Są wyniki audytu w PKO BP. Do prokuratury wpłynie pięć zawiadomień?

6 dni temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


W poniedziałek PKO BP poinformował, iż w wyniku przeprowadzonych audytów istnieje podstawa do złożenia pięciu zawiadomień o ppodejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o kwestię wydatkowania w obszarze marketingu, niegospodarności związanej z nową siedzibą centrali banku, politykę kadrową w banku i spółkach zależnych, działalność Polskiej Fundacji Narodowej i Fundacji PKO BP.


Audyt w Grupie Kapitałowej PKO BP dotyczył okresu od stycznia 2016 r. do połowy lutego 2024 r. Został przeprowadzony przez zewnętrznych audytorów i kancelarie prawne. Eksperci stwierdzili szereg nieprawidłowości, które dotyczą m.in. wydatków na kampanie reklamowe, umów sponsorskich. nieefektywnego zarządzania nieruchomościami czy zatrudniania pracowników i współpracowników, w tym tzw. antydatowania umów.Reklama


Są wyniki audytu w PKO BP. Do prokuratury wpłynie pięć zawiadomień?


"Wyniki audytów posłużą za podstawę do złożenia 5 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dotyczyć one będą podejrzenia niegospodarności oraz nieprawidłowości w obszarze nieruchomości, w polityce kadrowej Banku i spółek Grupy Kapitałowej, a także w zarządzaniu i nadzorze nad Fundacją PKO Banku Polskiego" - podano w komunikacie.


Dodano, iż "efektem audytów były wnioski o nieudzielenie absolutoriów za 2023 rok dla byłych członków władz PKO Banku Polskiego oraz spółek zależnych: PKO TFI i PKO BP Finat".
- Stwierdzone nieprawidłowości są nie tylko efektem łamania przepisów prawa lub regulacji wewnętrznych, ale również niestosowania standardów i dobrych praktyk w zarządzaniu powierzonym majątkiem. Jesteśmy instytucją finansową i długoterminowa stabilność oraz zaufanie naszych klientów, pracowników i akcjonariuszy są dla nas najważniejsze. Dlatego wyniki audytów traktujemy z najwyższą powagą, w tej chwili koncentrując się na wdrażaniu zaleceń audytorów i wzmacnianiu systemu kontroli - wskazuje cytowany Szymon Midera, prezes zarządu PKO Banku Polskiego.


"Próba osiągnięcia celów politycznych"


W przypadku wydatków marketingowych, w tym zakupu reklam i działań sponsoringowych, audyt dotyczył 40 proc. z nich. W wyniku kontroli stwierdzono, iż wzrosły one "szczególnie" w 2019 i 2023 roku. W 2019 roku ponadto przekazano ok. jedną piątą budżetu "na jedną ze stacji TV z oglądalnością na poziomie 0,5 proc. widowni - przy jednoczesnej rezygnacji z emitowania reklam w stacjach telewizyjnych o wysokiej oglądalności. "Co więcej, finansowano wydarzenia, prywatne firmy i instytucje "bez uprzedniego sporządzania adekwatnego uzasadnienia biznesowego lub wizerunkowego", co audytorzy tłumaczą próbą "osiągnięcia określonych celów politycznych".
Jeśli chodzi o zarzuty dotyczące zarządzania nieruchomościami, PKO BP ponosił koszty utrzymania i remontów posiadanych budynków mimo podpisania umów najmu dwóch innych. Wątpliwości budzą także wydatki na adaptacje nowo wynajmowanych powierzchni biurowych, "w tym m.in. znaczne niedoszacowanie kosztów, a także brak rzetelnego procesu badania rynku nieruchomości, analizowania rozwiązań alternatywnych i planowania takich inwestycji". Niegospodarność dotyczy także nowej siedziby centrali banku w Warszawie.


Audytorzy mają zastrzeżenia do przeprowadzania procesów zakupowych i finansowania podmiotów zewnętrznych. Zarzuca się m.in. "brak zweryfikowanej listy dostawców oraz nieprecyzyjnych i ogólnie sformułowanych procedur zakupowych". To jednak nie wszystko. Zwrócono uwagę na działalność Polskiej Fundacji Narodowej.
"Od jej powołania w 2016 r. PKO Bank Polski przekazał na jej rachunki łącznie 35 mln zł, a w trakcie audytów nie potwierdzono prowadzenia dokumentacji świadczącej o sprawowaniu przez Bank jakiegokolwiek nadzoru w tym zakresie." - wskazano w komunikacie.
Wątpliwości kontrolerów wzbudziło także prowadzenie procesów rekrutacji (np. brak wskazywania wymagań do pracy), "wykorzystywanie niestandardowych i odbiegających od stosowanych wówczas w Banku warunków w umowach o pracę i umowach zleceń, przyznawania w nich dodatkowych świadczeń finansowych lub braku zgłaszania konfliktu interesów". Nieprawidłowości dotyczą także aneksó umów, które m.in. "wydłużały okres wypowiedzenia i zmieniały okres zakazu konkurencji oraz wątpliwości co do terminów i okoliczności związanych z podpisywaniem tych aneksów stanowią uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa".
Naruszenia dotyczą także dofinansowania przez Fundacj PKO BP. "Fundacja nie przestrzegała norm i obowiązujących regulacji wewnętrznych dotyczących udzielania przez nią dofinansowania. Wykryto również braki w sprawozdaniach z realizacji dofinansowywanych przez nią projektów, przy jednoczesnym braku należytej staranności w tym zakresie, np. poprzez wezwania do uzupełnienia dokumentacji."
Idź do oryginalnego materiału