Rolnicy zostają z tonami folii i opon. Izby rolnicze alarmują!

2 godzin temu

Zużyta folia po sianokiszonkach, siatki, sznurki, opakowania po środkach produkcji, stare opony i inne odpady z gospodarstw rolnych znów stają się jednym z najbardziej palących problemów na wsi. Krajowa Rada Izb Rolniczych apeluje do ministra rolnictwa o interwencję i wsparcie postulatu uruchomienia kolejnego programu odbioru oraz utylizacji odpadów rolniczych.

Rolnicy zostają z tonami folii i opon. Izby rolnicze alarmują!

Sprawa nie jest nowa, ale z roku na rok coraz bardziej dotkliwa. Rolnicy wskazują, iż w wielu gminach nie ma realnej możliwości legalnego i sprawnego pozbycia się odpadów powstających w gospodarstwach. Problem narasta szczególnie tam, gdzie intensywnie rozwija się produkcja zwierzęca, a wraz z nią rośnie zużycie folii, siatek i materiałów opakowaniowych.

KRIR pisze do ministra. Chodzi o odpady, z którymi rolnicy zostali sami

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił 5 czerwca 2026 r. do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie pilnej potrzeby rozwiązania problemu odbioru i utylizacji folii, opon, siatek oraz innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.

Samorząd rolniczy podkreśla, iż podobne sygnały napływają z całego kraju. Rolnicy zgłaszają, iż odbiór takich odpadów jest utrudniony, kosztowny albo w praktyce niedostępny. W części gmin i powiatów brakuje firm, które zajmowałyby się odbiorem oraz zagospodarowaniem tego typu materiałów.

To oznacza, iż gospodarstwa często magazynują odpady przez długi czas, nie dlatego, iż nie chcą się ich pozbyć, ale dlatego, iż nie mają gdzie ich legalnie oddać.

Poprzedni program pomógł, ale problemu nie rozwiązał

KRIR przypomina, iż samorząd rolniczy wielokrotnie zwracał się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o uruchomienie programu usuwania folii rolniczych i innych odpadów z gospodarstw.

Z odpowiedzi przekazanych izbom wynika jednak, iż NFOŚiGW nie przewiduje wznowienia programu. Powód jest zasadniczy: brak środków finansowych. Fundusz wskazał również, iż poprzedni program miał charakter interwencyjny i jednorazowy.

Dla rolników to słaba wiadomość. Choć wcześniejsze wsparcie pozwoliło wielu gospodarstwom pozbyć się zalegających odpadów, nie stworzyło trwałego mechanizmu, który działałby niezależnie od doraźnych naborów i jednorazowych dotacji.

Folia rolnicza to nie zwykły odpad komunalny

Problem polega na tym, iż odpady rolnicze nie zawsze mieszczą się w standardowym systemie odbioru odpadów komunalnych. Folie po sianokiszonce, folie tunelowe, siatki, sznurki czy opakowania po produktach wykorzystywanych w produkcji rolnej wymagają odpowiedniego zagospodarowania.

Dla wielu gospodarstw oznacza to dodatkowe koszty i organizacyjne przeszkody. Im dalej od dużych punktów odbioru, tym większy problem z transportem i dostępnością usług. W efekcie odpady zalegają w gospodarstwach, zajmują miejsce i tworzą ryzyko środowiskowe.

Rolnicy zwracają uwagę, iż oczekuje się od nich coraz wyższych standardów środowiskowych, ale nie zapewnia się im podstawowych narzędzi do legalnego i sprawnego postępowania z odpadami.

Izby chcą pieniędzy na kolejny program

Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do ministra rolnictwa o poparcie postulatów samorządu rolniczego w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie środków finansowych na realizację programu w kolejnym roku.

Zdaniem izb rolniczych pomoc publiczna w tym zakresie jest przez cały czas potrzebna, ponieważ problem nie ma charakteru lokalnego ani incydentalnego. Dotyczy całego kraju i tysięcy gospodarstw, które każdego roku generują odpady wynikające bezpośrednio z prowadzenia produkcji rolnej.

Potrzebna odpowiedzialność producentów i sprzedawców

KRIR idzie jednak dalej i proponuje rozwiązanie systemowe. Samorząd rolniczy chce, aby rozważyć wprowadzenie obowiązków dla podmiotów wprowadzających na rynek folie oraz inne opakowania rolnicze.

W praktyce oznaczałoby to współodpowiedzialność producentów, dystrybutorów i punktów sprzedaży za organizację oraz finansowanie systemu utylizacji tych materiałów. Jednym z rozwiązań mogłoby być umożliwienie zwrotu zużytych folii i opakowań do punktów sprzedaży.

Taki mechanizm mógłby uprościć cały proces, ograniczyć koszty po stronie rolników i zwiększyć poziom recyklingu. Byłby też bliższy zasadzie, iż ten, kto wprowadza produkt na rynek, powinien uczestniczyć w kosztach jego późniejszego zagospodarowania.

Podpalił stodołę, a potem zadzwonił pod 112. Groził kolejnym pożarem i znieważał operatora

Bez stałego systemu problem będzie wracał co roku

Apel KRIR pokazuje, iż jednorazowe programy nie wystarczą. Rolnictwo generuje specyficzne odpady każdego sezonu, a gospodarstwa potrzebują przewidywalnego, dostępnego i finansowo akceptowalnego systemu ich odbioru.

Brak takiego rozwiązania uderza przede wszystkim w rolników, którzy chcą działać zgodnie z prawem, ale w praktyce nie mają łatwego dostępu do usług odbioru i recyklingu. o ile państwo oczekuje od gospodarstw wyższych standardów środowiskowych, musi zapewnić również realne narzędzia do ich spełnienia.

Sprawa trafiła teraz do ministra rolnictwa. Od decyzji rządu zależy, czy odpady rolnicze pozostaną problemem przerzucanym na gospodarstwa, czy wreszcie powstanie system, który będzie działał nie tylko w ramach jednorazowej akcji, ale stale i w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału