Samojezdny beczkowóz zamiast ciągnika. Tak zmienia się nawożenie gnojowicą

1 godzina temu
Zdjęcie: Samojezdny beczkowóz zamiast ciągnika. Tak zmienia się nawożenie gnojowicą


Nowoczesne nawożenie naturalne to już nie tylko transport gnojowicy. Liczą się precyzyjne dawkowanie, automatyzacja i wydajna organizacja pracy. Samojezdny wóz asenizacyjny łączy zbiornik, układ aplikacji i własny napęd w jednej maszynie. Największe konstrukcje mieszczą ponad 30 mł, ale czy takie rozwiązanie rzeczywiście opłaca się w gospodarstwie?

Gnojowica na dużą skalę

Produkcja zwierzęca odgrywa istotną rolę we współczesnym rolnictwie, jednak jej rozwój wiąże się z koniecznością coraz bardziej efektywnego zarządzania nawozami naturalnymi. Gnojowica, która przez wiele lat była traktowana głównie jako problem logistyczny, w tej chwili coraz częściej postrzegana jest jako wartościowy zasób gospodarstwa – źródło składników pokarmowych oraz element zamkniętego obiegu materii.

Wraz ze wzrostem skali produkcji zwierzęcej rosną wymagania dotyczące sposobu jej przechowywania, transportu i aplikacji. Rolnictwo musi jednocześnie zapewnić wysoką wydajność pracy, ograniczyć koszty oraz spełnić wymagania środowiskowe.

W mniejszych gospodarstwach zadanie to przez cały czas może wykonywać klasyczny zestaw składający się z ciągnika i beczkowozu. Przy dużej produkcji zwierzęcej coraz większego znaczenia nabiera jednak samojezdny wóz asenizacyjny, łączący dużą wydajność transportową z zaawansowaną elektroniką, systemami GPS oraz rozwiązaniami rolnictwa precyzyjnego. Jego zadaniem nie jest już wyłącznie przewiezienie nawozu na pole, ale dokładne zarządzanie całym procesem nawożenia.

Gnojówka, a gnojowica – czym się różnią?

Choć określenia te bywają stosowane zamiennie, gnojówka, a gnojowica to dwa różne nawozy naturalne. Gnojowica jest mieszaniną kału i moczu zwierząt z dodatkiem wody, powstającą przede wszystkim w bezściółkowych systemach utrzymania. Gnojówka to natomiast przefermentowany mocz zwierząt, który może zawierać również wodę oraz niewielką ilość odchodów stałych.

Rozróżnienie ma znaczenie przy planowaniu nawożenia, ponieważ oba nawozy różnią się składem i zawartością składników pokarmowych. W tym artykule skupiamy się przede wszystkim na gnojowicy oraz maszynach wykorzystywanych do jej transportu i aplikacji.

Gnojowica to nawóz, ale także duże wyzwanie logistyczne

W dużych gospodarstwach specjalizujących się w produkcji mleka, bydła opasowego czy trzody chlewnej ilość powstającej gnojowicy może sięgać kilku, a choćby kilkunastu tysięcy metrów sześciennych rocznie. Tak duża skala produkcji wymaga nie tylko odpowiedniej infrastruktury do przechowywania nawozu, ale również sprawnej organizacji jego transportu i aplikacji.

Obecnie nawozy naturalne traktowane są jako wartościowy element obiegu składników pokarmowych. Odpowiednio wykorzystana gnojowica stanowi źródło azotu, fosforu, potasu oraz substancji organicznej, która wpływa na adekwatności gleby.

W warunkach rosnących kosztów produkcji adekwatne zagospodarowanie gnojowicy nabiera również wymiaru ekonomicznego. Każdy metr sześcienny prawidłowo zastosowanego nawozu naturalnego może ograniczyć zapotrzebowanie na nawozy mineralne, dostarczając roślinom składników pokarmowych.

Warto jednak pamiętać, iż wartość nawozowa gnojowicy zależy nie tylko od jej składu, ale również od sposobu przechowywania i aplikacji. Nieprawidłowo prowadzony proces może prowadzić do strat składników, zwłaszcza azotu. Dlatego coraz większą rolę odgrywają technologie pozwalające na precyzyjne dawkowanie nawozu oraz ograniczenie emisji podczas jego stosowania.

W wielu małych i średnich gospodarstwach przez cały czas wykorzystywane są klasyczne wozy asenizacyjne, których możliwości są wystarczające przy mniejszej skali produkcji. Fot. Firmowe

Ile gnojowicy na hektar?

Nie istnieje jedna dawka odpowiednia dla wszystkich gospodarstwa i każdej uprawy. Odpowiedź na pytanie ile gnojowicy na hektar zależy m.in. od jej składu, zawartości azotu, potrzeb pokarmowych uprawianej rośliny, zasobności gleby oraz ilości składników dostarczanych z innych nawozów.

Dawkę należy więc ustalać na podstawie rzeczywistej wartości nawozowej gnojowicy oraz planu nawożenia. Szczególne znaczenie ma przestrzeganie obowiązujących limitów dotyczących stosowania azotu pochodzącego z nawozów naturalnych. Z tego względu samo podanie liczby metrów sześciennych gnojowicy na hektar bez znajomości jej składu mogłoby prowadzić do błędnego nawożenia.

Właśnie tutaj przewagę mogą uzyskać nowoczesne systemy aplikacji. Zamiast traktować każdy przejazd wozu asenizacyjnego jako podanie jednakowej ilości nawozu, możliwe jest kontrolowanie dawki i dostosowywanie jej do założonych parametrów.

Niezależnie od wykorzystywanej techniki aplikacji nawozy naturalne dostarczają glebie cennych składników i pozwalają ograniczyć zużycie nawozów mineralnych. Fot. Firmowe

Beczkowóz przez cały czas sprawdza się w mniejszych gospodarstwach

Wraz ze wzrostem skali produkcji zwierzęcej rośnie znaczenie sprawnej logistyki całego procesu – od magazynowania, poprzez transport, aż po aplikację na polu. W mniejszych gospodarstwach, gdzie ilość powstającej gnojowicy jest ograniczona, przez cały czas dobrze sprawdzają się tradycyjne zestawy składające się z ciągnika i beczkowozu. Przy niewielkiej liczbie przejazdów i mniejszym areale taka technologia często pozostaje racjonalnym rozwiązaniem.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w gospodarstwie utrzymującym kilkaset krów mlecznych lub znaczące stado trzody chlewnej. Każdego roku trzeba tam zagospodarować ogromne ilości nawozu naturalnego. Wyzwaniem nie jest już samo wywiezienie gnojowicy, ale przeprowadzenie całego procesu we właściwym czasie i przy zachowaniu wysokiej wydajności. O powodzeniu zabiegu decyduje więc nie tylko pojemność zbiorników magazynowych, ale również wydajność maszyn transportujących i aplikujących nawóz.

Samojezdny wóz asenizacyjny. Czym różni się od klasycznego beczkowozu?

Klasyczny wóz asenizacyjny przez dziesięciolecia był podstawową maszyną wykorzystywaną do transportu i aplikacji gnojowicy. Konstrukcja takiego zestawu opiera się na współpracy z ciągnikiem rolniczym, który zapewnia napęd i umożliwia przemieszczanie zbiornika pomiędzy gospodarstwem a polami.

Rozwiązanie przez cały czas pozostaje popularne i w wielu gospodarstwach jest w pełni wystarczające. Jednak wraz ze wzrostem powierzchni gospodarstw oraz liczby utrzymywanych zwierząt pojawiły się nowe potrzeby.

Duże gospodarstwa często muszą w krótkim czasie zagospodarować ogromne ilości nawozu. Ograniczeniem staje się wtedy nie sama pojemność zbiornika, ale czas pracy, liczba przejazdów oraz dostępność ciągnika.

