RSM niedostępny w szczycie sezonu. Rolnicy biją na alarm!

1 godzina temu

W samym środku wiosennego sezonu nawożenia pojawia się problem, który może zachwiać produkcją rolną w całym kraju. Krajowa Rada Izb Rolniczych alarmuje: rolnicy nie są w stanie kupić roztworu saletrzano-mocznikowego (RSM), a terminy dostaw przesuwane są choćby na maj. RSM znika z rynku i sytuacja budzi poważne obawy wśród producentów.

To dla gospodarstw informacja druzgocąca. RSM musi trafić na pola w ściśle określonym czasie – głównie w marcu i kwietniu. Po tym okresie jego zastosowanie traci sens, a w niektórych przypadkach może wręcz zaszkodzić roślinom. Niestety, obecny rok jest wyjątkowy – rolnicy obserwują, jak RSM znika z rynku szybciej niż przewidywano.

Groźba utraty plonów staje się realna

Sytuacja, o której informują rolnicy, oznacza jedno: ryzyko pominięcia kluczowego nawożenia azotowego. A to bezpośrednio przekłada się na:

  • spadek plonów zbóż i rzepaku,
  • słabszą kondycję użytków zielonych,
  • realne straty finansowe gospodarstw.

Problem pojawia się w najgorszym możliwym momencie – w trakcie intensywnych prac polowych, kiedy decyzje trzeba podejmować z dnia na dzień. Stąd rosnące zaniepokojenie wśród rolników, iż RSM prawie znika z rynku w kluczowym okresie.

KRIR interweniuje u ministra

W tej sytuacji Zarząd Krajowa Rada Izb Rolniczych wystąpił 27 marca 2026 r. z pilnym pismem do ministra rolnictwa Stefan Krajewski.

Organizacja nie pozostawia wątpliwości – problem ma charakter systemowy i może mieć poważne skutki dla całego sezonu wegetacyjnego. Właśnie dlatego apelują o analizę przyczyn, bo RSM znika z rynku dużo szybciej niż pozostałe nawozy.

W piśmie podkreślono, iż rolnicy już teraz otrzymują informacje o braku dostępności nawozu, a proponowane terminy realizacji zamówień są praktycznie bezużyteczne z punktu widzenia agrotechniki.

Co się dzieje na rynku nawozów?

Źródłem problemu są przede wszystkim:

  • wysokie ceny gazu i energii, które wpływają na produkcję nawozów,
  • napięcia na rynku surowców,
  • możliwe ograniczenia podaży lub zaburzenia w dystrybucji.

Coraz głośniej mówi się też o potencjalnych nieuczciwych praktykach handlowych lub spekulacji, które mogą pogłębiać niedobory. Warto zauważyć, iż zjawisko, gdzie RSM znika z rynku, jest symptomem tych głębokich problemów.

Lista pilnych działań: presja na rząd rośnie

KRIR domaga się natychmiastowej reakcji państwa. Wśród kluczowych postulatów znalazły się:

  • szybka analiza przyczyn braków nawozów,
  • rozmowy z producentami i uruchomienie rezerw,
  • działania na poziomie UE w celu zapewnienia dostaw,
  • kontrola rynku pod kątem spekulacji,
  • ułatwienie importu nawozów spoza UE, choćby kosztem czasowego ograniczenia ceł.

To pokazuje skalę problemu – chodzi nie o pojedyncze opóźnienia, ale o potencjalny kryzys w całym sektorze, a RSM znika z rynku w tempie alarmującym.

Każdy dzień zwłoki to straty

Rolnicy nie mają czasu czekać. Okno nawożenia jest krótkie, a sezon nie wybacza opóźnień. Jak podkreśla KRIR, każdy dzień zwłoki oznacza pogłębiające się straty.

Jeśli sytuacja nie zostanie gwałtownie opanowana, skutki mogą być odczuwalne nie tylko w gospodarstwach, ale także na rynku żywności – w postaci niższej podaży i wyższych cen. Podsumowując, problem RSM znika z rynku oznacza realne zagrożenie dla stabilności sektora rolniczego.

Wiosna dopiero się zaczęła, ale dla wielu rolników to już walka z czasem.

Zmiany w zasadach dzierżawy gruntów? Minister zleca weryfikację wytycznych KOWR
Idź do oryginalnego materiału