Zaledwie 2 dni po katastrofie kolejowej w Adamuz, w której zginęło 41 osób, a 152 zostały ranne, Hiszpanię dotknął kolejny poważny incydent na kolei. We wtorek 20 stycznia br. w katalońskiej miejscowości Gelida doszło do wykolejenia pociągu podmiejskiego Rodalies. Zginął 27-letni mężczyzna, który odbywał szkolenie na maszynistę, a ponad 30 osób odniosło obrażenia – 5 z nich w stanie ciężkim.
Do zdarzenia doszło o godz. 2102 na linii R4. Skład jadący z Sant Sadurní d’Anoia w kierunku Manresy uderzył w mur oporowy, który zawalił się na torowisko. Według wstępnych ustaleń konstrukcja runęła wskutek intensywnych opadów deszczu nawiedzających przez cały dzień region.
Inspektor straży pożarnej Claudi Gallardo wskazał na osunięcie spowodowane nawałnicą jako prawdopodobną przyczynę zdarzenia, zastrzegając jednak konieczność dokładnego zbadania okoliczności. Rannych przetransportowano do trzech szpitali.
Seria incydentów w Katalonii
W związku z wypadkiem uruchomiono plan kryzysowy Ferrocat. Na miejscu pracowało 70 strażaków oraz kilkanaście jednostek Mossos d’Esquadra. Ruch pociągów Rodalies w całej sieci pozostanie wstrzymany do czasu przeprowadzenia przejazdów kontrolnych.
Tego samego dnia w regionie odnotowano kolejne incydenty: wykolejenie składu w Blanes, awarię trakcji, która spowodowała uwięzienie 130 pasażerów AVE w tunelu oraz przewrócenie drzewa na tory w Fornells de la Selva, przez co konieczna była ewakuacja 30 podróżnych.
Fot. Cedida a l’ACN – FitJordi
Zobacz również:

3 godzin temu







