
Milionowe budżety przyznawane własnym organizacjom, kucharz zarabiający 44 tysiące złotych za cztery dni pracy na Filipinach, 150 tysięcy złotych na promocyjne fartuchy i gigantyczne kwoty na promocję... zagranicznego mięsa. Znany działacz rolniczy i hodowca świń, Hubert Ojdana, w mocnych słowach uderza w system zarządzania Funduszami Promocji Mięsa Wieprzowego. Ojdana wprost nazywa mechanizm „legalnym haraczem” i „zorganizowaną grupą”, która bawi się za pieniądze ciężko pracujących gospodarzy.


















