Jak na samym początku podkreśla pan Krzysztof Kurzeja, sady to nie tylko „Grójec”, to także Łącko. Prowadzenie gospodarstwa w tej urokliwej okolicy to nie tylko piękne widoki, ale także szereg wyzwań. w tej chwili największym z nich jest woda, a dokładnie jej niedobór. Z drugiej strony, podgórski klimat bardzo pozytywnie wpływa na smak i wybarwienie jabłek.
Pan Krzysztof od kilku miesięcy jest właścicielem nowego ciągnika. Postawił na model Claas Nexos 220M. W niemal 15-hektarowym gospodarstwie wykorzystywany jest do pracy z wieloma maszynami – od opryskiwacza, przez otrząsarki, po mniejsze urządzenia. Sadownik potrzebował rozbudowanej hydrauliki do pracy z nimi i to właśnie pod tym kątem doposażył ciągnik.
W filmie zwraca uwagę na przednią oś, którą rozszerzył na felgach, jak tylko mógł. prawdopodobnie sadownicy z rejonów nizinnych zapytają, po co. Otóż na tutejszych wzniesieniach jest to jedna z kluczowych kwestii dla zwiększenia stabilności i bezpieczeństwa pracy.
85 koni mechanicznych to, zdaniem pana Krzysztofa, wystarczająca moc jak na wzniesienia, na których gospodaruje. W filmie opowiada o historii gospodarstwa, codziennej pracy i wyzwaniach, z którymi mierzą się producenci w okolicach Łącka. Więcej w materiale wideo.


1 miesiąc temu
![Ceny prosiąt w górę o choćby 30 zł/szt. Jakie stawki w połowie lutego 2026? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/12/617579.webp)














