Słonecznik miał być alternatywą dla mało dochodowego żyta na słabszych stanowiskach. Dziś w gospodarstwach zrzeszonych we współdzielni w Pągowie zajmuje około 300 ha, a przy dobrych warunkach potrafi plonować choćby na poziomie 4–5 t/ha. Ile kosztuje jego uprawa, ile można na nim zarobić i czy rzeczywiście może konkurować z rzepakiem?

300 ha słonecznika. Zaczęło się od alternatywy dla żyta
Rodzinne gospodarstwo w Pągowie, w gminie Wilków w powiecie namysłowskim, w tej chwili funkcjonuje w ramach współdzielni zrzeszającej kilka gospodarstw. Łącznie gospodarują one na około 1500 ha, z czego około 300 ha zajmuje słonecznik. W strukturze zasiewów znajdują się również kukurydza, pszenica, rzepak, buraki, konopie oraz sorgo.
Słonecznik nie jest tutaj nowością. Jego uprawa rozpoczęła się około 13 lat temu, gdy poszukiwano bardziej dochodowej rośliny na słabsze stanowiska – przede wszystkim gleby V i VI klasy.
Wcześniej uprawiano na nich m.in. żyto. Przy plonie rzędu 3–4 t/ha i niskich cenach ziarna trudno było jednak uzyskać satysfakcjonujący wynik ekonomiczny. Słonecznik pojawił się więc jako alternatywa dla żyta na słabszych glebach. Z czasem zajmował coraz większą powierzchnię i dziś jest stałym elementem struktury zasiewów.
Jaki plon słonecznika z hektara? 3 tony to nie wszystko
Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za słonecznikiem jest jego potencjał plonowania. Ostateczny wynik zależy oczywiście od stanowiska, przebiegu pogody, odmiany i prowadzonej technologii.
W gospodarstwie plon słonecznika na poziomie około 3 t/ha traktowany jest jako wynik możliwy do osiągnięcia również przez rolników, którzy dopiero zdobywają doświadczenie w jego uprawie. Przy dobrze dopracowanej technologii wyniki mogą być jednak wyraźnie wyższe. Doświadczeni plantatorzy uzyskują średnio ponad 4 t/ha z całego areału.
Na słabszych glebach plon około 3 t/ha jest już uznawany za bardzo dobry. Wyraźnie większy potencjał słonecznik pokazuje na lepszych stanowiskach, gdzie możliwe jest uzyskanie 4 t/ha, a w sprzyjających warunkach choćby 5 t/ha. W gospodarstwie taki wynik udało się osiągnąć i potwierdzić w dwóch powtórzeniach.
Ile można zarobić na słoneczniku? Koszty i przychody z hektara
Wysoki plon to tylko jedna strona rachunku. O opłacalności uprawy słonecznika decydują również ceny skupu oraz poniesione nakłady. W poprzednim sezonie korzystne ceny zbiegły się z dobrym plonowaniem. Ceny słonecznika kształtowały się w granicach około 1600–1900 zł/t.
Koszty uprawy w gospodarstwie przeliczane są na wartość uzyskanego plonu. Przy sprawnym prowadzeniu plantacji mogą odpowiadać wartości około 1–1,5 t słonecznika. o ile jednak konieczne są dodatkowe zabiegi, poprawki herbicydowe czy większe nawożenie, koszty rosną.
Przy plonie 3 t/ha i cenie 1500 zł/t przychód wynosi 4500 zł/ha. o ile koszty odpowiadają wartości jednej tony plonu, pozostaje około 3000 zł/ha. Przy większych nakładach wynik będzie odpowiednio niższy i może wynosić około 1500–2000 zł/ha.
Każdy sezon i każde stanowisko wymagają jednak indywidualnej kalkulacji. Na końcowy wynik wpływają nie tylko plon i cena, ale również parametry zebranego surowca. Mokry lub mocno zanieczyszczony słonecznik oznacza dodatkowe potrącenia albo konieczność poniesienia kosztów czyszczenia i suszenia.
Wilgotność słonecznika przy zbiorze. Celem jest maksymalnie 9 proc.
W gospodarstwie celem jest zebranie słonecznika przy wilgotności nieprzekraczającej 9% oraz zanieczyszczeniu poniżej 2%. Pozwala to uzyskać surowiec o odpowiednich parametrach bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z dosuszaniem.
Nie w każdym sezonie jest to jednak możliwe. Duże znaczenie ma wczesność odmiany oraz pogoda w końcowym okresie wegetacji. Odmiany wcześniejsze mają więcej czasu w naturalne dojrzewanie i oddawanie wody. Przy późniejszych odmianach oraz deszczowej jesieni uzyskanie odpowiedniej wilgotności może być trudniejsze.
Problemem są także zielone fragmenty roślin trafiające do zbieranego materiału. o ile łodygi nie są odpowiednio dojrzałe i suche, zwiększa się poziom zanieczyszczeń. W takiej sytuacji słonecznik przed skierowaniem do suszarni trzeba najpierw wyczyścić. To kolejna operacja, która zwiększa koszty i wpływa na ostateczną rentowność uprawy.

Jakie odmiany słonecznika wybrać? Liczy się nie tylko plon
Jednym z najważniejszych elementów technologii jest dobór odmiany słonecznika. W gospodarstwie od kilku lat prowadzone są obserwacje odmian na różnych stanowiskach – zarówno słabszych, jak i lepszych.
Dużą uwagę zwraca się przede wszystkim na stabilność plonowania. W doświadczeniach prowadzonych przez około sześć lat odmiany KWS utrzymywały plon na poziomie około 4 t/ha również w różnych warunkach pogodowych.
Drugą istotną cechą jest odporność na wyleganie. Ma ona szczególne znaczenie bezpośrednio przed zbiorem. Kilka dni deszczowej i wietrznej pogody może doprowadzić do przewracania się roślin, a tym samym dużych strat. Dlatego liczy się nie tylko potencjał plonowania odmiany, ale również jej zdolność do utrzymania roślin w pionie aż do momentu zbioru.
W tym sezonie duży udział w zasiewach mają m.in. odmiany Suvex i Arnetes. Poza stabilnością plonowania i odpornością na wyleganie znaczenie ma również ich odporność na tribenuron metylowy, umożliwiająca zastosowanie odpowiedniej technologii odchwaszczania.


Słonecznik zamiast rzepaku? Niższe nakłady i szybszy zwrot
Słonecznik początkowo miał w gospodarstwie zastąpić przede wszystkim żyto uprawiane na słabszych stanowiskach. Z czasem zaczął jednak konkurować również z rzepakiem.
Jednym z powodów są nakłady ponoszone na prowadzenie plantacji. Rzepak wymaga intensywnej ochrony już jesienią, a pieniądze zainwestowane w uprawę pozostają zamrożone przez niemal rok.
W przypadku słonecznika cykl jest zdecydowanie krótszy. Roślina wysiewana w kwietniu może zostać zebrana już we wrześniu. Oznacza to około pięciu miesięcy od siewu do zbioru, a więc znacznie szybszy zwrot zainwestowanego kapitału.
Słonecznik zaczyna przy tym zajmować miejsce rzepaku nie tylko na słabszych, ale również na lepszych stanowiskach. Przy odpowiednim plonie może zapewnić atrakcyjny wynik finansowy przy niższych nakładach na ochronę.
Nie oznacza to oczywiście, iż słonecznik w każdym sezonie będzie bardziej opłacalny od rzepaku. Wynik zależy od cen, plonowania i kosztów. Krótszy okres uprawy i możliwość ograniczenia części nakładów mogą jednak przemawiać na jego korzyść.
Słonecznik na słabe gleby. Na lepszych choćby 5 t/ha
Słonecznik często postrzegany jest jako roślina przeznaczona przede wszystkim na słabsze gleby. I właśnie z takiego powodu pojawił się kilkanaście lat temu w gospodarstwie w Pągowie.
Na stanowiskach V i VI klasy rzepak może być ryzykowny ze względu na wysokie nakłady oraz niepewność plonowania. Słonecznik lepiej toleruje niedobory wody, dlatego może stanowić ciekawą alternatywę na takich polach. Nie jest jednak rośliną całkowicie odporną na suszę. Na mozaikowatych stanowiskach różnice w zasobności gleby i dostępności wody mogą być wyraźnie widoczne w wysokości i kondycji roślin.
Jednocześnie ograniczanie słonecznika wyłącznie do najsłabszych stanowisk oznacza niewykorzystanie jego pełnego potencjału. Na glebach słabszych satysfakcjonującym wynikiem może być około 3 t/ha, natomiast na lepszych stanowiskach plony mogą sięgać 4–5 t/ha.

Czy słonecznik ma przyszłość w Polsce?
Potencjał do dalszego rozwoju uprawy słonecznika w Polsce może wynikać nie tylko z możliwości wykorzystania go na słabszych stanowiskach, ale również z sytuacji na rynku. Część produkowanego w Polsce słonecznika trafia na południe Europy. Wysokie temperatury występujące w tamtych regionach mogą ograniczać lokalne plony, zwiększając zapotrzebowanie na surowiec pochodzący z innych krajów.
Perspektywą dla krajowych producentów może być również rozwój przetwórstwa w Polsce. Przy mniejszej podaży rzepaku część zakładów olejarskich mogłaby w przyszłości zwiększyć zainteresowanie przerobem słonecznika.
Na razie trudno przesądzać, w jakiej skali taki proces będzie następował. Słonecznik nie musi być jednak traktowany wyłącznie jako niszowa uprawa przeznaczona na najsłabsze pola.
Jak uprawiać słonecznik? 5 rzeczy, o których trzeba pamiętać
Po kilkunastu latach doświadczeń w gospodarstwie można wskazać kilka elementów, które w największym stopniu decydują o powodzeniu uprawy:
- Zbiór słonecznika – odpowiednia przystawka lub prawidłowo zaadaptowany heder pozwalają ograniczyć straty, które przy źle dobranym sprzęcie mogą sięgać choćby kilkuset kilogramów z hektara.
- Nawożenie – warto zadbać o odpowiednią zasobność gleby w fosfor, potas, magnez i siarkę.
- Azot – w gospodarstwie stosuje się dawkę około 60–70 kg N/ha. Zbyt wysokie nawożenie azotowe może opóźniać dojrzewanie słonecznika.
- Dobór odmiany – znaczenie mają potencjał i stabilność plonowania, wczesność oraz odporność na wyleganie.
- Zwalczanie chwastów – silne zachwaszczenie oznacza konkurencję o wodę i składniki pokarmowe. Szczególnie problematyczna może być komosa.
Ważne jest również doprowadzenie roślin do zbioru przy odpowiedniej wilgotności. Wybór adekwatnej wczesności odmiany zwiększa szansę na zebranie słonecznika przy wilgotności do 9% i ograniczenie kosztów późniejszego dosuszania.

1 godzina temu