Samojezdny wóz asenizacyjny rozwiązuje część tych problemów poprzez połączenie zbiornika, układu pompowego i jednostki napędowej w jednej maszynie. Operator nie potrzebuje ciągnika, a cały proces nawożenia może zostać zoptymalizowany pod względem wydajności i precyzji.

Klasyczny beczkowóz, a samojezdny wóz asenizacyjny – porównanie technologii [TABELA]

Cecha Ciągnik rolniczy + beczkowóz Samojezdny wóz asenizacyjny
Koszt zakupu niższy, możliwość wykorzystania istniejącego ciągnika bardzo wysoki, inwestycja dla dużych gospodarstw
Uniwersalność ciągnik może wykonywać wiele innych prac maszyna wyspecjalizowana głównie do nawożenia
Wydajność pracy zależna od mocy ciągnika, pojemności beczki i logistyki bardzo wysoka dzięki dużemu zbiornikowi, dużej mocy i zoptymalizowanej konstrukcji
Pojemność zbiornika najczęściej około 8–25 mł najczęściej 20–40 mł
Liczba przejazdów większa liczba cykli transportowych mniejsza liczba przejazdów dzięki większej pojemności
Prędkość transportowa ograniczona parametrami ciągnika i zestawu często 40–60 km/h
Wydajność napełniania zależna od beczkowozu i pompy bardzo wydajne układy pompowe pozwalające skrócić czas postoju
Komfort operatora zależny od ciągnika i wyposażenia kabiny wysoki komfort, ergonomiczna kabina, automatyka pracy
Systemy GPS i rolnictwa precyzyjnego możliwe, ale często jako dodatkowe wyposażenie zazwyczaj standardowe wyposażenie
Automatyczna regulacja dawki dostępna w bardziej zaawansowanych zestawach standard w nowoczesnych konstrukcjach
Aplikatory doglebowe ograniczone możliwości w przypadku mniejszych zestawów możliwość współpracy z bardzo szerokimi aplikatorami
Zapotrzebowanie na operatorów często wymaga kilku zestawów w sezonie jedna maszyna może zastąpić kilka tradycyjnych zestawów
Możliwość pracy usługowej ograniczona wydajnością bardzo duży potencjał usługowy

Najważniejszą różnicą pomiędzy obiema technologiami jest wydajność wykonania zabiegu. W klasycznym zestawie ciągnikowym część czasu przeznaczona jest na transport, manewrowanie oraz obsługę maszyny. Przy dużych odległościach między gospodarstwem a polami liczba przejazdów może znacząco wpływać na koszty całej operacji.

Samojezdne wozy asenizacyjne dzięki większym zbiornikom, wysokiej prędkości transportowej oraz wydajnym układom pompowym pozwalają ograniczyć liczbę cykli roboczych. W praktyce oznacza to możliwość wykonania większej powierzchni nawożenia w krótszym czasie, co ma szczególne znaczenie w okresach ograniczonej dostępności terminów agrotechnicznych.

Jaki wóz asenizacyjny wybrać?

To jaki wóz asenizacyjny wybrać powinno wynikać z analizy gospodarstwa, a nie od porównania pojemności poszczególnych maszyn. Najważniejsze są ilość produkowanej gnojowicy, powierzchnia nawożonych pól, odległość działek od zbiornika, dostępny ciągnik oraz liczba godzin, przez które maszyna będzie rzeczywiście wykorzystywana w ciągu roku.

W gospodarstwach posiadających kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk bydła zakup zaawansowanej maszyny samojezdnej zwykle trudno uzasadnić ekonomicznie. Roczne wykorzystanie byłoby niewielkie, a koszt amortyzacji przypadający na metr sześcienny przewiezionej gnojowicy pozostawałby wysoki.

Inaczej wygląda sytuacja w dużych gospodarstwach posiadających kilkaset sztuk bydła mlecznego, prowadzących intensywną produkcję trzody chlewnej lub gospodarujących na dużym areale. Samojezdny wóz może w takich warunkach pracować przez setki godzin rocznie, a wysoka wydajność pozwala rozłożyć koszt inwestycji na znacznie większą liczbę hektarów lub metrów sześciennych nawozu.

