Wyobraźmy sobie taką osobę: 38-latka z dzieckiem zarabiająca na umowie o pracę 9000 zł netto, czyli na rękę. Stabilna i ponadprzeciętna pensja plus świadczenie 800+ pozwala jej myśleć o czymś bardziej stałym niż wynajmowanie mieszkania. Na jak wysoki kredyt hipoteczny na zakup własnego "M" może liczyć?
Ostateczna zdolność kredytowa zależy od polityki poszczególnych banków, które stosują różne metody oceny sytuacji finansowej wnioskodawcy. Adrian Wąsowski, doradca finansowy i założyciel firmy NaTwoim.pl, przygotował dla portalu InnPoland szczegółowe wyliczenia dla takiej sytuacji.
Ile kredytu może dostać samotna matka? Ekspert obliczył to na przykładzie
Ekspert sprawdził, jaką kwotę kredytu może uzyskać kobieta w siedmiu bankach działających w Polsce. Wyniki są zróżnicowane – od 450 tys. zł w najmniej korzystnym przypadku do 690 tys. zł w bankach z bardziej liberalnym podejściem do oceny zdolności kredytowej.
Inne propozycje to 590 tys. zł, 580 tys. zł, 630 tys. zł, 550 tys. zł. Najwyższa możliwa kwota kredytu wynosi 690 tys. zł, co pozwoliłoby na zakup mieszkania o znacznie większym metrażu lub w lepszej lokalizacji. Średnia zdolność kredytowa samotnej matki w tej analizie wynosi 597 tys. zł.
Taka kwota jest efektem kilku czynników. Po pierwsze, dochód na poziomie 9000 zł netto pozwala na relatywnie wysoką ratę kredytu, choćby przy uwzględnieniu kosztów utrzymania dziecka.
Po drugie, umowa o pracę jest dla banków jednym z najbardziej stabilnych źródeł dochodu, co zwiększa wiarygodność kredytobiorcy. Dodatkowe świadczenie 800 plus, choć nie we wszystkich bankach brane pod uwagę w pełni, może również wpłynąć na końcową ocenę zdolności kredytowej.
Czy sprawdzanie ofert w bankach obniża naszą zdolność kredytową?
Różnice w oferowanych kredytach są spore, dlatego warto popytać w kilku bankach. Czy sprawdzanie ofert zaniża nam rating w BIK (Biuro Informacji Kredytowej)? Ekspert pytany przez InnPoland, twierdzi, iż nie.
– Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić sobie wycieczkę po bankach i zebrać oferty o kredytach. Należy tylko pamiętać, żeby zebranie ofert nie wiązało się ze złożeniem zapytania do BIK. Takie działanie faktycznie może zaniżyć punktację kredytową. Wiele osób korzysta z usług pośrednika kredytowego, który jest ekspertem w swojej dziedzinie i porównuje w sposób tabelaryczne wszystkie oferty kredytowe. Zaoszczędza się w ten sposób czas – radzi Adrian Wąsowski.
Ekspert podpowiada też, iż Komisja Nadzoru Finansowego rekomenduje, żeby maksymalny okres kredytowania był na 25 lat. Tymczasem wielu kredytobiorców chce mieć o 5 lat więcej do spłaty. Różnica tych pięciu lat na racie jest bardzo symboliczna, a potencjalny koszt odsetkowy jest zdecydowanie wyższy.