwość utrzymania równomiernej obsady na całej powierzchni pola, przy zachowaniu odpowiedniego odstępu między roślinami. W przypadku rzepaku ma to duże znaczenie, ponieważ ogranicza konkurencję między roślinami o wodę, światło i składniki pokarmowe już od pierwszych faz rozwoju.
Równomierne wschody choćby w trudniejszych warunkach
Pierwsze doświadczenia z punktowym siewem rzepaku były bardzo pozytywne. Łan wschodził równomiernie, a rośliny rozwijały się bardziej jednolicie niż po siewie tradycyjnym. Jest to szczególnie istotne w latach o ograniczonej ilości opadów, kiedy dobra organizacja przestrzenna roślin pomaga im lepiej wykorzystać dostępną wilgoć. W takich warunkach punktowy wysiew może ograniczać skutki stresu środowiskowego i poprawiać warunki początkowego wzrostu.
„Rzepak wyszedł jeden w jeden” – pierwszy sezon rozwiał wątpliwości
Technologia znalazła zastosowanie nie tylko we własnym gospodarstwie, ale również w usługach. Początkowo rolnicy podchodzili do niej z rezerwą. – o ile chodzi o naszych usługobiorców, ciężko mi było ich przekonać do siewu punktowego […]. Nie wyobrażali sobie, iż rzepak, takie małe kuleczki, można sobie tak równiutko posiać – mówi Arkadiusz Siemaszkiewicz.
Arkadiusz Siemaszkiewicz, fot. mwA co okazało się kartą przetargową? Pierwszy sezon, w którym rolnicy dostrzegli niezwykle równomierne wschody roślin w porównaniu do tradycyjnych metod. – Zaczął się wrzesień, październik, ten rzepak wyszedł “jeden w jeden” – dodaje rolnik.
Wysoka wydajność pomaga w świadczeniu usług
Warto podkreślić, iż Väderstad Tempo pozwala połączyć wysoką precyzję z dużą sprawnością pracy. To ważne w gospodarstwach i usługach, gdzie termin siewu ma bezpośredni wpływ na powodzenie całej uprawy. W przypadku rzepaku, który wymaga dobrego startu i równomiernego rozwoju jesiennego, takie rozwiązanie stanowi istotne wsparcie.
Punktowy siew rzepaku w gospodarstwie Arkadiusza Siemaszkiewicza można więc traktować nie jako ciekawostkę, ale jako praktyczne narzędzie poprawy agrotechniki. Łączy on precyzję wysiewu, lepsze wykorzystanie warunków siedliskowych i większą przewidywalność efektów produkcyjnych, co w nowoczesnej uprawie rzepaku ma coraz większe znaczenie.
Pełny materiał wideo z gospodarstwa Arkadiusza Siemaszkiewicza znajdziecie tutaj:

2 godzin temu







![Rzepak usychał od tygodni. IUNG dopiero teraz stwierdził suszę [NOWY RAPORT]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/15/h_537278_1280.webp)






