Krajowa Rada Izb Rolniczych ponownie zwróciła się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o przesunięcie terminu składania wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe. Samorząd rolniczy chce, aby rolnicy mogli składać dokumenty przynajmniej do 15 czerwca 2026 roku.
Rolnicy nie zdążą z wnioskami? KRIR apeluje do ministra o dodatkowe dwa tygodnieObecnie podstawowy termin mija 1 czerwca 2026 r. KRIR wskazuje jednak, iż w wielu gospodarstwach sytuacja jest bardziej skomplikowana niż w standardowym sezonie. Powodem są zarówno trudne warunki pogodowe, jak i problemy proceduralne, które dotyczą szczególnie rolników prowadzących produkcję zwierzęcą.
KRIR chce przesunięcia terminu do 15 czerwca
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił w tej sprawie do resortu rolnictwa 26 maja 2026 r. To kolejny apel o wydłużenie terminu naboru wniosków o płatności bezpośrednie i obszarowe.
Samorząd rolniczy argumentuje, iż część producentów nie jest w stanie prawidłowo zakończyć formalności w obecnym terminie. Chodzi nie tylko o samo wypełnienie wniosku w systemie, ale także o aktualizację danych, zmiany w strukturze zasiewów i dokumenty potrzebne przy płatnościach związanych z produkcją zwierzęcą.
Wniosek KRIR jest konkretny: termin miałby zostać przedłużony co najmniej do 15 czerwca 2026 roku.
Susza i przymrozki zmieniły sytuację na polach
Jednym z głównych powodów wystąpienia są trudne warunki pogodowe. Wiosenna susza oraz przymrozki spowodowały straty w części upraw. W praktyce oznacza to, iż rolnicy musieli podejmować decyzje o likwidacji uszkodzonych plantacji, przesiewach albo zmianach w strukturze zasiewów.
Takie sytuacje wpływają bezpośrednio na wniosek o dopłaty. Rolnik musi wykazać rzeczywisty stan upraw, a o ile doszło do likwidacji plantacji i wykonania nowych zasiewów, dokumenty powinny być odpowiednio skorygowane.
KRIR podkreśla, iż przy takim przebiegu sezonu rolnicy potrzebują więcej czasu, aby wnioski były zgodne z faktyczną sytuacją w gospodarstwie.
Problem dotyczy także produkcji zwierzęcej
Drugim ważnym argumentem są trudności proceduralne w gospodarstwach utrzymujących zwierzęta. KRIR zwraca uwagę szczególnie na młodych rolników, którzy przejęli gospodarstwa z produkcją zwierzęcą.
W ich przypadku problemem jest założenie nowej siedziby stada. Rolnik nie może tego zrobić, dopóki nie otrzyma decyzji weterynaryjnej z numerem WNI. Brak takiej decyzji blokuje kolejne czynności administracyjne.
W praktyce oznacza to, iż bez numeru WNI rolnik nie może przepisać zwierząt na siebie. To z kolei utrudnia albo uniemożliwia złożenie wniosków o płatności dobrostanowe oraz dopłaty związane z utrzymywanymi zwierzętami.
Miesiąc na decyzję może zablokować terminowe złożenie wniosku
Samorząd rolniczy wskazuje, iż dodatkowym problemem jest termin, jaki mają służby weterynaryjne na wydanie decyzji. Weterynaria ma ustawowo miesiąc na wydanie decyzji i nadanie numeru WNI.
Dla rolnika, który przejął gospodarstwo tuż przed terminem składania wniosków, może to oznaczać realną blokadę. choćby jeżeli złoży wymagane dokumenty, procedura administracyjna może nie zakończyć się przed 1 czerwca.
KRIR podnosi więc, iż rolnicy nie powinni ponosić konsekwencji opóźnień wynikających z procedur, na które nie mają pełnego wpływu.
Brak decyzji oznacza problem z płatnościami dobrostanowymi
Największe ryzyko dotyczy płatności związanych ze zwierzętami, w tym płatności dobrostanowych. Żeby poprawnie ubiegać się o takie wsparcie, dane dotyczące zwierząt i siedziby stada muszą być uporządkowane.
Jeżeli zwierzęta nie mogą zostać przepisane na rolnika, który przejął gospodarstwo, system formalnie nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji w produkcji. To może utrudnić złożenie kompletnego i prawidłowego wniosku.
Dla młodych rolników jest to szczególnie istotne, bo przejęcie gospodarstwa wiąże się często z dużą liczbą formalności, a opóźnienie jednej decyzji może wpływać na cały proces ubiegania się o płatności.
Rolnicy chcą czasu w poprawne wnioski, a nie na odkładanie formalności
Wystąpienie KRIR nie dotyczy wyłącznie wygody administracyjnej. Samorząd rolniczy wskazuje, iż w wielu gospodarstwach opóźnienia wynikają z realnych problemów: strat pogodowych, konieczności przesiewów, zmian w uprawach, przejmowania gospodarstw oraz oczekiwania na decyzje weterynaryjne.
Wydłużenie terminu do 15 czerwca miałoby umożliwić rolnikom złożenie wniosków zgodnych ze stanem faktycznym. To ważne również z punktu widzenia późniejszych kontroli i ewentualnych korekt.
Nieprawidłowo złożony wniosek może oznaczać dla gospodarstwa dodatkowe wyjaśnienia, opóźnienia w wypłacie środków albo ryzyko pomniejszenia płatności.
Termin 1 czerwca pozostaje kluczowy, dopóki resort nie podejmie decyzji
Na razie rolnicy powinni zakładać, iż obowiązuje termin 1 czerwca 2026 r., chyba iż Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdecyduje o kolejnym wydłużeniu naboru.
KRIR domaga się przesunięcia terminu do 15 czerwca, wskazując na nadzwyczajne okoliczności w tegorocznym sezonie. Decyzja resortu będzie miała znaczenie szczególnie dla gospodarstw, które po przymrozkach i suszy musiały zmienić zasiewy, oraz dla producentów zwierzęcych czekających na zakończenie procedur administracyjnych.

1 godzina temu
![Ceny paliw: Orlen ostro tnie hurt. Dużo mniej kierowcy zapłacą w czwartek [PROGNOZA]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2024/02/paliwo.jpg)















