Rolnicy zaorują rzepak. Raport IUNG mówi, iż suszy nie ma

1 godzina temu

Na wielu polach susza w rzepaku 2026 przestała być tylko obawą, a zaczęła realnie ograniczać potencjał plonowania. Rolnicy zaorali część plantacji, jednak pierwszy raport IUNG nie pokazuje zagrożenia dla tej uprawy. Instytut potwierdził suszę w zbożach i truskawkach, natomiast producenci publikują zdjęcia przesuszonych pól i pytają, dlaczego monitoring nie widzi problemu. Na skutek tego, coraz więcej gospodarstw mówi o stratach, których wcześniej mało kto się spodziewał.

IUNG-PIB opublikował pierwszy raport suszowy 2026. Suszę stwierdzono m.in. w zbożach i truskawkach, ale nie w rzepaku. Rolnicy wskazują jednak na przesuszone pola, likwidację plantacji i coraz większy problem z wodą.

Suszę stwierdzono w zbożach i truskawkach. Rzepaku IUNG jednak nie uwzględnił

Pierwszy raport IUNG-PIB potwierdził wystąpienie suszy rolniczej w uprawach zbóż jarych, zbóż ozimych, truskawek i krzewów owocowych. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy zachodniej części kraju, szczególnie województw:

  • zachodniopomorskiego,
  • lubuskiego,
  • kujawsko-pomorskiego,
  • wielkopolskiego.

W zbożach jarych suszę stwierdzono w 304 gminach, natomiast w zbożach ozimych w 243 gminach. Problem najmocniej widać w zachodniopomorskim i lubuskim, gdzie deficyt wody utrzymuje się od marca.

Jednocześnie IUNG-PIB nie stwierdził suszy w rzepaku 2026. Zupełnie inaczej sytuację oceniają jednak rolnicy. W wielu gospodarstwach, szczególnie na zachodzie kraju, widać już przesuszone plantacje i słaby rozwój łuszczyn. Część producentów zdecydowała się choćby zaorać najsłabsze pola rzepaku, ponieważ rośliny przestały budować potencjał plonowania. Podobne sygnały pojawiają się także w innych regionach kraju, gdzie rolnicy rozważają likwidację upraw.

Północno-Zachodnia Polska na zielono. Mapa Klimatycznego Bilansu Wodnego opracowana przez IUNG pokazuje obszary z największym deficytem wody w okresie od 21 marca do 20 maja 2025 r.

fot. susza.iung.pulawy.pl

Deszczu praktycznie nie było

Agrometeorolodzy IUNG wskazują, iż od marca na dużym obszarze kraju opady nie przekraczały 30 proc. normy wieloletniej. W północno-zachodniej Polsce brak większych opadów utrzymywał się od początku marca aż do połowy maja.

,,W rezultacie, już w pierwszym okresie monitorowania, odnotowano przekroczenie wartości klimatycznego bilansu wodnego, oznaczające wystąpienie strat związanych z suszą na glebach najbardziej podatnych na suszę tj. I i II kategorii podatności na suszę” – czytamy w komentarzu agrometeorologa.

Jednocześnie marzec i kwiecień były cieplejsze od normy. Rośliny szybciej ruszyły z wegetacją, dlatego szybciej wykorzystały wodę z gleby.

Sytuację pogorszyły także majowe przymrozki. W rezultacie część gospodarstw jednocześnie walczy z niedoborem wody i uszkodzeniami roślin.

Na polach rzepak usycha. Raport tego nie pokazuje

Największe emocje budzi brak suszy w rzepaku 2026 w pierwszym raporcie IUNG-PIB. W komentarzach rolników dominuje frustracja i coraz większe pytania o rzeczywistą skalę strat.

„Jest susza czy nie ma suszy? IUNG mówi, iż w rzepaku jest dobrze.” — podaje Agromania by Magda Urbaniak na swoim profilu Facebook.

Podobne komentarze dotyczą także analiz opadów i bilansu wodnego.

„IUNG nie widzi suszy 😂🫣 Opad, który powinien być na ten czas 3 krotnie większy 👌” — informuje Rolnik NIEprofesjonalny na swoim profilu Facebook.

Również wielu innych rolników wskazuje, iż rzepak już wcześniej zaczął tracić potencjał plonowania. Problem szczególnie mocno widać na słabszych stanowiskach i glebach lekkich. Dlatego rolnicy coraz częściej zastanawiają się, jaki plon rzepaku 2026 będzie dziś można uznać za satysfakcjonujący.

Susza w rzepaku 2026. Rolnicy zaczynają likwidować plantacje

W części gospodarstw problem nie dotyczy już tylko niższego plonu. Coraz częściej pojawiają się decyzje o likwidacji najsłabszych pól, gdzie susza w rzepaku 2026 wyrządziła najwięcej szkód.

Adrian Wawrzyniak, przewodniczący Dolnośląskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, zwraca uwagę, iż wielu producentów nie ubezpieczało rzepaku od suszy.

„Rolnicy nie ubezpieczali rzepaków na suszę, bo po pierwsze są bardzo drogie te składki ubezpieczeniowe na ubezpieczenie rzepaku od suszy. A druga sprawa też no jakby nigdy się nie zdarzały susze w rzepaku. Zawsze ten rzepak gdzieś tam sobie radził, tę wodę pobierał z zimy, z wczesnej wiosny i tak nigdy nie potrzeba było ubezpieczać. Przy tych drogich kosztach niektórzy rolnicy się zdecydowali i te najsłabsze plantacje naprawdę zostały zlikwidowane”

Komentarz ten pokazuje, jak mocno zmienia się ryzyko produkcji rzepaku. Jeszcze kilka lat temu wielu rolników nie brało pod uwagę suszy jako głównego zagrożenia dla tej uprawy.

Monitoring mówi jedno. Pola pokazują coś innego

Pierwszy raport IUNG nie przesądza jeszcze o finalnej skali strat. Instytut podkreśla, iż kolejne raporty będą uszczegóławiały sytuację.

Jednak już teraz widać wyraźny konflikt między monitoringiem a oceną sytuacji na polacch. Rolnicy wskazują, iż susza w rzepaku 2026 już występuje. Na skutek czego, część plantacji zaczęła tracić potencjał plonowania znacznie wcześniej.

Jeśli czerwiec nie przyniesie większych opadów, problem może gwałtownie wyjść poza zboża i truskawki. Dlatego wielu producentów traktuje pierwszy raport bardziej jako początek problemu niż jego pełny obraz.

Co gospodarstwa powinny sprawdzić już teraz?

  • monitorować kolejne raporty IUNG,
  • dokumentować stan plantacji,
  • robić zdjęcia pól i uszkodzeń,
  • sprawdzić warunki polis ubezpieczeniowych,
  • analizować opłacalność dalszych zabiegów,
  • śledzić lokalne sumy opadów,
  • przygotować dokumentację ewentualnych strat.

To może być dopiero początek problemu

Susza w rzepaku 2026 staje się jednym z najmocniej dyskutowanych tematów początku sezonu. Oficjalny monitoring nie pokazuje jeszcze problemu w tej uprawie, jednak wielu rolników widzi go już na swoich polach.

Obecnie problem dotyczy nie tylko niższego plonu. Coraz częściej chodzi także o decyzje dotyczące dalszych kosztów, ochrony plantacji i ryzyka produkcji.

Dlatego kolejne raporty IUNG mogą mieć w tym sezonie najważniejsze znaczenie dla tysięcy gospodarstw.

Źródło: www.susza.iung.pulawy.pl; NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”; Facebook

Idź do oryginalnego materiału