Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian, zgodnie z oczekiwaniami rynku. Stopa referencyjna NBP przez cały czas wynosi 3,75%, lombardowa 4,25%, a depozytowa 3,25%. Decyzja zapadła po zaskakująco niskim odczycie inflacji za październik, która spadła do 3,5% r/r z 4,1% we wrześniu. Głównym źródłem spadku były paliwa, które potaniały o 9,7% m/m dzięki ponownemu uruchomieniu programu CPN. Tym samym inflacja wróciła do górnej granicy pasma odchyleń od celu NBP.
„Obecna sytuacja w polskiej gospodarce nie daje RPP powodów, żeby spieszyć się z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych. Inflacja spadła mocniej od oczekiwań, presja płacowa nie narasta, a konsumpcja, choć przez cały czas rośnie, wykazuje pierwsze oznaki osłabienia. Na razie nie widać też wyraźnych sygnałów, żeby wysokie ceny energii przekładały się na trwały wzrost inflacji w pozostałych kategoriach.
Nie oznacza to jednak, iż zagrożenie minęło. Spadek inflacji to w dużej mierze efekt programu CPN, który ma obowiązywać tylko do końca roku. Do tego dochodzi ryzyko osłabienia złotego, szczególnie jeżeli Fed i EBC będą dalej podnosić stopy. Słabszy złoty oznaczałby z kolei droższe produkty z importu. Dlatego podtrzymujemy prognozę utrzymania stóp w Polsce bez zmian do końca 2026 roku, ale nie wykluczamy podwyżek na początku przyszłego roku. Wiele będzie zależało od tego, czy sytuacja na Bliskim Wschodzie się ustabilizuje i ceny ropy spadną.” – skomentował Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Źródło: Portu

1 dzień temu

















