Sok tylko z nazwy? IJHARS skontrolowała lemoniady i świeże soki

1 godzina temu

„Świeżo wyciskany”, „domowa lemoniada”, „premium” – takie określenia dobrze wyglądają w menu i zachęcają do zakupu. Problem w tym, iż nie zawsze odpowiadają temu, co rzeczywiście trafia do szklanki. Najnowsza kontrola IJHARS wykazała nieprawidłowości niemal w połowie sprawdzonych punktów oferujących soki i lemoniady.

Sok tylko z nazwy? IJHARS skontrolowała lemoniady i świeże soki

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała 47 podmiotów sprzedających soki i lemoniady. Zastrzeżenia stwierdzono w 21 z nich, czyli w 44,7 proc. kontrolowanych miejsc.

Najwięcej problemów dotyczyło informacji przekazywanych klientom. W zakresie znakowania zakwestionowano 46,4 proc. badanych partii, natomiast nieprawidłowości dotyczące parametrów fizykochemicznych stwierdzono w 5,1 proc. partii.

„Świeżo wyciskany” nie może oznaczać wszystkiego

Przepisy dokładnie określają, czym jest sok owocowy. Powstaje on z jadalnych części zdrowych, dojrzałych owoców – świeżych, schłodzonych lub zamrożonych. Może być przygotowany z jednego albo kilku gatunków owoców, a także przez połączenie soku z przecierem owocowym.

Szczególne znaczenie mają popularne w gastronomii określenia „świeży” oraz „świeżo wyciskany”.

Tak można nazwać wyłącznie sok, który został świeżo wyciśnięty lub bezpośrednio wytłoczony i nie przeszedł procesu utrwalania, takiego jak pasteryzacja czy zamrażanie.

Nie powinno się więc sugerować klientowi świeżości, o ile produkt powstał wcześniej, został przygotowany z koncentratu albo wykorzystano do niego utrwalony półprodukt.

Sok z syropem przestaje być sokiem

Kontrolerzy zwracają również uwagę na skład produktu. o ile do napoju dodano wodę, syrop czy składniki, które zmieniają jego charakter, nie zawsze może być on przez cały czas sprzedawany pod nazwą „sok”.

Podczas kontroli IJHARS stwierdzano przypadki, w których jako sok oferowano produkty przygotowane m.in. z brzoskwiń w syropie, pulp owocowych lub syropów smakowych.

Zastrzeżenia budziło również stosowanie nazwy „sok świeżo wyciskany” bez podania informacji, z jakiego owocu lub owoców został przygotowany.

Nie każdy słodki napój z lodem jest lemoniadą

Wątpliwości dotyczą także lemoniad.

Tradycyjnie jest to kwaśny, orzeźwiający napój przygotowany z wody, cukru i soku z cytryny. o ile pojawiają się dodatkowe składniki wpływające na smak – np. mięta, arbuz, imbir, inny sok czy syrop – powinny zostać odpowiednio zaznaczone w nazwie.

Prawidłowe określenie może więc brzmieć przykładowo: „lemoniada z dodatkiem mięty” albo „lemoniada z dodatkiem syropu o smaku truskawkowym”.

Jeżeli natomiast podstawowy smak napoju pochodzi wyłącznie z innego owocu lub z syropu, a nie z soku cytrynowego, stosowanie nazwy „lemoniada” może wprowadzać konsumenta w błąd.

W czasie kontroli zakwestionowano m.in. napój sprzedawany jako lemoniada, który przygotowano z wody i syropu smakowego.

„Domowa” lemoniada z barwnikiem

Kontrola nie ograniczała się jedynie do nazw i informacji w menu.

Badania laboratoryjne wykazały m.in. zawyżoną zawartość cukru w stosunku do dobrowolnie deklarowanej wartości odżywczej.

W jednym z produktów stwierdzono także obecność barwnika – czerwieni allura – mimo iż napój oferowano klientom jako „lemoniadę domową”.

„Premium” tylko wtedy, gdy rzeczywiście oznacza coś więcej

Inspektorzy zakwestionowali również stosowanie określenia „Premium”.

Takie oznaczenie może sugerować konsumentowi, iż produkt ma szczególną, wyższą jakość. Tymczasem podczas kontroli trafiono na przypadki, w których napój nie posiadał cech odróżniających go od zwykłych produktów tej samej kategorii.

Problemem były również nieprawidłowe nazwy składników. Przykładowo zamiast określenia „syrop o smaku mango” stosowano nazwę „syrop mango”, która może sugerować inny charakter produktu.

Klient powinien znać skład przed zakupem

Konsument zamawiający napój w restauracji, kawiarni, barze czy punkcie gastronomicznym ma prawo wiedzieć, co znajduje się w jego składzie.

Przed zakupem powinny być dostępne przede wszystkim:

  • pełna nazwa produktu, odpowiadająca jego rzeczywistemu charakterowi,
  • wykaz składników podanych w kolejności malejącej według masy użytej podczas przygotowania,
  • składniki produktów złożonych, np. użytego syropu,
  • dane podmiotu, który przygotował napój.

Informacje te powinny znajdować się w menu, karcie produktu, na wywieszce albo w innym widocznym miejscu.

Klient nie powinien być zmuszony do pytania obsługi o podstawowe informacje dotyczące składu. Kod QR może być dodatkowym sposobem ich przekazania, ale nie powinien stanowić jedynego źródła informacji.

Na co spojrzeć przed zamówieniem soku lub lemoniady?

W przypadku soku warto sprawdzić przede wszystkim, czy w nazwie wskazano owoce, z których został przygotowany. o ile produkt reklamowany jest jako „świeżo wyciskany”, powinien powstać bezpośrednio z owoców i nie być wcześniej utrwalany.

Przy lemoniadzie warto natomiast zwrócić uwagę, czy podstawę smaku stanowi rzeczywiście sok z cytryny i czy w nazwie wymieniono dodatkowe składniki wpływające na charakter napoju.

Ważny jest również pełny wykaz składników. Kolorowa lemoniada lub efektownie podany sok mogą zawierać znacznie więcej składników, niż sugeruje sama nazwa w menu.

CPN wróci? Rząd analizuje obniżkę cen paliw

Niemal co drugi skontrolowany punkt z nieprawidłowościami

Wyniki kontroli pokazują, iż problem nie jest marginalny. Nieprawidłowości stwierdzono w 44,7 proc. sprawdzonych podmiotów, a niemal połowa skontrolowanych partii budziła zastrzeżenia pod względem znakowania.

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami IJHARS zastosowała sankcje przewidziane przepisami prawa żywnościowego.

Dla konsumenta wniosek jest prosty: warto patrzeć nie tylko na efektowną nazwę napoju, ale również na jego rzeczywisty skład. „Świeży”, „domowy” czy „premium” nie mogą być jedynie marketingowymi hasłami.

Idź do oryginalnego materiału