Odległość pól też ma znaczenie

Sama powierzchnia gospodarstwa nie przesądza o wyborze maszyny. Równie ważne są odległości pomiędzy miejscem przechowywania gnojowicy a polami. W gospodarstwach rozdrobnionych, posiadających wiele oddalonych działek, dużą część czasu może zajmować transport zamiast samej aplikacji nawozu.

Samojezdne wozy asenizacyjne ograniczają ten problem dzięki większej prędkości transportowej, dużej pojemności zbiornika, mniejszej liczbie przejazdów oraz możliwości szybkiego przemieszczania się między polami. W przypadku gospodarstw wielkoobszarowych oszczędność czasu wynikająca z lepszej logistyki może być jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za inwestycją.

Znaczenie ma również dostępność pracowników. Samojezdny wóz asenizacyjny pozwala ograniczyć zapotrzebowanie na siłę roboczą poprzez większą wydajność dzienną i automatyzację wielu funkcji. Jedna wysoko wydajna maszyna może w określonych warunkach zastąpić kilka tradycyjnych zestawów składających się z ciągnika i beczkowozu.

Samojezdny beczkowóz może pracować również usługowo

W wielu przypadkach zakup samojezdnego wozu asenizacyjnego jest uzasadniany nie tylko potrzebami własnego gospodarstwa. Duże gospodarstwa oraz firmy usługowe mogą wykorzystywać takie maszyny również do wykonywania prac dla innych rolników.

Usługowe wykorzystanie zwiększa roczną liczbę godzin pracy i może poprawić ekonomikę inwestycji. Szczególne znaczenie może mieć to w regionach o dużej koncentracji produkcji mleka lub trzody chlewnej, gdzie wiele gospodarstw potrzebuje usług związanych z aplikacją nawozów naturalnych.

Precyzja aplikacji coraz ważniejsza

Opłacalność nowoczesnego wozu asenizacyjnego nie wynika wyłącznie z jego wydajności. Coraz większą rolę odgrywa precyzja aplikacji. Systemy GPS, automatyczna regulacja dawki oraz możliwość pracy według map aplikacyjnych pozwalają lepiej wykorzystać składniki zawarte w gnojowicy i poprawić równomierność nawożenia.

W praktyce oznacza to efektywniejsze wykorzystanie każdego metra sześciennego nawozu. Gospodarstwo może nie tylko szybciej wykonać zabieg, ale również dokładniej zarządzać własnymi zasobami.

Cena samojezdnego wozu asenizacyjnego może być kilkukrotnie wyższa niż tradycyjnego beczkowozu. Dlatego o wyborze nie powinna przesądzać sama wydajność maszyny. Dopiero zestawienie ilości gnojowicy, areału, odległości pól, kosztów pracy, wykorzystania ciągników oraz możliwości świadczenia usług pozwala ocenić rzeczywistą zasadność takiej inwestycji.

Najważniejsze czynniki wpływające na opłacalność zakupu

Czynnik Znaczenie dla inwestycji
Liczba utrzymywanych zwierząt bardzo duże
Ilość produkowanej gnojowicy bardzo duże
Powierzchnia gospodarstwa bardzo duże
Odległość pól od gospodarstwa duże
Liczba godzin pracy rocznie bardzo duże
Dostępność operatorów średnie do dużego
Możliwość usługowego wykorzystania duże
Systemy wsparcia inwestycji zależne od programu

Samojezdny wóz asenizacyjny jest inwestycją, która wymaga odpowiedniej skali działania. Nie jest to maszyna przeznaczona dla wszystkich gospodarstwa, ale narzędzie stworzone przede wszystkim dla producentów, którzy każdego roku muszą zagospodarować duże ilości nawozów naturalnych.

Brixies Plus Claas Axion 960

Zobacz w sklepie

Bruder 03012 Traktor Claas Axion 950

Zobacz w sklepie

Bluza rozpinana „Nie dam się zaorać”

Zobacz w sklepie

Koszulka „Nie dam się zaorać”

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału