
- Sceneria pustych pól po zbiorach rzepaku i zbóż jest idealnym tłem, aby porozmawiać o dożynkach. Już jakiś czas temu mówiłem, iż obecna sytuacja w rolnictwie nie daje nam powodów do celebracji. o ile ktokolwiek planuje w tym roku spotkania dożynkowe, to powinny one mieć charakter mszy żałobnej, a nie dziękczynnej. To mocne słowa, ale polska wieś mierzy się z najgłębszym kryzysem od 30 lat – mówi rolnik z Opolszczyzny, Krzysztof Piech.
















